Jump to content
Dogomania

gadomsia

Members
  • Posts

    82
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gadomsia

  1. No! Mam durszlak zamiast głowy! Zapomniałam o aloesie. Baaaardzo dziekuję. Zastosuję z pewnością. Dziś uczyłam Agacika zabawy w ramach poprawy psychiki. Półroczny piesek powinien bawić się przecież. Już zaczyna biegać (o ile to można nazwać bieganiem na tych biednych jeszcze łapkach) za Ralfem i podpatrywać dlaczego ten nosi kółeczko i jak to się ma do chrupek... (chrupki dla niego są rzeczą najbardziej interesującą chociaż już nie tak łapczywie pochłania pokarm, jak jeszcze tydzień temu). Wspaniale ignoruje kocice w domu, chociaż te przyglądają mu się z dużym zainteresowaniem. Jego wysokość Brutus na razie Agata nie raczy zauważać, nawet na spacerach w lesie. Ale z czasem wszystko się ułoży. Nie mają wyjścia :) Dzięki za wsparcie. Pozdrawiam
  2. HURA! w miejscach gdzie skóra się wygoiła pojawił się m e s z e k. :)) al-ka, bardzo dziękuję za "czujność". To [B]nie jest koncentrat[/B] a olejek używany przeze mnie do ciała, niemniej jednak dzięki za radę. Byłam wprawdzie gotowa w razie potrzeby kontynuować nacieranie skóry Agata olejkiem naturalnym, ale skoro są inne sposoby to czemu nie :). Będzie więcej pieniędzy np. na smakołyki dla malucha. No i ja odzyskam swój olejek ;). Po prostu używam tego co nie zaszkodziło mnie samej. W kąpiel boraksową też n a j p ie r w włożyłam swoje ręce, żeby sprawdzić, czy nie uszkodzę psiaka. Mimo zapewnień pana Ryszarda, że jest to operacja bezpieczna (On też sprawdzał. Jakżeby inaczej!) i mimo zdrowego rozsądku, bo co może zaszkodzić 1,5% roztwór wody utlenionej i boraksu? Ale... Kocham to forum. Są tu ludzie tak samo zakręceni na punkcie psów jak i ja więc nareszcie nikomu nie muszę tłumaczyć się ze swoich odruchów. No i nikt tu nie zostaje sam ze swoim problemem. Bardzo to krzepiące. Agacio się drapie i gryzie (wprawdzie trochę mniej niż poprzednio ale nadal jest to problem) więc ubieram go w swoje T-shirt i masuję mu skórę przez materiał. Problemem są też łapki. Już nie są tak potwornie napuchnięte, jednak bolesne i jeszcze mają drobniutkie ranki, z których czasem sączy się krew. Vet powiedział, że musi samo się zagoić. Agat i tak już dostał uderzeniową dawkę antybiotyków. Jednak od czasu do czasu (2 razy dziennie) robię mu kompresy z rivanolu - trochę pomaga. Dostaje też 2 razy dziennie kropelki EFA Olie na wzmocnienie odporności. Reszta to już kwestia czasu. Relacja z kolejnej kąpieli za kilka dni.
  3. Witam, przeprowadzam już drugą kąpiel boraksową pieska, którego znalazłam w lesie w stanie skrajnego wyczerpania i straszliwie zmasakrowanego chorobami skóry.Dzięki Panu Ryszardowi (i Atosowi naturalnie) dowiedziałam się o tej metodzie z boraksem. Po pierwszej kąpieli początkowo nie było większych zmian, oprócz tego, że piesek przestał się tak często drapać jak poprzednio, nabrał troszkę werwy, a skóra stała się nieco czyściejsza (bez strupów i "purchli"). Poprawił się też nieco stan łapek. Niestety, po 5 dniach, ponownie zaczął się mocno drapać a na skórze pojawiły się bąble. Więc zarządziłam ablucje natychmiast Po drugiej kąpieli znowu zasnął spokojnie, nie drapiąc się. Jaki będzie efekt tej kąpieli dopiero się okaże, ale już dziś wiem, że przynajmniej ogranicza ona w znacznym stopniu świąd. Dobre i to na początek. Nie oczekuję cudu - to dopiero druga kąpiel. :) Po kąpieli smaruję skórę Agata delikatnym olejkiem eukaliptusowym (straszliwie kosztowne cholerstwo ale trudno - bardzo dobrze się wchłania i nie drażni skóry. Nie podaję firmy bo będę posądzona o kryptoreklamę). Poza tym na łapki (żeby nie wysychały i żeby się szybciej goiły poduszki) maść nagietkowa (firmy Z* :), w tubce, ma też doskonałą konsystencję do delikatnego wcierania). Oprócz kąpieli podaje krople z Omega-3 i Omega-6. Resztę lekarstw - (antybiotyki) pan doktor kazał odstawić żeby psa nie wyjaławiać zbytnio.
×
×
  • Create New...