Jump to content
Dogomania

gadomsia

Members
  • Content Count

    82
  • Joined

  • Last visited

4 Followers

About gadomsia

  • Rank
    Advanced Member
  • Birthday 06/10/1954

Contact Methods

  • Skype
    jolanta.krajewska1954

Converted

  • Biography
    g-g 18939802
  • Location
    wieś, 40 km od Warszawy
  • Interests
    przede wszystkim obrona terytorium, czyli "mój jest ten kawałek podłogi" :)
  • Occupation
    dtp
  1. gadomsia

    Freya - MA NOWY DOM I ZAPEWNIONE LECZENIE W KLINICE

    Kochać, to chcieć jak najlepiej dla tego, kogo kochamy bez względu na to jak bardzo czujemy się zranieni. Wszyscy wiemy, że walczyłas tyle, ile miałaś sił. Ta Twoja decyzja to kontynuacja tej walki przecież. Gratuluję ci tej trudnej decyzji, bo że była trudna wszyscy tutaj to wiemy. Pozdrawiam.
  2. gadomsia

    Niekonwencjonalne wyleczenie nużycy

    Witam wszystkie ciotki. I wujków (chociaż rwpb gdzieś się zapodział). Walczę z chorobą skory u Agata już ponad rok. Na początku CAŁY wyglądał tak, jak ostatnio zadek Freyi. Takiego go znalazłam. Kąpałam, i strzygłam czasem i dwa razy w tygodniu. Łapy miał tak spuchnięte, że ich średnica miała ok. 10 cm. Tak było rok temu i jeszcze zimą. [B]Teraz:[/B] Ma kilka PŁYTKICH ranek i strupków. Już nie śmierdzi chociaż nadal wołam na niego per "Smrodek". Rany nie ropieją i są płytkie nawet jeśli coś się pojawia. Bardzo żywiołowy wesoły piesek się zrobił chociaż teraz wygląda jak ogromny york. Dlatego w tym tygodniu ma ksywkę Yorek. :lol: Jest co tydzień strzyżony żeby mieć wgląd w każdy strupek, bo jak się robiła skorupa to dopiero tam się działo, że hej! [U]Kąpiele:[/U] raz w tygodniu. ClorexyDerm na zmianę z manusanem (z manusanu robię łagodny "roztwór pieniący się" i tym myję psinę. Coraz więcej czasu mi to zajmuje bo szczeniak nagle mi zaczął rosnąć:multi:, a właściwie się rozrastać (jakby co to i parę kotletów jakiś psiożerca by wykroił już). Obecna dieta: tylko gotowane jedzonko (kasza, kluchy + mięsko takie dla piesków ale samo wołowe 25 dag dziennie), czasem suchą karmę ale zalewaną wrzątkiem, witaminki, hepatil na wątrobę (z przerwani w cyklach dwutygodniowych), jak jest kasa to lepszy preparat na wzmocnienie, jak nie to sam tran i olej z wiesiołka. Jeszcze dostaje 4 posiłki (zaliczył "psi Oświęcim" i musi się odbudować). Na początku dostał dawkę uderzeniową różnych leków ale później wet powiedział że to i tak dużo, poszliśmy w naturoterapię (Dzięki Pineska, masz w tym swój udział:loveu:). Nie mam nawet obroży "przeciw" bo bałam się żeby nie katować psa dodatkową chemią. Teraz dopiero zamówiłam, bo chodzimy na dłuższe spacerki do lasu (łapki już wytrzymują dłuższy spacer). Obecnie kuracja polega na smarowaniu psa olejem z dziurawca, olejem czosnkowym, sokiem z dziurawca lub sokiem z kasztanowca. Dzień przed kapielą nacieram skórę Agata olejem czosnkowym. Na drugi dzień go kapię. Po kąpieli, jeszcze w brodziku, polewam go naparem z mieszaniny dziurawca, szałwii i rumianku. Do następnej kąpieli codziennie przemywam mu skórę jednym z soków (kasztanowiec, dziurawiec). Jedno smarowanie z oleju z dziurawca. Dobry też jest łopian na swędzenie ale nie ma w żadnej okolicznej aptece. Jutro jadę do Wa-wy to może znajdę). Bardzo mu się szybko zaczęła goić skóra (od lipca). Oczywiście zioła rozcieńczam w wodzie a olej to po prostu sok z dziurawca zmieszany z olejem słonecznikowym (dwie łyżki stołowe soku na szklankę oleju). Piszę to wszystko po to, żeby nie załamywać się po paru tygodniach. Dziewczyny walczcie! Vectra cieszę się z dobrego zdrowia Marysi. :multi:
  3. Wskocz na dogomaniackie forum Weterynaria-Dermatologia-niekonwencjonalne wyleczenie nużycy pozdrawiam
  4. gadomsia

    Niekonwencjonalne wyleczenie nużycy

    Niestety mamy nawrót. Powtórzę więc cykl kąpieli boraksowych. Prawdę mówiąc spodziewałam sie trochę tego biorąc pod uwagę stan w jakim Agat został znaleziony we wrześniu. Ale nic to. Walczymy
  5. gadomsia

    Niekonwencjonalne wyleczenie nużycy

    [quote name='Vectra']No my chyba zabiliśmy pajączki :multi: bo Marysia z dnia na dzień pięknieje i zarasta , tak więc trzymajcie kciuki , by to pokonać na zawsze :kciuki:[/QUOTE] no i fotkę Marysi poprosimy, jakby co
  6. gadomsia

    Niekonwencjonalne wyleczenie nużycy

    :multi::multi::multi:
  7. gadomsia

    Niekonwencjonalne wyleczenie nużycy

    Ja nie wierzę w zdrowe suche karmy oprócz może tych tzw. weterynaryjnych, które jak sądzę są bardziej kontrolowane niż te "popularne". Generalnie jednak suche karmy nie wzbudzają we mnie zbytniego zaufania. Cholerka wie ile taka karma leżała w magazynach i CO naprawdę tam jest. Ja jestem z pokolenia, które z natury rzeczy sceptycznie podchodzi do tego co "napisane" i nachalnie reklamowane. :lol: Nie wiadomo czy tam są witaminy. Ludzie różne rzeczy gadają. Kiedyś rozmawiałam z facetem - pracownikiem jakiejś wytwórni karmy właśnie. Nie podam nazwy nawet na torturach, bo mnie oskarżą,;) a ja nie mam kasy na odszkodowania, ale... nawet jesli 50% tego co mówił to fantazja z chęci zszokowania otoczenia, nawet jeśli na pozostałe 50% przymrużymy oko, to i tak wychodzi mi jakiś horror. Producenci karmy "miąchaniem" ludziom w głowach doganiają chyba firmy farmaceutyczne. Dlatego sucha karma NIE jest i NIE będzie podstawą żywienia moich zwierzaków, a tylko dodatkiem. Pies jest drapieżnikiem. Drapieżniki żywią się głównie mięsem, a nie jakimiś bliżej niesprecyzowanymi komponentami unurzanymi w popiele. Jasne, że jest wygodna. Ilekroć gdzieś podróżuję z moimi chłopakami zawsze zabieram im chrupki. ;)
  8. gadomsia

    Niekonwencjonalne wyleczenie nużycy

    [quote name='Vectra']Co do ubranek , to ja zeszłego sezonu szyłam razem z ajruną ;) ale mi maszyna w tym roku zdechła :( ... oczywiście ja Marysie bardzo nadal kocham , no bo jak inaczej ? [/QUOTE] O Matko! Rzeczywiście, widzisz Vectra jaką mam sklerozę?. Co do miłości to masz rację: jakżeby inaczej:evil_lol: Oglądam czasem waszą stronkę i utwierdzam się w przekonaniu, że nie mogę hodować żadnych zwierzaków, bo nie oddam żadnego szczeniaczka obcym ludziom. Chyba to głupie ale tak funkcjonuję, może jestem wadliwa jakaś czy co?
  9. gadomsia

    Niekonwencjonalne wyleczenie nużycy

    [quote name='Sylwia M.'][B]gadomsia[/B] ja również słyszałam od kilku osób, żeby suche zalewać wodą o temp. ok. 50,- stopni (ale nie zaparzać). Jak zalejesz wrzątkiem, to niszczysz witaminy.[/QUOTE] Zalewam wrzątkiem a właściwie bardzo gorącą wodą bo chce zniszczyć wszystkie świństwa, które lęgną się w karmie - przynajmniej moje chłopaki nie mają alergii. Komplet witamin podaję im od czasu do czasu "dopaszcznie", ale bez przesady. "Staruchy" dostają codziennie rano 1/4 kg surowego mięsa, a popołudniu tylko 1/4 l karmy jako "wypełniacz" i dowóz niektórych mikroelementow (spokojniej śpią). To im wystarcza - wszyscy mi mówią, że są nawet nieco zapasione (za mało spacerków?;)). Jeśli pies jest zdrowy, odrobaczony nie musi się napychać żarciem. Poza tym nie widzę sensu dawać psu polędwicy bo to tylko poprawi [B]moje[/B] samopoczucie a psu raczej nie da więcej, niż normalny kawał wołowiny z kością. Dostają więc psią karmę mięsną (wygląda to jak kostki masła czy smalcu - opakowanie). Podobno w pobliskiej szkole psów policyjnych też tym karmią, więc musi być ok. Zresztą, robię to od kilku lat i nie mam z psami problemów. Tylko Agacio ma inną dietę z racji choroby. Przede wszystkim dostaje cztery razy dziennie a nie dwa. Poza tym mięso ma jeszcze parzone, karmę też i dostaje te wszystkie inne rzeczy, o których już pisałam. Teraz coraz częściej się słyszy o alergiach psów na roztocza lęgnące się w suchej karmie. Ja za każdym razem dziękuję w duchu tej mojej koleżance za ten pomysł z parzeniem, jak dotąd żaden mój pies nie miał alergii (odpukać!:evil_lol:). Się filcuję nakarmić ptaki. U nas aktualnie minus 26!
  10. [quote name='rwpb']Chyba roześlę serniczek wszystkim na PW :evil_lol: A u nas kolejny, bury dzionek [/QUOTE] rwpb nie oszukuj! żaden dzień z Atosem nie może być "bury" . To widać na fotkach. Osobiście za serniczek dziękuję - właśnie się zdecydowałam odchudzać i w związku z tym potrwam w tym postanowieniu kilka dni... może nawet tydzień?:lol: Znowu mi się trafiły dwa śliczne zimowe widoczki do "zazdroszczenia". Oczywiście sobie skopiowałam...
  11. gadomsia

    Niekonwencjonalne wyleczenie nużycy

    [quote name='wenia41']A może u mojego to co innego??? on się nie drapał i nie drapie no oczywiście od czasu do czasu jak każdy czy to pies czy człowiek to tak i jego od czasu do czasu zaswędzi skóra. I nie ma mysiego zapachu. Czasami ma zapaszek spoconych łap. Nic się z nim nie dzieje poza tymi okularkami i przerzedzonym włosem na kufie. Okularki dostał jakiś tydzień - dwa po tym jak dopadło go zap. spojówek. A zmiany na kufie ma już od niecałego miesiąca. I nic nie postepuje dalej. Czy może faktycznie ten Advokate mu pomaga????[/QUOTE] wenia41 zrób proszę badania. To nie jest aż taki koszt, żeby nie można było tego zrobić! Po co masz eksperymentować na psie? po co masz się denerwować? może to nie jest nużyca?
  12. gadomsia

    Niekonwencjonalne wyleczenie nużycy

    [quote name='gadomsia'][U] w razie czego stary t-shirt na grzbiet do chodzenia po domu[/U][/QUOTE] przepraszam, że sama siebie cytuję ale muszę tu dodać, że psa trzeba w ten T-shirt po prostu ubrać. wtedy to ma sens.
  13. gadomsia

    Niekonwencjonalne wyleczenie nużycy

    Wczoraj wykąpałam Agata. Używamy szamponu [I]Clorexy derm forte[/I]. Wspaniale rozpuszcza wszelkie świństwa typu łupież, strupy i inne organiczne zanieczyszczenia typu martwe komórki, bakterie, drożdże, oraz likwiduje nieprzyjemny zapach.[FONT=Verdana] [/FONT]Jest bardzo wydajny, o konsystencji żelu. Jedyna wada to JAK ZWYKLE cena. W sklepie zoo ok. 40 zł. :crazyeye: Po kąpieli przetarłam mu skórę tamponem zwilżonym w srebrze koloidalnym. Wydaje mi się, że jest nieco lepiej – tzn w miejscach, gdzie skóra była „zaogniona” i spękana nastapila lekka poprawa – skóra zbladła i nie jest taka „wrażliwa”. Z tego co wiem, srebro działa antyseptycznie więc może jednak i tutaj podziała. Przemyłam mu też pysio. Pysio wygląda chyba :roll:lepiej. Jednak trudno cokolwiek konkretnego powiedzieć po 24 godzinach, ale po kilku dniach można będzie już coś wiecej zaobserwować. Agat dostał też 2,5 ml sreberka do picia, tj. łyżeczkę od herbaty (ktoś chyba pisał na forum, że psom powinno dawać się dawki dziecięce „ludzkich” specyfików). Wprawdzie wczorajsza operacja pochłonęła połowę moich srebrnych zasobów ale jeśli to przyspieszy wyzdrowienie GAgatka to jestem gotowa skombinować całą kopalnię srebra. My jeszcze mamy to nieszczęsne wtórne zapalenie skóry, które nie chce się odczepić. To znaczy wszyscy moi znajomi mowią, że jest o niebo lepiej niż na poczatku, ja też to widzę patrząc na zdjęcia, ale czasem dorywa mnie pesymizm i myślę sobie, że to idzie straszliwie wolno... Kapiele boraksowe naprawdę pomogly Agatowi jesli chodzi o nużeńca. Dziewczyny [U]nie pozwalajcie się psom drapać – w razie czego stary t-shirt na grzbiet do chodzenia po domu, można przewiązac w pasie jakąś tasiemką. Wtedy nie rozgryzaja się i nie rozdrapują się tak mocno i nie infekują całej skóry[/U]). Trzymam kciuki.
  14. gadomsia

    Niekonwencjonalne wyleczenie nużycy

    nie chcę tu nikogo namawiać na takie czy inne kuracje. w końcu wybór należy do właściciela psa (pies nie może sam wybrać).:shake: ja myślę, że szczypało raczej z wrażenia 1,3% stężenia to niewiele. fakt, że dłonie trochę wysusza więc może jak się ma nadmiernie suchą skórę to może troszkę poszczypywać ale od tego sie nie umiera. trzeba posmarować kremem. tak samo łapy psa bo jemu też wysusza skórę. moje psy zawsze się trzęsą w kąpieli. każdy. a mam ich trzy. (te, które odeszły też się trzęsły). generalnie raczej psy nie lubią kąpieli w wannie albo innym naczyniu, a jak są mokre to się trzęsą. od tego jednak raczej nie umrą. agat trzęsie się na widok strzykawki, ale czy to znaczy, że nie mam mu robić zastrzyku przepisanego przez lekarza? też się cała trzęsę w środku, bo nienawidzę tego robić, ale jednak ten zastrzyk robię. zawsze powtarzam sobie: albo się pieścimy i udajemy, że chcemy psu pomóc ale tak naprawdę robimy dobre wrażenie poprawiając sobie samopoczucie, że „coś” się przecież zrobiło... Albo NAPRAWDĘ pomagamy czyli robimy to, co konieczne. nasz wybór. nasza decyzja. jak dotąd nie słyszałam, żeby od odrobiny boraksu i wody utlenionej czyli wzbogaconej tlenem wody jakiś pies umarł. oczywiście można zastosować inną kurację – nie ma przymusu.może ktoś jeszcze znalazł jakiś inny sposób na nużycę...
  15. gadomsia

    Niekonwencjonalne wyleczenie nużycy

    [quote name='[email protected]']Wody utlenionej nie trzeba podawać do wody, tylko sam boraks! :D cytuję z angielskiej strony: "[B]dodając do wody pitnej 1 / 8 łyżeczki boraksu na litr wody "[/B][/QUOTE] no, [email protected] jak zwykle niezawodna! :multi: ale byśmy strzelili głupa! przepraszam
×