czyli cos na ksztalt "labradoodle", nie wiem jak jest z tymi psami ,ale tworca "labow" ostatnio publicznie stwierdzil ,ze byl to duzy blad i jego idea nie powiodla sie. Mysle ,ze mamy tyle uznanych ras ,ze mozemy spokojnie znalezc cos dla siebie i nie trzeba siegac po takie mieszance
Z tego co wiem, labradoodle miały być szybko uczącymi się psami o łagodnym usposobieniu i "hypoalergicznej" sierści. Zamysł chwalebny, ale po pierwsze myślę, że sam pudel sprawdziłby się w tej roli, a po drugie źródłem alergenów są też ślina, naskórek itd.