już im współczuje :P
wolę być pospolita :D
Pizgałam dzisiaj z mojej siostry (nic jej jeszcze nie mówiłam ze chce żeby była chrzestną naszego dziecka) , kupiła Marysi inhalator bo Marysia wiecznie chora więc stwierdziła że taki inhalator to coś fajnego , tam sa tez wlasnie takie małe wkładki do nosa do inhalowania niemowlaków jak mają katarek , brat szwagra ma to do swojego rocznego dziecka i bardzo sobie chwali więc tak siedzę i mówie że po wypłacie tez zainwestuje w ten inhalator ( kosztuje 130 zł ) , a siostra mówi " no to ale masz problem powiedz chrzestnej albo chrzestnemu żeby kupił na chrzciny w prezencie " a ja w śmiech :megagrin: siostra chwila ciszy i mówi co tak pizgasz ? kto ma być chrzestną ? a ja "TY " :megagrin: :megagrin: :megagrin: :megagrin:
ale sie ucieszyła i powiedziała ze przynajmniej nie bedzie się głowiła nad prezentem :megagrin: