Ale wqurwiła mnie macocha tego całego Artura jak stwierdziła że On nie jest mordercą bo nie szedł z myślą żeby zabić , a uj kogo obchodzi z jaką myślą On szedł , nawet jeśli sie szarpali i chciał ja niby reanimowac to mógł zadzwonić na pogotowie :/ jak można tak zostawić gdzieś człowieka , może gdyby wezwał by pomoc nie było by takiej tragedii , nie dosyc ze odebrał życie młodej dziewczynie to zmarnował swoje już w tak młodym wieku , ale znajac nasze Polskie prawo dostanie z 3do 5ciu lat i wyjdzie ;( jak słysze te wszystkie wyroki to się wstydze ze jestem Polką :[