No właśnie , ja Qwendi czesać uwielbiam , Ona " super" gubi sierść , wychodzi z niej takimi kłębami , wyczesze sie i na rok luzik , ale psy krótkowłose to masakra , a Onki to już w ogóle , One linieją cały rok na okrągło a w czasie linien to już jest totalna porażka :/ no i koty do tego , staram sie je wyczesywać ale jak Pepsia zaczyna walczyć i mnie drapie to musze odpuścić , nie ma ich za co złapać jak sie je czesze i to też nie ułatwia ;)
Ale mamy dzisiaj pogode ;( jak psy weszly i się otrzepały to na korytarzu mialam dosłownie kałużę :/
mam nadzieję że jutro będzie ładnie bo chcialam iść z młodym na kontrole do lekarza , niby mi nie kazała przychodzic ale wole się upewnić , przy okazji wziela bym do siebie jakieś wziewki ;)