Prawda jest ze mozna by uzbierac np 300 zl ale ktos musial by sie tym zajac. Pojsc na zebry po Dogo, ja niestety nie dam rady, pracuje na wiecej niz caly etat + godzine jazdy w jedna strone.
Pozatym wszyscy mysla ze latwo jest znalezc staruszkowi DS i nie bedzie dlugo siedzial w Hoteliku a to niestety nie jest prawda. Mam 10 staruszkow na ktore place deklaracje i od poczatku zdawalam sobie sprawe ze to bedzie do kona ich zycia bo ludzie nie chca brac chorych staruszkow( zdarzaja nie piekne duszyczki ale jest ich tak malo) bo wiadomo ze trzeba placic zaleczenie itd. I tak wykruszaja sie deklaracje i robi sie bardzo ciezko.
Tak wiec moim skromnym zdaniem trzeba szukac BDT , gdzie Dziadziunio dozyje swoich dni.