ja też mam nadzieję, że piesek ma się dobrze i może wrócił do właścicieli, sama codziennie jestem świadkiem jak ludzie wypuszczają swoje psy, żeby się 'same' wyprowadzały (bez obroży, adresatki), może piesek poleciał za jakąś sunią i nie miał siły wrócić?
tym bardziej, że przy którymś spacerze piesek ciągnął konkretnie w jednym kierunku, jednak nie potrafił trafić do celu a okoliczni mieszkańcy nie kojarzyli tego pieska :(
i martwi mnie to,że po tylu ogłoszeniach nikt się po pieska nie odezwał (chociaż znam ludzi, którzy na taki fakt reagują słowami: "poleciał to wróci") :(