Jump to content
Dogomania

Pies Wolny

Members
  • Posts

    2164
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Pies Wolny

  1. [quote name='BożenaG']Pies Wolny-szczerze to g....mnie obchodzi co napisała mrs.ka-jest ostatnią osobą przed ,która bym sie tłumaczyła.A przed Tobą również nie musze.Powiedziałam ,że Lala dostała antybiotyk (mielismy go od naszego weta),a moze jeszcze Ci podać grubość igły jaką był podany?.A skoro jesteś taki idealny jak nasza mrs.ka to podaj swoje namiary -wszystkie bezdomne psy i koty bedziemy kierować do Ciebie i mrs.ki.[/QUOTE] Jak widać Mrs.ka miała rację i w innych sprawach. Nie potrafisz wyjść poza swój zaklęty krąg - trudno to Ty musisz z tym żyć. Przyjm do wiadomości, że zadawane pytania nie dotyczyły Ciebie, bo Ty mnie zupełnie nie interesujesz, dotyczyły wyłącznie Lali i jej spapranego przypadku sterylki. W Twoim przypadku ciekawi mnie tylko czy potrafisz wykonać poprawnie zastrzyk ? i co Cię do tego uprawnia ? Taplaj się dalej w swojej brei.
  2. [quote name='agni']beszczelność nie zna granic - według niektórych widzę że człowiek nie prawa do własnego życia, chociażby w minimalnym stopniu Zresztą przypuszczam że gdyby wypadek miała i w szpitalu wylądowała to pewnie padłby komentarz "można wypisać się na żądanie"... Mądrość dnia :lookarou: czytasz między wierszami czy co - jak można obwiniać ją za robotę tego niby weterynarza. Przecież za rękę go nie trzymała w czasie zabiegu :shake: Od czasu pobytu Lali na OŚ Ania prowadzi ta sprawę, doprowadza do tego że pies nie zostaje nagle na ulicy a tu jak zwykle nagonka na nią.[/QUOTE] Nie to nie jest bezczelność, to prawda. Tobie życzę także takiej samej 'fachowej' opieki jak będziesz w potrzebie, wtedy pogadamy. Po drugie to nie nagonka. Chcę uzyskać podstawowe informacje m.in. po to by rzeźnikowi przeszkodzić w załatwieniu kolejnych psów. Jak Ci nie staje wyobraźni - pisz na brudno. Prośbę o sugestie w tej sprawie wyraziła osoba , której tak bronisz. Wg mnie Ona nie zrobi nic w tej sprawie. Zuzka - i dopisz co sama zrobiłaś.
  3. [quote name='Zuzka2']Jak się coś złego dzieje,to zaraz się znajduje wielu oskarżycieli i sędziów.Lala długo była na budowie-każdy miał możliwość się wykazać,zafundować sterylkę,nie wieźć do rzeźnika.Teraz "spowiedź" i robienie wariatów z ludzi,którzy bynajmniej nie są amatorami ani upośledzeni,żeby przeoczyć ważne symptomy. Mój pies po kastracji też nic nie jadł i nic to nie oznaczało.Nic.Jeśli się nie ma wystarczającej ilości danych,to nie ma sensu wyciągać wniosków-taka jest logika myślenia,bo robi się z tego fantazjowanie.De facto nikt nie ma tu obowiązku się przed nikim spowiadać,bo nikt dla Lali nie zrobił więcej niż Ania102,BożenaG i Rajmund.[/QUOTE] A Ty czym się wykazałaś w tym przypadku ? Deklarację pokrycia kosztów ratowania podjęła Odi - dziwnie się składa, znam Ją ! Mówimy tu o Lali, a nie o innych przypadkach i innych mniej istotnych sprawach. Jest jakiś problem w udzieleniu rzeczowych odpowiedzi ?
  4. W zdrowym ciele zdrowy duch i kto rano wstaje ten szybko śniadanie dostaje :lol::lol:.
  5. [quote name='Ania102']Do Psa Wolnego Nie wypowiadam się na watku starachowickim więc swoje pytanie mogłeś zadać tutaj. Lala dostała antybiotyk, nie od weta u którego była na zabiegu tylko po nim od Rajmunda. Była trzymana w czystej a nie ciemnej piwnicy jak można przeczytać na watku starachowickim.To ja ją zgłosiłam na sterylizację do UM czego bardzo żałuję. Jestem wdzięczna, ze mogła być po niej u Rajmunda. Szkoda, że wcześniej niektórzy nie zauważali Lali a teraz nagle takie zainteresowanie. Z pewnością nie chodzi jednak o nią.[/QUOTE] Moje pytania zadane tu nadal zostały bez odpowiedzi! Kpisz czy o drogę pytasz ? Co Ci przeszkadzało na zadane tam pytania udzielić odpowiedzi tu. Pytania zadaję tam gdzie się o Lali mówi. Natomiast ja gdybym miał do wyboru Rzym czy Krym, wybrałbym porządną opiekę nad Lalą ! Moje zainteresowanie Lalą nie jest nagłe i niespodziewane, nie próbuj takich chwytów, bo to o Tobie źle świadczy. Fakty są takie, że spapraną przez Ciebie robotę naprawia kto inny, a wszystko to kosztem zdrowia Lali. Tego faktu nie zmienią żadne zaklęcia.
  6. [quote name='BożenaG']Przepraszam,ale sam zapytałes dlaczego Lala nie dostala po zabiegu antybiotyku.Więc Rajmund również zapytał ,kto Ci powiedział ,że nie dostała? W czym problem? Jaką znasz prawdę ?Ta wyssaną z palca przez mrs.ka.[B]Jak Ty to sobie wyobrażasz ,ze Lale widziało tyle osób prozwierzęcych,i gdyby coś sie dzialo to nikt by nic nie zrobił ,tylko pozwolił ,żeby cierpiała.[/B] Oczywiscie ,ze moglismy coś przeoczyć-niestety nie robimy usg ani przeswietleń sukom po sterylizacjąch ,jeżeli nic sie nie dzieje(a w tym przypadku tak było)Suka dostała antybiotyk,a rana nie byla zaczerwieniona,ani nie bylo zadnego obrzęku(zapytaj weta czy to mozliwe) a potem zarzucaj cos komuś. O jakie jeszcze informacje Ci chodzi. Odpowiem Ci na pytania jeśli tylko bede umiała.-mrs.ka zadawała jakieś pytania dotyczące Lali? nie widziałam ani jednego,więc w czym miala rację (ona tylko napisała kilka swoich, urojonych wersji)[/QUOTE] Jakie pytanie mi zadał Rajmund widać ! Twoje jazdy i podjazdy z innymi userami mnie nie interesują - jakiś problem ? jest takie stare powiedzenie : zacznij od siebie ...... . Na moje pytania nadal nie ma odpowiedzi, mrs.ka także ich nie dostała, dlatego ma rację. Przeczytaj dokładnie co napisała : [quote] [IMG]http://www.dogomania.pl/images/misc/quote_icon.png[/IMG] Napisał [B]mrs.ka[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/showthread.php?p=16619601#post16619601"][IMG]http://www.dogomania.pl/images/buttons/viewpost-right.png[/IMG][/URL] Co do suki o imieniu Lala , dokumentacja dotycząca usług wet. przeprowadzonych 23 marca już została udostepniona przez UM. Oczywiście odpchlenie,szczepienie i sterylizacja przeprowadzona jednocześnie , po zabiegu nie został podany żaden antybiotyk [/quote]Nie sądzisz chyba, że tylko Ona może dostać info z UM. W takim razie jaki antybiotyk Lala dostawała, kto przepisał receptę, kto podawał antybiotyk i w jakiej formie, w jakiej dawce ?. Jeść nie jadła, więc sygnały z Jej strony były i wizytę u normalnego weta, a nie rzeźnika, trzeba było zrobić następnego dnia, co najmniej po południu. Co ja sobie wyobrażam o tych 'wszystkich osobach prozwierzęcych' to moja sprawa i nie jest to nic pochlebnego. Pies był pod Twoją opieką więc zamiast mącić odpowiedz jasno na pytania.
  7. [quote name='Rajmund']A kto Ci powiedział,że Lala nie dostała antybiotyku?najpierw poznaj prawde a pózniej zadaj pytania.[/QUOTE] Ty naprawdę uważasz, że świat jest wielki - jest malutki. Po drugie gdyby nawet założyć, że ten rzeźnik, który załatwił Lalę, po brudnym swoim pysku się drapał w czasie zabiegu (a robił go z pewnością bez rękawiczek, ew. mył brudne łapy denaturatem) to antybiotyk zrobiłby swoje. W takim razie do zestawu pytań dodaj następne : dlaczego ten zabieg wykonywał ten rzeźnik ? Podobno znany był ? więc skierowaniem z urzędu się nie tłumaczcie. Zanim mnie zadasz kolejne pytanie odpowiedz na zadane przeze mnie. Po czwarte : przeczytaj jeszcze raz swój post i postaraj się go zrozumieć. Możesz zacząć od tyłu, wtedy zrozumiesz, że po to żeby poznać prawdę zadaje się pytania. Na wątku Lali odpowiedzi też nie ma. Gdyby były rzeczowe informacje i odpowiedzi na pytania (Mrs.ka ma rację) nie było tej zadymy. Nie zapominaj także, że 'udało' się uratować Lalę, po prostu się udało - otarła się o śmierć, więc trochę powagi.
  8. [quote name='Felka z Bagien']Pani inspektor Mrozińska zapewne wierzy,że jad kiełbasiany ujmie jej lat i doda urody.[/QUOTE] To także, ale z doświadczenia wiem, że inspektorzy z tzw. zarządu głównego TOZ zajmują się często robieniem polityki i polityczek, a także odwiedzaniem znajomych w terenie. Nic nowego. Cała nadzieja w tym, że po prostu ..... przeminą. Żeby się mogły spalić ze wstydu oprócz ognia potrzeba ...... honoru i wstydu właśnie. Po co One brały udział w tym spotkaniu, kto je zaprosił ?
  9. Tak, tak, zanim wszyscy się 'mądrze pozabijacie' to ja chciałbym się dowiedzieć dlaczego Lala po zabiegu nie dostawała antybiotyków. Jakim cudem osobom o takim doświadczeniu, jak się tu wszyscy prezentujecie i sami chwalicie, uszło to uwadze. Przypominam, że Lala była 'rozprowadzona' przez Anię102. Jak można było to przegapić ? Co do przewożenia Lali na taką odległość. Na szczęście, że była przewożona, bo to uratowało (chyba - bo wieści póki co są mniej niż niedokładne) Jej życie. Skakanie do samochodu i ruch spowodował otwarcie rany (na szczęście chyba także źle zeszytej) i wyciek gnojówki - od której by zginęła - sepsa. To, że nie jadła - także przegapiono. Jej stan nie pogorszył się nagle tylko pogarszał się ciągle od zabiegu w sposób nie zauważony lub przegapiony. Taką mam ocenę Waszych mądrości i dlatego chcę usłyszeć odpowiedź na zadane pytania. Psu czy kotu po kastracji podaje się antybiotyk osłonowo, a u suki po sterylce, po otwarciu otrzewnej nie trzeba ?????? Co jest ?? Czym Wy tu się chwalicie ? Pokory trochę i piszę to do wszystkich tu walczących. Prośbę do moda ja pisałem i napiszę jeszcze raz jeśli uznam, że powinienem.
  10. Zdrętwiałem, brak słów. Spytam za Anetą, czy lekarze dają Mu jakąś szansę ? czy jest oczekiwana reakcja na podawane leki ?
  11. [quote name='ANETTTA']tam trzeba podjechac i uswiadomic ludzi buda ocieplona i zero łancucha lub jak juz musi byc to dłuzszy i albo takie warunki albo zabierzemy psa !!![/QUOTE] Absolutna racja. Trzeba też im powiedzieć, że są pod obciachem i nic się nie ukryje. Muszą także wiedzieć, że do trzech razy sztuka i koniec zabawy. Na potwierdzenie zrobiłbym im klasyczną wizytę z interwencją, dokumentacja fotograficzna i gra w otwarte karty. Olenka1987 - nie zgadzam się z Tobą. Nikt nie wykona tego co proponujesz to raz, pies jest nadal w warunkach zagrożenia życia to dwa. Po trzecie jeśli dostanie regularnie jedzenie, a nie odpadki to nie dość, że przeżyje to polubi takie życie. Każdego psa można wyprowadzić z takich warunków bez szkody dla niego samego. Jest oczywiste, że bez pomocy z zewnątrz Miśka zginęłaby w męczarniach z powodu guza. I nie licz na to, że ci ludzie wykonaliby choćby płatną eutanazję, gdyby była konieczna. 'Przecież jest stara' takie samo dobre powiedzenie jak i to 'przecież ma jedzenie'.
  12. Ustalili coś konkretnego, czy trzymali stronę kostycznej i oszczędnej w empatii preziowej ? Może jakieś dopalacze im zadać ? Pogadaj czy mogłabyś opublikować ustalenia WIW wtedy w oparciu o to petycja i inne takie ..... niespodziewane niespodzianki.
  13. [quote name='mamanabank']Masz rację! Na szczęście! Wieczorną dawką jedzenia nie pogardził. Uff. Reaguję nadwrażliwie trochę chyba, bo strachu mi napędził, bałam się, że to jest powrót do tego, co było na początku.[/QUOTE] O ! i bardzo dobrze ! Ja jako duży pies też raz w tygodniu przepuszczam kolejkę na michę - no są problemy z ....... łakomstwem wrodzonym, nie powiem, że nie, ale staram się. Zresztą niczego co ma twarz też nie jem.
  14. To pewnie też nie szczekanie. Dziadzinek jest starowinka i takie chwilowe 'zjazdy' są normalne. Najważniejsze jest, by się nie odwadniał. Może Go rosołkiem ? Trzeba też uszanować wolę Filutka jeśli wybierze krótkotrwałą głodówkę. No cóż, na szczęście nie brałem udziału w projektowaniu tego świata - musiałbym se skopywać regularnie miejsce pod plecami, a i to nie wiadomo czy by starczyło za wszystkie durnoty tego świata. Trzeba, niestety, brać ten świat jaki jest. Filutek zdecydował o chwilowej głodówce oczyszczającej i tej wersji, z nadzieją na lepsze chwile, się trzymamy !
  15. [quote name='mamanabank']Edzia, z weteterynarii to jestem całkowicie zielona, tak jak pisałam wcześniej. Najbardziej martwiłam się, czy będę potrafiła zająć się takim dziadziem specjalnej troski. I właśnie mam pytanie: Czy mogłabym Dziadkowi kupić inne puszki senior, np. takie [URL]http://allegro.pl/animonda-gran-carno-senior-400gr-kurczak-inyk-i1534907807.html[/URL] i takie [URL]http://allegro.pl/animonda-grancarno-senior-ciel-z-jag-400g-w-wa-i1539371138.html[/URL] A może jakieś inne możecie polecić? Majusko, Psie Wolny? a RC podawać jako dodatek?[/QUOTE] Śmiało możesz stosować mokrą karmę Animonda, 'przejadłem' tony tej karmy i było ok. Czasem, ale bardzo rzadko, występowała średnio intensywna biegunka, która ustępowała bez ekstra środków. Trzeba wypróbować. Turbo doładowanie znoszące stan ewidentnej kahezji można uznać za zakończone. Recovery można dodawać w ilości 1/4 do 1/3 w stosunku do podstawowej karmy. Po dwu , trzech tygodniach jak wszystko będzie ok. i zjedzony będzie zapas recovery można pomyśleć o małych dawkach Karsivanu, ale bardzo ostrożnie. Może podklinicznie, żeby dać dobre 'tło', nie za dużo. Np. dziesięć dni niska dawka codzienna, potem taka sama co drugi dzień. Można pomyśleć o badaniu krewki : pełna biochemia, mocznik, kreatynina, faktory wątrobowe. Może jakaś ocena serca, płuc na ew. wodę - usg. (serducho pewnie powiększone - wiek). I tyle. Reszta to zapewnienie Dziaduniowi RADOŚCI ŻYCIA. Filutek, jak widać, znakomicie reaguje na leczenie i ..... dotyk OPIEKUNKI. TAKIEJ MAMY TO TYLKO POZAZDROŚCIĆ, A I CIOTEK TAKOŻ :loveu::loveu::loveu:
  16. Cześć Rudek i cała Ekipo, zaznaczam i .... będę czytał, ze dwa dni i dam radę :lol:
  17. [quote name='Florentynka']No , Balbina zaprasza - demonstruje taniec na stole. Jak tam dziadzio się dziś czuje?[/QUOTE] Dawaj Balbinę na widok z tym tańcem :lol:
  18. [quote name='wellington']Strona domowa organizacji hundeinnoot sie czesto zmienia. N.p. do niedawna mieli napisane ze w zwiazku z adopcjami w calej Europie nie sa w stanie przeprowadzac zadnych kontroli, ani przed adopcja ani po . Kontrola z ich strony polega na zdjeciach z nowego domu. http://forum.ksgemeinde.de/tierschutz-allgemein/123658-ich-krieg-noch-die-krise-schon-wieder-welpen-von-6-wochen-nach-d-land-geholt.html Jestem ciekawa co na to apologeci ze schronisk w Legnicy, w Uciechowie, w Dzierzoniowie.... Niestety odpowiedzi apologetów 'raju' nie doczekamy, oni startują w innej konkurencji. Zamiast zacząć się uczyć jak należy postępować w interesie kudłaczy, im wystarcza faktor ilościowy. Im więcej, tym większa 'radocha' i ..... więcej pootwieranych dziobów z zachwytu nad nimi. Taki przepis na pranie, taka karma. No i kolejna reguła się sprawdza. Grzeczność, miłe pitolenie o psiaczkach znika z uśmiechniętych gęb Onklów i Tantek, gdy się orientują, że interes zagrożony. Zaczyna być niemiło, pisane są donosy, nawet do Polski, zastraszanie i takie tam różne, pyski wtedy pełne kłów, a w oczach iskrzy się nienawiść. Ale ja mam to w doooopie i nikt mnie nie przestraszy. Myślę, że Paulinchen będzie także stała przy swoim.
  19. Zaglądam , odwiedzam, a Talib lata, lata, tylko nie po tym wątku.
  20. [quote name='ewab']Chyba coś przeoczyłam. Czy ktoś z osób odpowiedzialnych za Lalę (nie DT) kontaktował się ze ŚTOZ?[/QUOTE] I tak właśnie myślałem.
  21. Ale dopilnujecie zdjęcia szwów i reszty ?. Czy jakaś 'ludzka' buda zastąpi beczkę?
  22. [quote name='Ania102']Co do stanu Lali to osobiście nie kontaktowałam się jeszcze z weterynarzem, informacje mam od Jaagi. Wszystko zostało napisane wcześniej. Nie chcę pisać publicznie jak wspomniałam wyżej co będziemy robić w tej sprawie ale proszę o wskazówki.[/QUOTE] Wskazówki lub opinię można wyartykułować jeśli ma się niezbędną, podstawową wiedzę. Wyciśnij to co tu jest i zobaczysz co z tym można zrobić.
  23. [quote name='ANETTTA']zagladam ...................[/QUOTE] A ja za Tobą
  24. [quote name='Ania102']Stan Lali poprawia się. Jest pod opieką weterynarza. ŚTOZ został poproszony o udostępnienie konta (nie przeze mnie, bo nie było mnie w kraju) nie wyrazili zgody. Sprawą Lali zajmuję się ja i aagata8, wszystko w porozumieniu z Jaagą. Po otrzymaniu opini lekarskiej podejmiemy działania w tej sprawie.[/QUOTE] To wszystko co możesz napisać ?
  25. Jak niefajne to rób co i ja robię. Przerywam rozmowę pod byle pretekstem i proszę o kolejny tel. pod numer i tu podaję nr do ..... prokuratury. Więcej nie odbieram tel. bo oznaczam go kmiot xx.
×
×
  • Create New...