A ja mam w domu kocicę Kryśkę i pieska Tadzia poza tym Kropkę Reksa i Juniora,kiedyś w schronisku opiekowałam się Rafałkiem,który po trzech tygodniach pobytu poszedł do adopcji i jeszcze Mela czyli Melania.Więc Hania była i jest Hanią i jakoś inaczej sobie nie wyobrażam a jak znajdzie domek to zobaczymy czy się imię zmieni.;)