Jump to content
Dogomania

rliebem

Members
  • Posts

    22
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by rliebem

  1. Akurat to zdjecie mialam na USB, bo wywolywalam do albumu. Tika uwielbia wyglupiac sie na swoim poslaniu i przybierac bardzo wyszukane pozycje. Dowod na to, ze nie tylko jest czlowiek guma...
  2. [IMG]http://images49.fotosik.pl/221/d92b17aa7d6016aemed.jpg[/IMG]
  3. [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/%5BURL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d92b17aa7d6016ae.html%5D%5BIMG%5D[/IMG]
  4. Kombinuje i nie wiem za ktorym razem wkleje.
  5. Sprostowanie!!!!!!!!!! Dzialka jest moja, wiec nie idzie do obcych. Mam male dziecko, wiec pewnie i ja bede wtedy na dzialce. Wakacje tez spedzamy na dzialce, wiec nie jest pozostawiona sama sobie, a co najwazniejsze nie wydaje jej nikomu! Ot po prostu chcialam zasiegnac jezyka w sprawie cieczki, a reszta sama sie rozwinela nie w tym kierunku co potrzeba.
  6. Bez przesady. Od kwietnia rusza nastepny sezon wakacyjny, to pojedzie z rodzicami na dzialke. Przyzwyczaila sie do moich rodzicow,wiec bedzie zadowolona. W sobote bylismy na dzialce i Tika szalala ze szczescia.
  7. Tika bez smyczy czasami jest puszczana w drodze do domu. Ma zaledwie kilkadziesiat metrow do przebycia i robi to z podwinietym ogonem.Natomiast bardzo lubi juz w ogole wychodzic- jak ktos sie ubiera,to pierwsza lezy pod drzwiami. Zaczyna jej sie to podobac. Na pewno jest to w 100% pies do domu a nie do mieszkania. Jak ma zamkniety wybieg, to wszystko i wszystkich obszczeka.Na dzialce jest paniskiem jak sie patrzy. Coz,troche sie pomeczy w mieszkaniu.
  8. Odkad Tika wrocila z dzialki, moze 2 razy zaszczekala na innego psa. Jezeli z daleka jakiegos zobaczy,to omija wielkim lukiem i najchetniej zapadlaby sie pod ziemie. Co ciekawe, nawet psy, czyli potencjalnie zainteresowani, tez ja gonia (suczki moglabym zrozumiec). Jezeli nie jest na smyczy i przypadkiem pojawi sie pies, to dostaje przyspieszenia i ucieka nie ogladajac sie na nic.a pies np. chcial ja tylko obwachac. wyglada jakby nie wiedziala jak zachowuja sie psy.tu pytanie do salibinki- jak radzi sobie jej siostra? wiadomo cos? co do klatki, to swietna sprawa.musze opracowac nad tym pomyslem, bo do tanich nie nalezy:placz:
  9. Witajcie po wielu tygodniach! Proces przystosowania Tiki przebiega bardzo powoli. Postep jest taki,ze ludzie nie sa juz traktowani przez nia jak potencjalni mordercy. Wyjscie za potrzeba nadal odbywa sie w stresie, a jezeli na drodze(w odleglosci kilkudziesieciu metrow) zobaczy psa, to raczej mozna zapomniec by cos zrobila. Ale nie o tym chcialam napisac. Obserwujac ja i ogladajac rozne filmy przyrodnicze doszlam do pewnego wniosku. Nie wiem czy jest prawdziwy czy nie, ale warto podskutowac. Dlaczego ta psina boi sie nawet mniejszych psow od siebie? Zwierzeta stadne eliminuja slabsze lub "inne" osobniki. Te "inne" sa przeganiane, gryzione itp.W sumie sami pewnie dobrze wiecie. Tika nie miala jeszcze cieczki, a jak tak dalej pojdzie, to jej siostra doczeka sie nastepnej, a ona nadal nie. nie wiem czy to mozliwe, ale czy moze byc tak, ze jej nie dostanie, inne psy to wyczuwaja ze jest inna i gonia ja? Skoro przekonuje sie do ludzi, nie ucieka przed nimi, w domu nie mija obcych z warczeniem, to przeciez psy tez powinna zaakceptowac?!Jak te sytuacje rozumiec? A wracajac do ostatniego wpisu, to jeszcze nie zostawilam jej samej, bo bardziej martwie sie o mieszkanie niz o nia. Takim sposobem zaliczyla wesele i chrzciny. Obie imprezy w aucie, ale nie dlugo, bo przy malym dziecku bawic sie dlugo nie da (to na wypadek gdyby ktos chcial podniesc glos, ze trzymam psa w aucie- byla regularnie wyprowadzana). Zdjecia na razie nie wkleje,bo nie mam w tym komputerze,a ma swietne ujecia jak spi na swoim poslaniu. pozdrawiam
  10. Prócz zostawiania, nie wiem jeszcze co zabezpieczać przed pogryzieniem. Na działce wygryzła róg drzwi wejściowych. Faktem jest, że drzwi już prawie są spróchniałe i łatwo się je gryzło, ale jak pogryzie lub podrapie jakieś porządniejsze, a na razie sytuacja zmusza nas do dalszego wynajmowania mieszkania- spoko, właściciel wie o psie i zgadza się :)
  11. Jak na debiut, to poszło mi bardzo dobrze. Z każdym zdjęciem będzie coraz lepiej:multi:. Pewnie i jakieś odstępy między zdjęciami też będą;). Co do brzuszka -faktycznie, następny rozbestwiony pies. Co tam warzywa- najsmaczniejsze jest mięsko. Na początku wszystko co dostawała do jedzenia od razu wynosiła gdzieś na działkę i zakopywała w ziemi (pewnie bała się, że wkrótce może nic nie dostać),a teraz gdy kroję jej mięso na miskę to siada na progu domu, kątem oka obserwuje co się dzieje, a jak skończę, to podchodzi i wszystko wyjada. Dawniej prawie wyjadała z ręki, a teraz kulturalnie czeka. Mądra psina.
  12. [IMG]http://images45.fotosik.pl/188/f26a43e4aafc62cemed.jpg[/IMG][IMG]http://images45.fotosik.pl/188/d4644c30071274b3med.jpg[/IMG][IMG]http://images48.fotosik.pl/188/87553eefa50447a6med.jpg[/IMG]
  13. Najmłodsze zdjęcie jest to środkowe. Po całodniowym szaleństwie z Damianem taką pozę przyjęłą Tika do spania :))
  14. [IMG]http://images45.fotosik.pl/188/d4644c30071274b3m.jpg[/IMG]
  15. [IMG]http://images45.fotosik.pl/188/f26a43e4aafc62cem.jpg[/IMG]
  16. [IMG]http://images48.fotosik.pl/188/87553eefa50447a6m.jpg[/IMG]
  17. :placz:Jak widać nie udało się Mam zdjęcia na fotosiku, kopiuję ich adres do tego okienka, które pojawia się po kliknięciu odpowiedniej ikony i nic.
  18. [IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f26a43e4aafc62ce.html[/IMG]
  19. Ona jest najodważniejsza na działce- wszystkich zdrowo obszczeka, a najbardziej ujada na zaprzyjaźnionego sąsiada. Mimo to jest to szczekanie bardziej z przerażenia niż zadziorności. Gorzej będzie gdy wróci do cywilizacji. Nie wiem też jak rozgrywać kwestię zostawiania jej samej w domu?! NA razie nie dopuszczałam do takiej sytuacji, ale kiedyś przyjdzie ten dzień. Zaraz spróbuję coś zrobić ze zdjęciami.
  20. Cieczki nadal nie ma... Ten pies pod bramą pewnie chciał ją powitać...Może ktoś podpowie jak się tu wkleja zdjęcia?
  21. Aniu! W takim razie musisz karte przelozyc do komputera i wtedy owierajac pliki powinny sie otworzyc moje zdjecia. Te zdjecia nie sa w glownym folderze. Ja juz nie jestem w Krakowie,wiec nie mam tez dostepu do zdjec (na razie). A co do cieczki, to wydaje mi sie, ze to falszywy alarm- nic sie nie dzieje i psy tez nie sa nia zainteresowane. Pozdrawiam
  22. Od wczoraj starałam się odszukać wątek Tiki (dawnej Erny) i dopiero dzisiaj w skrócie (póki dziecię na spacerze) ogarnęłam temat. Cieszę się bardzo, że nikt nie chciał Tiki, bo do naszej rodziny pasuje w 100%. Jaki pan taki kram- już po miesiącu widać wspólne zamiłowania psiny i poszczególnych domowników :) Na razie nie mogę sie rozpisywać, bo w planach miałam ogarnięcie domu, ale nie mogę sobie odmówić tej krótkiej przyjemności. Na początek informuję, że Tika wkrótce stanie sie 100%-ową suczką, bo kawaler od rana siedzi pod płotem. Czyli cała zabawa przed nami. Na szczęście Tika nie myśli o ucieczce i może uda nam się przejść przez ten okres bez przykrych niespodzianek. A propos Tiki i dzieci- widzę różnicę w przyjęciu przez psa dziecka w domu. Moja poprzednia suczka miała 10 lat gdy na świat przyszedł mój pierwszy raz i to On okazał się intruzem. Po czasie poddała się i zaakceptowała jako swojego kolejnego pana. Tika przyszła do domu gdzie dzieci już są i nie widać u niej zazdrości. Po prostu wie ile jest nas w rodzinie i wszystkich kocha jednakowo. Damian szaleje z nią na działce i muszę powiedzieć, że przez pierwszy tydzień brama była zamykana za każdym razem, a teraz otwarta jest na oścież i Tika nie ma zamiaru uciec,a co wiecej, pilnuje działki, goni koty i czuje się jak panisko. Tutaj w Krakowie też ma dobrze, ale tutaj bramę już zamykamy, bo terenu nie zna, auta jeżdża pod nosem, ludzie chodzą, a ona by zawału dostała gdyby sama stanęła na drodze. Ja nie wiem co ona przeżyła, ale to musiał być dla niej ogromny koszmar. Mężczyzn unika jak ognia. Do mojego męża i taty przyzwyczajała się 2 tygodnie, a teraz wielce zakochana w moim mężu. Poszedł na spacer z synem i lata z balkonu pod bramę i wyczekuje kiedy wróci. Gdy wychodzi na spacer w Sosnowcu, to nie interesuje ją co w trawie piszczy, tylko ogląda się i sprawdza z której strony nadchodzi zagrożenie. Najlepiej dla niej załatwić potrzeby i szybko wracać do domu. Cały dzień potrafi leżeć na balkonie i patrzeć z góry na wszystko. Zobaczymy jak to będzie za kilka miesięcy. W każdym razie wydaje mi się, że jest jej u nas dobrze, a i rodzina ją zaakceptowała. Co prawda nie śpi z nami w łóżku, ale każdą noc spędza obok łóżka. Dzisiaj wymysliła sobie nowe miejsce- na trampolinie i głowę kładzie na takim futrzanym kocu, który też leży na trampolinie:) Wczoraj dałam zdjęcia Salibince i pewnie Ona szybciej je wciągnie niż ja, bo jak pisałam od wczoraj szukałam wątku i dopiero przesłany link mi pomógł, a gdzie tu jeszcze myśleć o wciąganiu zdjęć. Pozdrawiam wszystkich i dziękuję Asiorowi, że przesłała mi zdjęcia Tiki- oczy ma prześliczne (mówię o Tice:) rliebem
×
×
  • Create New...