Tayguś trzymam kciuki za Nalunię i wierzę , że to tylko przejściowe "babskie" dolegliwości.
A to starowieńkie maleństwo rozwaliło mnie na amem. Czemu taka kruszyna cierpi, czym zawiniła,że zamiast grzać to kruche, stareńkie ciałko przy człowieku ląduje na ulicy ?