No to ja wa m powiem co nam wymyślili - mamy pisać prace licencjackie w wersji okrojonej tzn 3 rozdziały 40 stron, promotor ocenia i recenzent. Zaliczony rok i praca licencjacka daje nam mozliwosć obrony tytułu, na egzaminie bedą 4 zagadnienia, np: Prawo pracy, prawo administracyjne, prawo finansowe i postępowanie administracyjne. Z każdego działo można ułożyć nieskończoną ilość pytań, jest nas 70 na roku wiec najprawdopodobniej 70 z każdego co daje łącznie 280 pytań. Których nie dostaniemy. No a same zagadnienia w semestrze 6 wrrr
cześć laski!