Mialam nic nie pisac ale wedle powiedzenia "kto nie potepia, ten przyzwala", nie potrafie milczec.
Tania zostala brutalnie potraktowana. Zostala rzucona w kat jak szmaciana lalka, ktora sie znudzila. Samotna, obolala, zapewne zmarznieta, chora i opuszczona.
Serce mi krwawi. Bardzo smutny watek i tyle.