-
Posts
315 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kluska z lublina
-
Jestem dostępna zwykle po 16 30 w tym tgodniu moge tęż sie umówić o dowolnej porze bo mam trochę luźniejszy tydzień w sobotę tą też jestem i niedzile po południu mam wolną. czyli mogę sie dostosować do propozycji spotkania. na pewno przyda mi sie trochę porad weterynaryjnych jakie sa nowinki w zakresie " psiej opieki geriatrycznej " może sa specjalne karmy witaminy dla starszych psów no i konieszcznie szkolenie z pielęgnacji takiej pięknej szaty jaką ma owczarek kataloński bo wcześniej miałam psy krótkowłose.
-
19.05.2011 Rudzik odszedł za Tęczowy Most :(((
kluska z lublina replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Na wspomożenie Rudzika chętnie i ja dam swoje 10 zł. Ziarnko do ziarnka uzbiera się miarka :lol: Jako nowa ciotunia na forum dopiero od piątku się rozgaszczam, ale znajome nicki mnie tu do Rudzika przyciągnęły. -
Tak jest mimo że dzieli nas 160 km uparcie wiję u nas w domu dla Dramka gniazdeczko. Jak już wcześniej pisałam od kilku tygodni szukam psa odpowiedniego dla mojego synka, który niestety boi się psów. Tylko jak pies jest wyjątkowo łagodny otwiera się, zaczyna go nieśmiało głaskać i przytulać. Bardzo boi się psów skaczących i szczekających. Pomyślałam że spokojny pies byłby dokonałą terapią dla niego i może później jak lęki by wyleczył można by pomyśleć o młodszym psie o żywszym temperamencie. N początku szukałam wodołaza albo bernardyna ze względu na łagodność i cierpliwy charakter w obcowaniu z dziecmi. Ale mój mąż stwierdził , że woli psa do mieszkania (kanapowca) najlepiej jakiegoś owczarka. Podobają mu się psy w typie owczarka nizinnego. Ponieważ poszukiwałam psa sprawdzonego pod względem zachowania w domu i w stosunku do małych dzieci dlatego wertowałam lubelskie ogłoszenia, ale tylko szczeniaki i młode psy sie ogłaszały. Aż po świętach stwierdziłam ,że Warszawa nie jest tak daleko i bingo znalazłam idealnego kandydata , który jak sie pózniej okazało od jakiegoś czasu szuka domu. Od pierwszej chwili czuje z nim silna emocjonalna więź i intuicja mówi mi ,że właśnie jego od początku szukałam. Jeśli jego opiekunowie uznają ,że mój dom będzie dla Dramka odpowiedni i wybiorą moją rodzinę dla Dramka będę przeszczęśliwa. Obiecuję zamieszczać informacje o nim i zdjęcia na forum taże psiak na pewno nie zniknie jego miłośnikom z oczu. Alicja
-
Zulugula i Dif mam dobrą wiadomość Odpowiedziała mi masza4 że może nam pomóc :multi: Wysłałam jej namiary wątku i swoje dane kontaktowe. Pewnie niedługo do was się też odezwie. Także sprawa wizyty jest na dobrej drodze. Tymczasem gorące pozdrowienia dla wszystkich osób z tego wątku i jego głównego bohatera :loveu:. Alicja
-
Właśnie wysłałam przelew z mbanku dla Dramka na konto które Dif kilkakrotnie podawała na tym wątku. Siedzę sobie i jak czytam szczegółowo całą historię Dramka to aż trudno mi uwierzyć , że tyle osób z dobrej woli uczestniczyło w tym żeby go uratować . Jeśli trafi do mnie postaram się nie pozostawać dłużna i też pomagać innym psom w potrzebie. Naprawde robicie rewelacyjną robotę. Jestem pewna że mój dzieciak po przejsciach i psiak cudem uratowany stworzą nierozłaczny duet się i dadzą sobie nawzajem dużo radości i szczęscia. Odnośnie wizyty preadpcyjnej to jak się nie dodzwonię do maszy4 to może bico, bo zna psa i wpłacała na niego pieniążki. Zaczytałam się na forum i dziś pora spać a nie dzwonić. Do jutra
-
Przepraszam wszystkich zainteresowanych że na początku się nie przedstawiłam, ale wiadomość o złym samopoczuciu Dramka bardzo mnie poruszyła. Ogłoszenie, że Dramek potrzebuje domu bardzo późno zobaczyłam bo dopiero 15 kwietnia i od razu znalazłam w ilu miejscach się ogłasza i poznałam jego historię opisana na tym forum. Od razu napisałam list na wskazany adres i podzieliłam się z rodzina radosną wiadomością , że znalazłam dla Adasia mojego synka idealnego psa.Jeszcze tego samego wieczora zadzwoniłam pod wskazany numer. Nie zrażona tym , że jeszcze nie wrócił z wyjazdu świątecznego i jest jeszcze jeden dom do wyboru dla Dramka zamęczam Zulugulę telefonami z pytaniami o Dramka. Właśnie wczoraj telefonicznie dowiedziałam się , że było z nim źle i 2 godziny spędził w lecznicy i martwiłam sie całą noc. Więc szybko zarejestrowałam się na forum i wysyłałam prywatne listy do Zuluguli. Ponieważ nie odpowiadała zapytałam też na forum. Teraz jestem uspokojona i zostałam pouczona ,żeby sie przedstawić na forum. Jestem zainteresowana adopcja tego konkretnie psa, bo czuję z nim silną więź emocjonalna od pierwszej chwili gdy zobaczyłam pierwszy raz ogłoszenie. Wcześniej jakoś szukałam psa na forach lubelskich i jakoś nic długo nie mogłam znaleźć i w końcu mam rodzinę i znajomych w Warszawie i tego dnia zmieniłam taktykę i spróbowałam szukać psa w woj mazowieckim i bingo mój ideał jako żywo się objawił i to tak szczegółowo opisany ,że do tej pory nie mogę nacieszyć się swoim szczęściem że trafiłam na to forum . Jest tu ogromna ilość gorących serc do których bardzo pragnę dołączyć. Oto moja charakterystyka wysłana Zuluguli "Mieszkam juz od 30 lat na osiedlu domków jednorodzinnych w lublinie. przez lata dom en stał sie wielorodzinny i wielopokoleniowy. Zawsze ktoś jest w domu prababci babci my i małżeństwo mojego brata i nasze dzieci. Dom jest z ogródkiem 20 na 50 m. trawa i drzewka owocowe. zawsze w domu był pies . ostatni suczka przeżyła z nami 15 lat. po jej śmierci w domu pojawiły się niemowlaki , które siła rzeczy zaabsorbowały uwagę całej rodziny. Teraz dzieci są już odchowane(4i 7 lat ) i jedyne co do tej pory mnie powstrzymywało to mój syn Adaś i jego wrażliwość. Ponieważ urodził się w ciężkiej zamartwicy i pierwszy miesiąc życia spędził w stanie krytycznym w szpitalu cudem uniknął śmierci i porażenia mózgowego ma jednak niesprawna koordynację ruchów i pewne cechy autyzmu jest zamknięty w sobie zalękniony bardzo niechętnie wychodzi z domu i do ludzi od września idzie do szkoły 2km będzie chodził z babcią więc codzienne spacery pies będzie miał zapewnione. Ja jestem rannym ptaszkiem, wiec nie będzie pies mnie budził uwielbiam spacery zanim reszta domowników wstanie. Weekendy i wakacje spędzany na blisko hektarowej ogrodzonej działce w lesie. ważne dla mnie żeby pies miał sprawdzony łagodny charakter i cierpliwość do dzieci. Na wakacjach Adaś bardzo zaprzyjaźnił się z niezwykle łagodną suczka sąsiadów i marzy o własnym psie cała rodzina popiera ten pomysł do tej pory był tylko problem jak znaleźć sprawdzonego psa Jeśli jest taka możliwość ,żeby dostać kontakt do tych ludzi , co już maja psa, może im tak nie zależy na Damie jak mi , chętnie z nimi porozmawiam Proszę jeszcze raz rozważyć czy moja propozycja adopcji Dramka jest równie dobra jak tej innej rodziny tylko mi że względu na cechy charakteru mojego synka bardzo zależy na tym konkretnie psie." Niestety do kontaktu nie doszło bo Dramek nagle zachorował. Wiem , że dobrze byłoby się spotkać z jakąś osobą z Lublina, która jest aktywna na tym forum w realu. Jestem otwarta na propozycje spotkania i proszę o pomoc bo nikogo tu nie znam oprócz Zuluguli. Tymczasem zgodnie z wcześniejszą propozycją deklaruję kwotę 250 zł na opiekę na Dramkiem . Proszę mi odpisać jaka jest procedura wpłaty pieniążków , bo jestem nowa :oops:. Jestem zalogowana i nioecierpliwie czekam na wszystkie wiadomości.