-
Posts
325 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ciencienia
-
MUFEK - CYPISEK - po wypadku ADOPTOWANY
Ciencienia replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Ja także, kurcze taki młodziutki, przypomina mi jakąs rasę, nie wiem jak się nazywa, ale taki jakby pies typowo "górski" -
Jeśli chodzi o weta, to powiem wam że poszłam na szybko, ze względu na ten kaszelek, do tego co mam na osiedlu, bo nie miałam jak pojechać do kliniki, która jest moim zdaniem najlepsza w Szczecinie, a ten u mnie to taki co tylko może zaszczepić i tabletki podać. No i wyskoczyl mi z tym Frontline, a w sumie to wyskoczyla, ale takie mialam wrazenie, że chce mi to wcisnąć na siłę, dlatego pytam was. Ale skoro mówicie, że może to być dobre to ok, po antybiotykach mu to kupię. A co do pchełek, to chyba ma parę sztuk, bo mimmo zdjęcia obróżki, dalej się co jakiś czas drapie. A Goiatek właśnie wstał, zzjadł śniadanko i teraz śpi na kolankach, bo to chyba bardzo lubi :) A najlepsze jest jesgo nocne spanie, zrobiłam mu takie milutkie i cieplutkie spanko w naszej sypialni, koło łóżka, a on wybrał sobie taki pojemnik plastykowy, jeden z kilku, które stoja pod łózkiem w takiej wysuwanej skrzyni/szufaldzie, oczywiście to w którym są akurat skarpety mojego TŻ :)
-
Ok, ale pytam o to czy lepiej tabletki czy to na skórę, a co do podania to oczywiście juz jak mu sie skoncza zastrzyki. A u weta to w ogóle zrobił taka aferę jak go igła dopadła że szok, a przy drugiej to już był taki krzyk jakby go kto ze skóry obdzierał, komedia po prostu, płakał przeokrutnie. Taki prawdziwy dzidziuś > :)
-
"A i Goliat ma jeszcze zapalenie spojówek, a poza tym co sadzicie na temat odrobaczenia hurtem, specyfikiem typu Frontlie ( to jakaś nowość, eliminuje pchły i inne gady oraz robaki, z tymi robakami to jakoś mnie nie przeknuje, bo tabletki czyszczą w środku robale, a ten Frontline wylewa się na grzbiet jak zwykły taki na pchły )." Co o tym sądzicie?
-
MUFEK - CYPISEK - po wypadku ADOPTOWANY
Ciencienia replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
To właściciel chce go zabrac bez operacji? Wow, to jakas maskara przecież, bidulitek :( -
Do gorky Góreczko, a Dogo, no trzeba przeczekac, musial pewnie przyjsc ten moment, ze cosik zmieniaja, juz moze przeladowane to wszystko mieli za bardzo i z tego powdou moze tez te zmiany, trzeba wierzyc ze bedzie lepiej :)
-
Ja nie jestem przeciwna dzieciakom i psom razem w domku, a tak jak piszesz najwazniejszy jest wkład rodziców, u mnie było tak, że wierciłam przez parę lat rodzicom dziurę w brzuchu, wszystkie psy, które spotykałalm na drodze do szkoły były "moje" :), a niekeidy miały swoje domki... hi hi. Ale jak sie zdecydowali kupic mi psa-dobermana w wieku 13 lt, byl waunek: pies jest Twój i Ty sie nim opiekujesz pod naszym okiem oczywiscie. Mimo tego że byłam szczylem, to przez kolejne lata, na spacery inni domownicy wychodzili wyłacznie w awaryjnych sytuacjach, moim obowiazkiem bylo wyprowadzic psa przed szkola i po szkole i wieczorem, no i rzeczywiscie tak bylo ( a do tego zapewnic psu tak zwane wybieganie sie :) ). Oczywiscie wszystko finansowali rodzice, poczynajac od wszelkich opłat weterynaryjnych, czyli opearcje ( bo i takie sie zdarzaly ) i szczepienia i wizyty kontorlne, poprzez jedzenie, szkolenia i wyposazenie Astry we wszelkie psie rzeczy. Ostatnie cztery lata jej zycia juz mieszkalam na "swoim" ale mimo tego, kazdego dnia bylam chociaz na jednym spacerku - strasznie mi i moim rodzicom brakuje, bo odeszla rok temu. Ale sie rozpisalam, no i do tego mam mokre oczyska :( A co do adopcji, uważam, ze jeżeli Panstwo z Glogowa bedą "pierwsi w rankingu" to i tam pojedzie po to swoje extra zycie, zdecydujemy razem, co tu duzo mówic. :)
-
Szczerze mowiąc ja nie jestem zwolenniczka: pies + male dzieci, a co do zostawania psa w domu, co w tym złego, większość tak niestety ma, jak sie psa nie przyzwyczai od szczeniaczka do zostawania w domku samemu, to później może być problem. Tymbardziej jak psiak żyje około 15 lat, no to przez ten czas może się wiele rzeczy wydarzyc, życie weryfikuje, najpierw nie przyzwyczaimy do zostawania psa samemu w domku, bo taki styl życia mamy, ale z czasem cosik się zmieni i jest wtedy probem w stylu: co zrobić z psem bo wyje i szczeka i sąsiedzi krzywo patrza, nie wspominając o tym, że potrafią policje wezwać... ale to tylko moje podejście do tej kwestii. Oczywiscie niech trafi tam gdzie spedzi cale zycie przy swoim ludziu i niech bedzie szczesliwy :)
-
A tak w ogóle to jak się ładuje zdjęcia do postu? Bo tego jeszcze nie robiłam :) A i Goliat ma jeszcze zapalenie spojówek, a poza tym co sadzicie na temat odrobaczenia hurtem, specyfikiem typu Frontlie ( to jakaś nowość, eliminuje pchły i inne gady oraz robaki, z tymi robakami to jakoś mnie nie przeknuje, bo tabletki czyszczą w środku robale, a ten Fronline wylewa się na grzbiet jak zwykły taki na pchły ).
-
Jestem, nie wiem czy na długo dogo znowu działa, ale tego chyba nie wie nikt, hmm. No więc Goliat ma kaszel kenelowy, byłam wczoraj z nim u weta, dostał antybiotyk, jego stan jest określony jako: ok. Co do kaszlu to nie ma temperatury, a to jest jeden z objawów, więc to dopiero początek choroby, ale dzisiaj już w sumie nie słyszałam żeby kaszlał, jeszcze trzy zastrzyki ma dostać. Póki bedzie na antybiotykach, szczepienia być nie może, a powinnien mieć w przyszłym tygodiu nastepne, wiec czekamy aż się skończa leki.
-
Wiem, że obiecałam wysłać zdjęcia w poniedziałek najpóźniej, ale trochę problemów techniczno-życiowych, prosze się uzbroić w cierpliwość, na 100% wyślę.