-
Posts
2540 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by lilo
-
Czarny sznaucer średni - cudowny Norton MA DOM :)
lilo replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
zaciskamy :) -
KOSZALIN. Moje szczeniaki "F" po parwo - wszystkie już w swoich domach!
lilo replied to kinga's topic in Już w nowym domu
a gdzie to nam spadły dziaciaki - pokazywac śliczne pysie :) -
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
lilo replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
a jak przekonac 12 osób że pies nie będzie przeszkadzał nam w wakacjach ?? :) jak przekonac pana w parku rozrywki że pies nie będzie jezdził ?? jak ubłagac kapitana statku że on siądzie w kącie i nikt go nie zauważy ?? jak znaleźc znienacka hotel który przyjmie psa jeśli akurat zechce nam się zboczyc z trasy i zawinąc do innego kraju ?? i jak siedziec na plaży kiedy pies siedzi zamknięty w domku ??:( co z nim zrobic kiedy jedziemy na wycieczkę 300 km od miejsca zamieszkania i nie możemy go zabrac ?? to nie takie łatwe zabrac psa na zagraniczną wyprawę w dużej grupie ludzi nastawionej na spontan. Ja też tęsknię za Lilkiem ale zabieranie go na takie wakacje wykończyłoby mnie i jego. Poza tym paszporty , szczepienia, opieka weterynaryjna...brrr ... już mnie trzęsie :) no i tak jak napisałam wcześniej - nie mogę wymagac od swoich znajomych żeby mieli ochotę spędzic 20 czy 30 godzin w samochodzie. Ale ja mam go z kim zostawic - więc mam wybór.- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
uooo jakby Was zalało to tylko Arka Noego mogłaby pomóc :) jako nastolatka byłam w Warszawie - uznałam że to szpetne miasto , jakis czas temu byłam tam w drodze z Łodzi - uznałam że w porównaniu do tej pierwszej Warszawa jest całkiem ładna . A ostatnio zgodnie z hasłem które napotkałam na miejscu - zakochałam się w Warszawie. Fakt - miałam świetnych przewodników. Ale myślę że wrócę tam jeszcze wiele razy i odkryję wiele fantastycznych miejsc.
-
Haaa to musimy sie gdzieś w połowie drogi spotkac :) na ładowanie akumulatorów :) to chyba gdzies w Warszawie by musiało byc :)
-
Urządzają - nocne dyskusje do świtu przy winie :) a poważnie to odwiedziłam ostatnio moja przyjaciółkę ( zresztą o wykształceniu pedagogiczno - psychologicznym ) i jej chłopaka - człowieka który osiągną sukces ( jakkolwiek głupio by to nie brzmiało ). Poznałam ich znajomych - ludzi którzy stawiają sobie cele w życiu i osiągają je. I przez kilka dni , godziny rozmów podlanych winem i innymi napojami wyskokowymi uświadomiłam sobie że życie jest za krótkie żeby tracic je na drobiazgi. Że ludzie mają mega problemy i oddali by wiele żeby miec takie jak ja. Że jeśli mi się nie chce czegoś robic muszę wstac rano i powiedziec - a właśnie że nie , zrobię to. Że jak mi zalewa piwnice to trzeba wziąśc miotłę , podkręcic radio i wywalic tą cholerną wodę. Mam nadzieję że to ziarenko które zostało zasiane w mojej głowie puści porządne korzenie. Nikt nie motywuje człowieka tak dobrze niż ludzie którzy pokonali swoje przeciwnosci i udało sie im... Trzeba brac wszystko na klatę :)
-
Dzieki Cioteczki :) Mam nadzieję że wszystkie urodzinowe życzenia spełnia się :) przeżyłam już tyle różnych zalań od mikroskopijnych do prawdziwych powodzi że jak zeszłam dziś do biura i zobaczyłam 4 cm wody to parsknęłam śmiechem. Bo rano wstałam z przeczuciem że dziś spotka mnie cos fajnego - i dramatyzm sytuacji w połączeniu z moimi przeczuciami rozśmieszył mnie. Potem dobry humor troche mi oklapł a teraz mam przerwę na kawę - usuwanie skutków pewnie jeszcze trochę potrwa. A podejście ma swoje bardzo krótkie ale jednak korzenie , ostatnio odbyłam wiele długich rozmów z pozytywnie nastawionymi do życia ludźmi którzy wbili mi do głowy trochę swojego optymizmu zyciowego i dali mi energię do działania. Czasem trzeba stanąc z boku i posłuchac ludzi którzy mają dystans do życia. Czasem trzeba popatrzyc na problemy innych ludzi żeby nie dac się złamac paru centymetrom wody.
-
Dziękuje Cioteczki :) Z piwnicą jakoś walczymy , dobry humor nas nie opuszcza - choc niektorych rzeczy żall :( ale cóż nie będę przywiązywac wagi do przedmiotów Avatar wreszcie musiał się pojawic :)
-
dziś w prezencie urodzinowym od losu i pogody otrzymałam zalaną piwnicę , magazyn i biuro gratis :) natomiast kotłownia i pralnia czyli pomieszczenia przygotowane na taką ewentualnośc zostały nietknięte :) - uwielbiam deszcz , kocham przełomy czerwca i lipca. Lata praktyki jednak nie pozwalają mi dzwonic po posiłki - walczę sama :) dzielnie towarzyszą mi gumiaczki i asystuje Lilek :)
-
Filipek ma tekscik do ogłoszeń ??
-
Klan jest Klanem niezależnie od wszystkiego. Pamiętaj Kasiu że Klan to rodzina a ta nie przestaje byc rodziną dlatego że kogoś w niej zabraknie. Musi byc jeszcze silniejsza żeby przetrwac trudne chwile. Ale macie wiele wspólnych wspomnień i nawet jeśli teraz Wam smutno to spędziliście tyle super lat razem , robiliscie tyle pięknych , fajnych rzeczy. I te chwile były szczęśliwe dla Was wszystkich. Nie mogłaś więcej z siebie dac. Aron o tym wie. Mam nadzieje że wakacje u Tekli bedą super , że odpoczniecie , zregenerujecie siły , nabierzecie energii. Że gospodarze nie będą upierdliwi :P Zróbcie dużo zdjęc :) A kiedy jedziecie??
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
lilo replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
Urlop z psem to nie urlop :) , wolę jechac bez niego niż z nim i całymi dniami siedziec w domku z Lilkiem , podczas gdy cała paczka siedzi na plaży lub jest na wycieczce. Wolę jechac bez niego niż zrezygnowac ze zmiany trasy urlopowej bo nie mam co zrobic z psem. Wolę go jednak zostawic niż musiec wracac do domku na noc bo pies jest. I wolę potęsknic za nim niż nie iśc do wesołego miasteczka , muzeum. Na wakacjach chce miec wakacje i myślec tylko o sobie a nie stresowac się żeby mu się nic nie stało - nie wyobrażam sobie poszukiwań weterynarza w obcym kraju. Pozatym psa można zabrac na wakacje jak spędza się je stacjonarnie. A nie jak włóczy się Bóg wie gdzie. Po co narazac go na taki stres, upały , zmianę klimatu. Wolę zostawic go w domu pod dobrą opieką niż szarpac siebie i psa. A ja już za dwa tygodnie wyruszam :P prześlę Wam trochę słońca bo w Polsce pogoda depresyjna.- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
będzie będzie - spokojnie :) dziś Lucjan wyjeżdża i cos pieski posmutniałe - cały rok bedą czekac na spotkanie ponowne :) jak się już przyzwyczaiły do siebie to czas się pożegnac , nastąpiła oczywiście tradycyjna wymiana zabawek :)
-
KOSZALIN. Moje szczeniaki "F" po parwo - wszystkie już w swoich domach!
lilo replied to kinga's topic in Już w nowym domu
A mówiłam , mówiłam Kingo !! Nie ma co rozpaczac , domki się znajdą dla wszystkich super :* gratulecje dla Ciebie i Fanty oczywiście :) -
KOSZALIN. Moje szczeniaki "F" po parwo - wszystkie już w swoich domach!
lilo replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Dzięki Martynko a doszła kasiorka ?? za ogłoszenia ?? -
KOSZALIN. Moje szczeniaki "F" po parwo - wszystkie już w swoich domach!
lilo replied to kinga's topic in Już w nowym domu
i to nie była kupa?? -
KOSZALIN. Moje szczeniaki "F" po parwo - wszystkie już w swoich domach!
lilo replied to kinga's topic in Już w nowym domu
haaa to chyba nic gorszego niż wcześniej ?? -
KOSZALIN. Moje szczeniaki "F" po parwo - wszystkie już w swoich domach!
lilo replied to kinga's topic in Już w nowym domu
spoko Ciociu , dopiero machina się rozkręca - nie bądź niecierpliwa :) -
Lilek nie ma zbyt wielu psich przyjaciół dlatego jest trochę aspołeczny :) ale Lucek jest spoko :)
-
ej , nie krzycz na mnie bo daje Ci z pyska [IMG]http://images49.fotosik.pl/939/a5a1ef19048f4127.jpg[/IMG] niuch , niuch [IMG]http://images35.fotosik.pl/763/3d065276cc3ea7c8.jpg[/IMG] eee chyba już nie chcę tego miśka - obśliniony cały !! [IMG]http://images35.fotosik.pl/763/d967799ef5fc1ee9.jpg[/IMG] nie ?? to spadaj !! [IMG]http://images37.fotosik.pl/913/bef26482517a90c9.jpg[/IMG] zwycięzca odszedł z upragnionym łupem , jednak walka nie była do końca czysta... przegrany z głową pełna myśli poszedł spac opracowując strategię na następne starcie [IMG]http://images45.fotosik.pl/951/e7df7d13d22861c8.jpg[/IMG]
-
walka była wyrównana , raz jeden zawodnik zdobył upragnione trofeum , raz drugi - jednak ambicji odmówic im nie można :) [IMG]http://images46.fotosik.pl/908/103d1db354050217.jpg[/IMG] walczyli dzielnie , łapa w łapę [IMG]http://images46.fotosik.pl/908/048e9c54bb903c87.jpg[/IMG] niestety przewaga gabarytowa był wyraźnie widoczna i zawodnik w szarym ubranku miał utrudnioną pozycję [IMG]http://images49.fotosik.pl/939/7ab23107375c8932.jpg[/IMG] czarny stawiał się raz za razem [IMG]http://images49.fotosik.pl/939/bc22baf3848e2627.jpg[/IMG]
-
Oto zdjęcia wakacyjnego Lilusia który jak zwykle w towarzystwie nieodrodnego Lucjana. Kuzyni widują się tylko w wakacje dlatego czas spędzają intensywnie. Tu dostali misia - ale jak wiadomo jeden mis i dwa psy nie idą w parze ani nawet w trójce. Dlatego walka o niego była dośc intensywna :) Początek był spokojny, wszystko wskazywało na to że pamiętni wszystkich rad danych przez swoje panie będą ładnie dzielic się zabawkami.Liluś udawał brak zainteresowania... [IMG]http://images41.fotosik.pl/932/7fd4a50f63f9288d.jpg[/IMG] dla zmyłki przeciwnika postanowił pobawic się piłką. Lucjan uznał że nie ma bitki nie ma zabawy i zignorował ww. misia :) [IMG]http://images35.fotosik.pl/763/ad525b5b3d1e5908.jpg[/IMG] chwile później jednak... obydwoje nie wytrzymali i musieli , poprostu musieli spróbowac jak smakuje futro z miśka [IMG]http://images47.fotosik.pl/950/4cf5db7fc0e0a96c.jpg[/IMG] i w tym momencie wszystkie zasady poszły w las , zaczęła się prawdziwa walka o przetrwanie !! [IMG]http://images46.fotosik.pl/908/048e9c54bb903c87.jpg[/IMG]
-
KOSZALIN. Moje szczeniaki "F" po parwo - wszystkie już w swoich domach!
lilo replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Zaktualizowałam post ogłoszeniowy - dodałam Ciocię Otitę. Także nikt się nie wymiga :) Nooo Ciocia Katcherine może bo ma dobrą wymówkę to przyjmujemy usprawiedliwienie :) Ale musi nadrobic jak się nauczy robic ogłoszenia :) -
Liluś był z ciocią i kuzynem w domu :) bawili się bardzo ładnie i wreszcie spędzał czas w psim towarzystwie:) napewno więc nie żałował że go z nami nie ma. Liluś nie jezdzi z nami na wakacje bo po pierwsze: ma chorobę lokomocyjną , po drugie zawsze jezdzimy na wakacje z innymi ludźmi a nie każdy może życzyc sobie towarzystwa psa w samochodzie , po trzecie zazwyczaj tam gdzie jedziemy psów nie wolno przywozic a nawet jeśli wolno to nie mogą wyjśc na plażę - więc zabieranie go mija się z celem no i po czwarte my wakacje spędzamy bardzo intensywnie i dużo zwiedzamy , nie zostawię psa w domku na 12-14 godzin. Zdjęc mam dużo - nawet więcej z wakacji Lilusiowych niż naszych i bedą w czasie bardzo niedługim :)
-
KOSZALIN. Moje szczeniaki "F" po parwo - wszystkie już w swoich domach!
lilo replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Ciociu Katcherine nie trzeba miec pełnej skarbonki żeby zrobi ogłoszenie - wystarczy znaleźc strony z ogłoszeniami - nawet lokalne i wrzucic tam reklamę szczeniaczków :)