-
Posts
6745 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Kajusza
-
fotki takie różne, z całego okresu jak mam Wegetkę .... Rysiulka u nas nie ma .... śmiga po Dolomitach :-( I faktycznie, jak cielaki sie rozwala na łóżku to dla człowieka nie ma miejsca .... a jak sękaja i mruczą, jak je przesuwasz ... ehhhhhh za dobrze mają burki jedne ;-)
-
śliczna, sliczna .... i zdecydowanie ładniejsz niż golasy :-D ...... ehhh, szkoda, że murawy niszczą, to takie piekne tereny :-(
-
Agnieszka, nikt nie wie co go spotka w życiu, ale wiedząc, że sie nie ma stałej pensji (a z tego co piszesz, to sytuacja finansowa tych ludzi nie jest zbyt dobra, niewiem czy pracują czy nie, ale pieniędzy nie mają raczej) to niepowinien brać psa. Jest to moje zdanie i każdy ma prawo mieć inne. Może ci ludzi bali sie, że pies zostanie im odebrany, dlatego nie zgłosili sie do was... niewiem. Myśleli, że samo przejdzie .... niewiem o czym sie mysli, widząć jak psu takie coś rośnie w uchu :-(
-
DONA rednose-ka ... po 2 latach w końcu w swoim domu!!
Kajusza replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
[quote name='fioneczka'].....Ania jak masz doła - przyjedź - przytulę ... a już Kris to wprost wniebowzięty będzie ;) ..... :[/QUOTE] nie kuś.... urlop zaczynam w środe.... auto przetestowane, śmiga jak ta lala..... żebys sie nie zdziwiła jak zapukamy z Wegetką na obiecane przytulanki :evil_lol: [quote name='Alicja']nie wiedziałam że Kris to taki przytulasek :grins: Asiu , wiesz ,że obiecałam , ze raz na boxie raz na asty ;)[/QUOTE] to wegetka będzie szczęśliwa - ona tez lubi sie przytulać do Panów :diabloti: Sandra, Alicja - dzięki za bazarki :loveu: edit: Natalia, to może my zrobimy taki jeden "gorzowski" bazarek? każda z nas obszuka szafy i co tam jeszcze ma do wystawienia, obfocimy i wystawimy na jednym? Potem to zawsze lepiej wysyłać, niz ktoś ma płacić dwa razy - jak fanty sa z dwóch końców Polski ;-) -
zgadzam się z Tobą Agnieszka.... miłość do psa miłością, ale pewnie zaplecze finansowe na zaspokojenie jego potrzeb to priorytet - niestety. Nikt z nas nie jest milionerem, i jakaś nagła choroba, wypadek itp. moga spowodwac takie koszty leczenia psa, że większość z nas ledwo sobie z nimi poradzi. Ale jeżeli ktoś nie ma stałej pracy to psa nie powinien brać. Bo nawet długu po leczeniu nie będzie miała z czego spłacić. Taka jest brutalna prawda. Fajnie jak ktoś kocha zwierzęta, chce im jakoś pomóc .... ale jak kogos nie stac na utrzymanie psa to może pomóc w inny sposób.
-
DONA rednose-ka ... po 2 latach w końcu w swoim domu!!
Kajusza replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
Alicja - dziękuję za pomoc, sytuacja Donki jest taka, że do końca stycznia jest zabezpieczona finasowo, a potem .... brakuje 350zł miesięcznie :-( Wieć o ile w tym momencie stoi dobrze, to po nowym roku .... kiepsko będzie o ile nie zdobędziemy więcej deklaracji. ms.arwi - raz jeszcze dziękuję :-) .... i mam jeszcze jedno pytanie, potem w domu dalej sikała? Umiała zostać sama? to ważne info jak zachowuje się w domu, bo tego nie wiemy niestety :-( -
z chłopakiem zawsze najlepiej :-D [IMG]http://i1102.photobucket.com/albums/g454/kajusza/3de68c35.jpg[/IMG] słucham... nie śpię.... [IMG]http://i1102.photobucket.com/albums/g454/kajusza/11961518.jpg[/IMG] [IMG]http://i1102.photobucket.com/albums/g454/kajusza/9a429347.jpg[/IMG] [IMG]http://i1102.photobucket.com/albums/g454/kajusza/d9f0b872.jpg[/IMG] i jeszcze jedno zakochanych ;-) [IMG]http://i1102.photobucket.com/albums/g454/kajusza/8f8079df.jpg[/IMG]
-
uffffff, koszmarny tydzień się juz skończył.... już nie pamiętam kiedy miałam taki kocioł ..... zamieszanie z astką Gandzią i pitką Donką, czyli naszymi gorzowskim bullami i gorączka przedurlopowa w pracy nie były dobrym połączeniem ..... dlatego dzisiejszy dzień z Wegetką spędziłyśmy w łóżku, zawinięte w kołdrę, leżąc i nic nie robiąc :-) .... żeby nie było, że znęcam się nad psem, to rano zaliczyłyśmy spaceross po polu kapusty z urwiniu i Milką_ także swoją dzienną porcję km zrobiłyśmy ;-) .... fotki będą jak urwiniu się podzieli .... może nawet będzie pokaz mody rolniczej :-D A dziś, tak na pocieszenie miks śpiących fotek Wegulca i czasami Rysiulka :-)[IMG]http://i1102.photobucket.com/albums/g454/kajusza/158fb5b5.jpg[/IMG] żywe termofory ;-) [IMG]http://i1102.photobucket.com/albums/g454/kajusza/35802866.jpg[/IMG] i żywe poduszki [IMG]http://i1102.photobucket.com/albums/g454/kajusza/8f8079df.jpg[/IMG] [IMG]http://i1102.photobucket.com/albums/g454/kajusza/54efb2e1.jpg[/IMG] [IMG]http://i1102.photobucket.com/albums/g454/kajusza/dc9dd99d.jpg[/IMG]
-
DONA rednose-ka ... po 2 latach w końcu w swoim domu!!
Kajusza replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
Sundayrose i Pędzelopka - jak mówicie, że będzie dobrze, to trzymam was za słowo ;-) ms_arwi - przykro mi, że musieliście robić nadplanowe km, mam nadzieje, że nie było to wielkim problemem dla was? Jak tylko ustalisz ile km zrobiliście, to napisz ile wam zwrócić. Dziękuję Ci bardzo za opiekę nad Donką, szkoda, że tak się to zakończyła, ale niestety, takie ryzyko było i obie o tym wiedziałyśmy :-( Mam nadzieje, że Wasz pies nie będzie miał jakiegoś urazu psychocznego przez to zdarzenie i szybko wróci do równowagi. Dałaś szanse Donce i to najważniejsze. edit: Strix - jest to moja ostatnia polemika z Tobą nt Donki, nie będę się przepychała z osobą, która nie jest wogóle stroną w tym nieporozumieniu. Nie znasz faktów, przekręcasz je i tyle. Jestem dorosłą osobą - jeżeli ktoś mi mówi, że zrobi wizytę i skontroluje warunki psa, to uważam, że może to zrobić, ma czas i chęć. Gabi wiedziała, że pies zmienił dom - rozmawiając z matką tego Pana, wiedziała, że jest to inna osoba niż ta, której psa oddała, potem rozmawiając z Panem, też wiedziała że jest to osoba inna, niż biorąca psa. Gabi temu Panu dała mój nt telefonu, to powinna od razu zadzwonić do mnie i powiedzieć o tej sytuacji. Nie zrobiła tego, kłamała, że nie ma mojego nr telefonu i niewiedziała, że pies zmienił opiekunów. To są fakty, czy się to tobie podoba czy nie. Jest tokoniec mojej rozmowy z Tobą. -
One z Wegetą są narmalnie sklonowane :-) ..... Wega genralnie też psy ignoruje, chwilę się pobawi (z tymi co wogóle się bawi ;-) ) i zajmuje się swoimi sprawami, od psów woli ludzi (tych których się nie boi ;-) ) widać to na naszych dogospacerach, jak omija psy które chcą się z nią przywitać i wita się z ludźmi. Tylko, niestety ale jej strach wyzwala w niej agresję :-( i tu jest ta różnica między surykatkami :-(
-
DONA rednose-ka ... po 2 latach w końcu w swoim domu!!
Kajusza replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
[quote name='fioneczka']..... przestań się już martwić Aniu ... Donka bezpieczna[/QUOTE] niby wiem, ale mam jakiś moment czarnowidztwa :oops: takiego ogólnożyciowego, przez ten tydzień tyle sie wydarzyło, że trochę zwątpiłam w wiele rzeczy ..... myślę, że za parę dni mi to minie ;-) -
ale fajnie macie, zazdroszcze rowerowych wycieczek. Ja chciałam z moją Wegą tak pojeździć ale nie za bardzo mam gdzie....
-
super :-) jak zrobisz bazarek, tj. będziesz miała wątek to poprosze Milkę_ żeby zrobiła bannerek, a my porozklejamy reklamę na zaprzyjaźnionych wątkach :-)
-
DONA rednose-ka ... po 2 latach w końcu w swoim domu!!
Kajusza replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
[quote name='fioneczka']Sandra "przejęła" Donkę było małe zamieszanie przez które Natalia musiała poczekać na Sandrę ale jak to w życiu czasem wypadnie coś czego nie przewidzimy. Wstępnie umówili się we Wrocławiu na ok 15-16 ale mieli być w kontakcie ... Natalia zasugerowała się godziną 16 i wyjechali z domu nie czekając na telefon (byli we Wrocku po 15) i musieli przez to zaczekać aż Sandra dojedzie. Żeby przyspieszyć odbiór Donki pokonali dodatkowe ok 30 km. Sandra mówi, że Donka ma pogryziony pyś (strupki) i szew w okolicy oka. EDIT: Właśnie rozmawiałam z Sandrą ... Donka pięknie zjadła sobie smaczki, ułożyła się i poszła spać ... póki co to oaza spokoju mam nadzieję że szybko przyzwyczai się do nowego miejsca i będzie szczęśliwa Sandra pewnie obdaruje nas jakimiś fotkami ... ale to nie dziś EDIT II :) Natalia pokonała trasę Września - Wrocław Bielany - Wrześna 175 razem 350 km czyli ok 25 litrów benz (mówiła ze auto pali 7) Trasa Sandry Zabrze - Wrocław Bielany - Zabrze 165 x 2 czyli 330 km ile ropy nie wiem (nie wiem ile pali) zobaczymy co napiszą dziewczyny[/QUOTE] uffff, to już mam nadzieje, że na razie Donka zabezpieczona, myślę, że damy Sandrze z tydzień na poobserowowanie Donki i ruszamy z ogłoszeniami. Bo w sumie nie ma na co czekać.... Jak Natalia i Sandra potwierdzą ile kasy trzeba zwrócić za transport, to Sundayrose im bezpośrednie przeleje. [quote name='hankasanok']zagladam czekajac na wiesci............ na bazarku cos mało kupujacych, ale pare groszy juz jest dla dziewczynki........[/QUOTE] dzięki Hania za pomoc ... raz jeszcze :-) -
DONA rednose-ka ... po 2 latach w końcu w swoim domu!!
Kajusza replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
Zrobiłam porządek w dwóch pierwszych postach, żeby było czytelniej, jak są jakieś uwagi to proszę walić śmiało :-) -
[quote name='Blancia']Dziewczyny z ciastami chyba nie da rady, bo żeby je sprzedawać np. w szkole to niestety sanepid itd. Na razie w mojej szkole ogłosiłam zbiórkę na rzecz gorzowskiego schroniska. W zeszłym roku nie było mnie w pracy, to i nie robiłam takiej akcji, ale dwa lata temu sporo "dobra" dzieciaki zgromadziły. Wymysliłam, że ja osobiście zasponsoruję np. miski - to dobry pomysł? Czy jest coś bardziej potrzebne np. jakieś leki, płyn na pchły, na odrobaczanie... podpowiedzcie.[/QUOTE] to ja zasugeruje to czego wg mnie brakuje, a o czym nie zawsze się pomyśli, jest to moja subiektywna lista życzeń ;-) : dobre preparaty na odrobaczanie, porządne obroże - na duże psy, porządne smycze - na duże psy, jedzenie - ale karmy specjalistyczne, karmy dla szczeniaków (psy jedzą co jedzą, ale nie głodują, a takich karm specjalistycznych właśnie nie ma).
-
Niewidomy 8-letni spaniel - po operacji widzi i ma dom:)
Kajusza replied to koelka's topic in Już w nowym domu
[quote name='sundayrose']To cool, dziś już padam na pysk, postaram się jutro, lub ogólnie w wknd pyknąć choć kilka ogłoszeń. Może więcej się zamówi... Aniołki mnie dziś wyprowadziły z równowagi, myślałam, że skończą za oknem razem z gipsem i formami... ale ufff jakoś poszło! Podobno ciężarnym nie idzie współpraca z przyprawami, szczególnie z solą... a więc z gipsem też nie! ;)[/QUOTE] dzięki Natalia, może ktoś wypatrzy Gucia :-) -
DONA rednose-ka ... po 2 latach w końcu w swoim domu!!
Kajusza replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
bo to jest cała Donka, delikatna i nienachalna, taka chcąca mieć swojego człowieka .... tylko tyle -
Niewidomy 8-letni spaniel - po operacji widzi i ma dom:)
Kajusza replied to koelka's topic in Już w nowym domu
wg mnie teraz jest ok :-) -
DONA rednose-ka ... po 2 latach w końcu w swoim domu!!
Kajusza replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
[quote name='ania z poznania']Zapisuję, jutro poczytam.[/QUOTE] smutna to będzie lektura.... wątek Donki jest wątkiem na który wydarzyło się wszystko to co nie powinno się wydarzyć.... ehhhh, nie ma szczęścia Doneczka :-( [IMG]http://img251.imageshack.us/img251/3811/dsc07908v.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/6ptijc.jpg[/IMG] [IMG]http://img138.imageshack.us/img138/8831/dsc01347rl.jpg[/IMG]