Agnieszka dziękuje to poprostu FANTASTYCZNE wieści. Cała moja "zabawa" z dogomanią zaczęła się właśnie od Zorduni ja ja wypatrzyłam pod tym zakłądem-wtedy taka zziębnięta, wygłodzona i biedna, teraz szczęśliwa i podróżująca ze swoimi właścicielami.
Bardzo proszę częściej piszcie co u Was co u niej.....
Pozdrawiam cała trójkę i DZIĘKI