ale musiała mieć podłe życie przed schronem, moja Bajka też i też ze schronu nie chciała wyjśc. Myślę, że ona do tej pory nie dowierza, że nie spotka ją krzywda. Na wszelki wypadek jak ktoś, nawet znajomy przyjdzie do domu, to przylepia się , dosłownie, do mojej nogi i patrzy mi w oczy. Radośnie wita tylko mnie. Trzeba jej szukać domku, taka ładna i mądra sunia.