ewa36
Members-
Posts
5201 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ewa36
-
Na takiej, ze nie było innego miejsca dla tego psa. Jaka umowa ? O czym Ty mówisz ? prosiłam człowieka o pomoc i przyjęcie psa bo nikt jej nie chcial zabrać i NIKT NIE KWAPIŁ SIĘ DO DOKŁADANIA DO HOTELU i jeszcze umowa ? Może jeszcze pokwitowanie ? Z Gajową za wszystko rozliczyłam się ja bez dyskusji - a miałam tylko partycypować w kosztach. Tak to było koleżanko i czy to się komuś podoba, czy nie - powiem o tym głośno. To ja zostałam wystawiona i zostałam z kosztami i nic nie mówię - i jeszcze pretensje ? Umowy ? PROSZONO MNIE ABYM JĄ ZABRAŁA BO NIE BYŁO CO Z NIĄ ZROBIĆ. Już powiedziałam, że jak macie zastrzeżenia to szukajcie jej lepszych opiekunów. Wydano mi ją na DT a nie na dożywotko bo to tylko moje oswiadczenie ? nie potwierdzone przez Bekę iGajowa ? Przyjmuję do wiadomości - co w takim razie z szukaniem jej domu ? Dlaczego osoby tak aktywnie zaangażowane w szarpanie mnie nie zajmowały się tym od lutego ? I naraz tylko przypomniały sobie o zdjęciach ? Suńka była pozostawiona u mnie i wszyscy uznali temat za zakończony w kwestii szukania jej domu choć jak czytałam miał to być DT i niewazne co ja mówię bo to nie potwierdzone - w zwiazku z tym to ja mam pytanie, co dalej osoby zaangazowane zamierzają w tym temacie zrobić ? Miałam mieć pomoc w jej utrzymaniu a nikt poza Asior nie potrudził się o bodaj symboliczną próbę w tym zakresie - zbiórki, bazarki - NIC. A co do psów z dogo, to sprawa jak chodzi o Pana Stasia i o mnie jest już jasna
-
Irenko czy możemy w przyszłości liczyć na Twoją pomoc w bazarkach dla Daszki ? Ona będzie już dożywotnio potrzebowała wsparcia - tak jak pisała Kobix, należy realnie liczyć się z pewnymi rzeczami w przypadku Daszeńki ...... Słuchajcie ja jestem przekonana że ją ktoś wyrzucił jak zaczęła chorować tak jak Bonusię :-( Bo przecież takie stworzonko nie uciekło :-( Teresa mówi że miała dom :-(
-
Malwa vel Majcia już w nowym domu. Szaleje z Guciem na łąkach :)
ewa36 replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewa36']Ciocia Bela spokojnie poczyta i da nam znać :cool3:[/QUOTE] Dzień dobry Malwo :lol: Nie spadaj malutka :multi: -
Przewącham, a jakże.
-
[quote name='majqa'] A wracając do sprawy Daszy i oferty bazarkowej Irenki. Oczywiście, że i ja poszukam czegoś na bazarek, mając nadzieję coś takiego znaleźć, foty, opisy itd. prześlę Irence. :lol: Może ktoś jeszcze przyłączy się z taką formą pomocy do Ewy i do mnie? Dziekuję Majeczko.
-
Alfo, nie martw się. Stasio słowa nie cofnie ani Cię nie pogryzie - daję na to gwarancję poxipolu :diabloti: Co się stało, to się nie odstanie. Stasio już wyraził zgodę i po prostu w przyszłości już tego problemu nie będzie, bo wyraził się jasno co do psów z dogo. Po prostu - popatrz proszę, co ciut wyżej pisałam Magdzie. Naprawdę nie chce mi się już gadać ani powtarzać.
-
Magdo - słuszne pytanie i przepraszam Cię. Ty nie znasz tej sytuacji, ale osoby zaangażowane - znają i od początku dobrze znały. Nie będę już pisać kto, każdy dobrze wie - zgodnie z zaangażowaniem. Starałam się to załatwić - naprawdę - i nawet parę razy już się zgodził, po czym coś mu wypadło albo mi coś burknał i tyle. Prośby były, bo było chroniczne jęczenie o te cholerne zdjęcia. Jakby nie było innych problemów. A ja tłumaczyć się obszernie nie miałam ochoty. Zresztą, z czego ? Od povczatku moja sytaucja zdjęciowa była wiadoma. Kiedy zabierałam Tanię, wszyscy się cieszyli ze jest dla niej kąt. Nie było na nią chętnych - wierz mi.
-
O to, co napisałam wcześniej ale powtórzę - nie jestem właścicielem Dębogóry a właściciel nie życzył sobie tam żadnych osób trzecich. Ja nie mam aparatu i nie mogę robić zdjęć. Wszyscy od początku wiedzieli jak wygląda moja sytuacja. Dziś zadzwoniłam do Stasia, powiedziałam mu jaka jest sytuacja i wkurzony powiedział, aby w takim razie podać jego tel. Alfie. On nie jest z dogo i dla niego to domaganie się zdjęć jest niezrozumiałe tak samo, jak dla Ciebie ta dyskusja. On uważa, że jak ktoś daje dom staremu psu to jest to bardzo ładnie a wycieczki są już niepotrzebne - co raczej jest ogólnie przyjęte poza dogo, w ktorym Staś nie uczestniczy i ktorym nie jest zainteresowany. Na koniec dodał jeszcze, że jak macie takie zastrzeżenia z powodu zdjeć, to możecie znaleźć jej lepszych opiekunów. Zrobiłam dobrze, poniosłam i ponoszę koszty i dostałam z dwóch stron. Rzeczywiście, o co ta dyskusja. Będziecie mieć te kilka zdjęć, a nawet więcej niż kilka - Alfa obiecała.
-
MUSIMY ZOBACZYĆ ZDJĘCIA BO TAK SIĘ MARTWIMY - i niech tak zostanie. Ja robiłam wpisy bardzo liczne na watku Tani i przez długi czas pisałam sama do siebie - widać to za mało.
-
Dzisiejszą całościową wymianę zdań na temat zdjeć Tani odbieram jako jwednoznaczne votum nieufności -
-
A teraz już nie bedę pożyczać aparatu - niech Alfa sama zrobi zdjęcia, bo jeszcze o fotomontaż będę posądzona
-
Beka dostała ode mnie zdjęcie Tani meilem, nie mam ani jednego zdjęcia Tani w komórce.
-
[quote name='majqa']Masz aparat w komórce (to się przewijało na wątku, miałaś zrobić nią zdjęcia i przesłać), ofertę wstawienia ich, po przesłaniu, dostałaś od Dody_. Na jedno Twoje słowo wstawiłabym i ja, przecież przesyłałaś mi już zdjęcia. :-) Beka dostała na kom., z tego co pisze, jedno, nieczytelne. Dla przypomnienia - [FONT=Times New Roman]05.08.09 - Ewa pisze: "Wczoraj byłam u Tani Ale zamiast robic zdjecia bodaj telefonem robiłam jej przymusową higienę"[/FONT][FONT=Times New Roman] - fakt, higiena ważna rzecz :-) Ba, Ewo sama apelowałaś o pomoc fotkową: [/FONT][FONT=Times New Roman]12.08.09 - " Dziewczyny pospieszmy się z tymi zdjęciami Tania jest wiekowa i bardzo wyniszczona nie ma co się oszukiwac w tym zakresie ....."[/FONT][FONT=Times New Roman] [/FONT] Jeśli był taki problem z wejściem na teren pana Stasia, a była oferta pomocy Agnieszki32, można było poprosić dziewczynę o pożyczenie aparatu (oddać i Aga wstawiłaby zdjęcia) lub pożyczyć od kogoś innego, aparat to już nie luksus, wielu go ma (jakiś ich odsetek na pewno by pożyczył). Będziecie mieć te zdjęcia. O co jeszcze chodzi ? Ja nie miałam i nie mam żadnego problemu z wejściem na teren Stasia, jestem tam zawsze mile widziana - tyle, że Stasio nie życzył tam sobie wycieczek. Miał prawo.
-
Prośby nie były pomijane ani lekcewazone. Nie jestem włascicielem Dębogóry i nie mogę decydować o wejsciu tam osób trzecich wbrew właścielowi. Zdjęć nie robię i nie mam aparatu. Wszyscy od poczatku o tym wiedzieli. Czy tak cięzko to zrozumieć ?
-
[quote name='AlfaLS']Drogie Cioteczki - tak jak napisała Ewa mam numer telefonu do Pana Stasia ale ponieważ Pan się troszkę zezłościł naleganiem na zdjęcia - Ewa pisała o tym - to zadzwonię do niego w poniedziałek, jak emocje troszkę opadną:evil_lol:. Zadzwonię i postaram się umówić na jakiś jak najbliższy pasujący Panu Stasiowi termin. Obiecuję, że zabiorę mu mało czasu - ot, wejdę, przywitam się miło, zobaczę Tanię, zrobię zdjęcia / duuuuuuuużo - bo Citeczki chcą duuuuuuuuuuużo /, pięknie się pożegnam i znikam;). A potem zaraz do domku i wstawię te fotki na wątek:lol:. Dlatego bardzo Was proszę - wytrzymajcie jeszcze troszkę, mam nadzieję, że już niedługo......... Ewa, dzięki za ten telefon:loveu: Pozdrów Pana Stasia od nas i przekaż mu że co złego to nie ja, żeby mnie widłami nie pogonił:evil_lol: To ja dziękuję Alfo ..... Wyświadczasz mi dużą grzeczność .....zrewanżuję się :lol: Ze Stasiem będę jeszcze do poniedziałku rozmawiać nie martw się, to b. dobry, ciepły i miły człowiek, tylko nie lubi ..... jak chyba większość z nas.
-
Ok :loveu:
-
Szkoda słów - milczenie jest najlepszą odpowiedzią na zaangażowanie
-
Nic na to nie poradzę Irenko. Starałam się temu zapobiec ale widzisz, co się dzieje.
-
Pozwolę - tylko zejdź już ze mnie ze swoim zainteresowaniem bo trochę mi duszno.
-
Przeglądam teraz lakiery do paznokci, cienie do oczu itp - takie babskie sprawunki - mam tego full bo klienci mi przynoszą a ja się nie maluję bo mam alergię - na bazarek będzie jak znalazł :)
-
Irenko kochanie, prześlę Ci ksiazki w paczuszce. Ja nie mam aparatu i nie robie zdjec - vide sprawa Taniusi.
-
Irenko, Tania mieszka w Dębogórze - na terenie będącym własnością Stasia i dzięki jego uprzejmosci. Nie jestem tam właścicielem i nie mam prawa się szrogęsić w sensie wprowadzania osób z zewnątrz - bez znaczenia czy na jedną chwilę, czy na dwie. Sądzę, że to jest zrozumiałe. Ja finansuje w 100% jej pobyt tam w sensie karmy, leków, szczepień, zakupu świeżego mięska, mleka, rybek, jajek i wozimy na zmianę lub razem z Dziadkiem. Mieszka w ocieplonej budzie zdrewnianym, całkowicie krytym kojcem i wybiegiem 75 m2, specjalnie wysypanym piaskiem kwarcowym, takim jak na plaży. Stasio to zrobił dla kaleczek i staruszek jak jeszcze była Bonusia. Wszyscy zaintersowani, a zwłaszcza niniejszym zaangażowani wiedzą, w jakie warunki pojechała i z jakich została zabrana. Stasio tak się wkurzył tym jątrzeniem, że żadnych więcej psów z dogo tam nie przyjmie - a niejedna jeszcze bida mogłaby tam znaleźć cichy kąt. Zaangażowani niech sobie winszują - każdy kto myśli wie o co chodzi - zdjęcia będą.
-
Irenko, nie ma za co przepraszać :cool3: Super że jesteś :loveu: Ja mam ksiązki na bazarek dla Daszki - na jaki adres wysyłać ?
-
Malwa vel Majcia już w nowym domu. Szaleje z Guciem na łąkach :)
ewa36 replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewa36']I dobrze :lol: Już drugi tekścik wysłałam do Cioci Beli :p - oby się nadały[/QUOTE] Ciocia Bela spokojnie poczyta i da nam znać :cool3: -
Nie dodałam, że Malwa czeka w schronie znacznie dłużej niż Tania na zdjęcia. to dlatego, że zaangażowanie co po poniektórych mnie poraziło.