Jump to content
Dogomania

Dzika_Figa

Members
  • Posts

    7589
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dzika_Figa

  1. [quote name='Charly']powiem Soni na uszko, że w Elblągu nie przyjmują od jakiegoś czasu psów od właścicieli:eviltong::evil_lol:[/QUOTE] Ciiii..... Wszystko zepsujesz. Przecież ona nie musi wiedzieć, że nie przyjmują...
  2. Jak widać groźby podziałały... Słyszałam dziś rano rozmawiając z mamą na skype, jak grodziła suce, że jak nie zacznie się załatwiać na zewnątrz to zostanie odwieziona do Elbląga... ;-) Całe szczęście, Sonia nie wie, że jej poprzedniczka przez kilkanaście lat słuchała gróźb o odwiezieniu jej w miejsce, gdzie została znaleziona... I nikt nigdy nie traktował tego poważnie. Widać do niektórych psów trafiąją tylko argumenty słowne. A patysia w nagrodę za siusianie przyjąć nie chciała. Teraz rodzice będą biegać po sklepach zoologicznych i skupować różne ciasteczki, żeby sprawdzić, co się Sonieczce podoba. Bedą sprawadzać ser i malutkie kawałeczki kabanosa.
  3. Taaa... Ślicznie.... A ja się o wszystkim z forum dowiaduję... Śliczna ta mała kudłata paskuda, prawda? To moja psia córka, wychowałyśmy ją i wykarmiły razem z Sonią.
  4. Nie ugotowali, tylko zamoczyli.... A wiesz czyj to był pomysł, z tym gotowaniem, co?
  5. [quote name='koss']Podesłałam Pani -fotki Soniopodobnych piesów , te, ktore dostałam oa Was na watku ....i cisza Pani milczy ...niestety :oops::roll:[/QUOTE] ... miałaby pani przynajmniej na tyle przyzwoitości, żeby się odezwać. Do kitu są ci ludzie....
  6. A teraz suka podjęła próbę zeżarcia ojcowych sztalug malarskich. Poinformowana, że nie wolno, od zamiaru odstąpiła. Ojciec bardzo się przejął, że Sonieczka się biedna nudzi i pobiegł do piwnicy, skąd przyniósł jej kawałek stylu od łopaty, żeby miała co grzyźć do czasu zakupienia kości, o której w ferworze zapomniano, a w sobotni wieczór ciężko dostać. I teraz rozważa się na forum rodziny kwestię uatrakcyjnienia jakoś tego "patyka" - przez zabejcowanie rosołem (czemu sprzeciwia się ojciec, bo mu szkoda pędzla), bądź we wspomnianym rosole wygotowanie, co wydaje się skuteczne acz czasochłonne.... Jakieś inne pomysły? :p
  7. Więc tak: Sonieczka bardzo spokojna i najwyraźniej przyjęła do wiadomości, że teraz tu bedzie mieszkać. Pan kot się już nie boczy, nie stroszy, obwąchali się z suką i została zaakceptowana. Ogólnie mama mówi ciągle że "to bardzo fajny pies będzie" Będzie, bo niestety w dalszym ciągu ze spacerów nic, a sunia załatwia się w domu. Jest w tym wszystkim jakiś pozytyw - mianowicie robi to bardzo konsekwentnie w przedpokoju. Zdaniem mamy (popartym przez ogół) jest to skutek cieczki. Na spacerach sunia się miota, totalnie zdezorientowana, ogłupiała, jak to się zdarza sukom z cieczką... Oby się ta impreza skończyła jak najszybciej, bo w takich warunkach to marne szanse na to, że sucz skorzysta ze spaceru jak powinna...
  8. [quote name='Charly']no to jest straszne. ja uwazam, ze tacy ludzie powinni się obowiązkowo ( pod nazdorem specjalnej agencji dogomanii) -uzyję psich okreslen- bardzo licznie rozmnażać:oops::oops:[/QUOTE] Och, ja bardzo chętnie i to same córki, które tez się rozmnożą :-) Tylko załatw mi, Moja Droga, proszę, jakąś darmową nianię na tym zakichanym końcu świata... I sporą sumę na koncie, żebym miała za co wykarmić potomstwo....
  9. [quote name='Rybc!a']Śliczne zdjęcia, śliczna sunia. Posturę ma jak owczarek, co jest spowodowane krzywicą, która w dzieciństwie nie została w jakikolwiek sposób leczona. Tylnie nóżki są wygięte w ' IKSY ' . Ale to chyba w niczym jej nie przeszkadza. Jejku, aż się uwierzyć nie chce, że ten mały, kochany smród jest już gdzieś daleko :) Aż się serce raduje! :)[/QUOTE] No, nogi ma paskudne. Teraz to się już pewnei nic z tym nie da zrobić, ale mam i tak na wszelki wypadek zamierza wypytać weterynarza. Na pewno sunia bedzie dostawała tran (już dostaje- w kapsułkach) i witaminki i galaretę z kurzych nóg... No i trzeba będzie pracować nad mięśniami w tych łapkach, żeby były silne. Bo obawiamy się że z wiekiem może mieć łapkowe problemy, jak tamta Sonia. Kochany smród... Pięknie to ujęłaś. Mama strasznie cierpiała z tego pwodu. Teraz cierpi mniej, bo wykąpała sukę pobieżnie. Nie chciała jej na razie stresować dokładną i kompeksową kąpielą, która nastąpi tak czy inaczej na dniach. A, w kąpieli wg oceny mamy suka zachowywała się "jak na pierwszy raz to bardzo porządnie" W ogóle rodzice są z suni bardzo zadowoleni, dziewczynka już się nauczyła nie pchać mordy na stół i ogólnie robi wrażenie pojętnej. Już nawet rozpracowała kto rządzi a kto jest "ten rozumiejący biednego psa" i jak mama jej czegoś zabroniła to pobiegła do ojca się poskarżyć ;-)
  10. No na razie mama mówi że ani razu jej się nie zdarzyło wysiusiać na zewnątrz... Ale wychodzi czesto i czeka cierpliwie na ten monent. W ostateczności rodzice pożyczą od Aśki moją psią córkę - małą kudłatą paskudę, która ma niewyobrażalne pokłady empatii i jest wspaniała. Może Sonia obserwując innego psa załapie, o co tu chodzi z tymi spacerami...
  11. Najświeższe doniesienia z frontu: Około godziny pierwszej w nocy suczka poszła do kuchni, gdzie stłukła szklankę, po czym nasiusiała w przedpokoju... Co do nagradzania za każde załatwienie sie poza domem, sama dzis to mamie mówiłam, a teraz proszę, taki mądry artykuł ;-)
  12. Ach, jak ja się strasznie cieszę. Siedzę na tym zakichanym drugim końcu świata i szlag mnie trafia z poczucia bezradności. A Inka cudowna, wspaniała... Strasznie się cieszę Doroto, że ją bierzesz. Będzie miała bardzo fajny i bardzo dobry dom. I o dziesięć szczeniaków mniej na głowie ;-)
  13. [quote name='gops']moja nie byla w schronie i niemam kota ,a tez mam z tym klopot wiec nie martw sie :evil_lol: da sie tego oduczyc :diabloti: a co do cieczki ...to czy bedziecie sterylizowac? pierwsza najgorsza ,najdluzsza najczesciej[/QUOTE] Oczywiście, że suczka będzie wysterylizowana, tylko nie w tej chwili oczywiście. Niech się najpierw zaaklimatyzuje, przyzwyczai trochę, oswoi, potem kąpiel, a potem dopiero sterylizacja. Kiedy - to zalezy od suki, kiedy będzie robiła wrażenie gotowej na to. Im szybciej, tym lepiej, oczywiście, no ale trzeba poczekać. A z cieczką rodzice sobie poradzą, to nie ich pierwsza suka i nie pierwsza cieczka ;-)
  14. strasznie fajnie, to ja czekam na zdjęcia DROŻDŻA z nowego domu. Wybaczcie, dla mnie to już jest Drożdż, nie przestawię się...
  15. [quote name='Vitka']Ulala :roll: Jeszcze będą razem sypiać (koty i Sonia) :loveu: Trzymam kciuki i czekam na zdjęcia :lol:[/QUOTE] Zdjęcia... hmmm... no są w aparacie ale mamie się "wsystko pozmieniało" w komputerze i ma problemy techniczne a mi dość ciężko je rozwiązać zdalnie przez skype...więc chwilę to może potrawać, ale damy radę, obiecuję
  16. I troszkę suczka ma problemy ze zrozumieniem, że kotu wolno włazić na stół a psu nie.... Oj, dużo nauki ją czeka, bardzo dużo...
  17. Z kotką obwąchała się nos w nos kilka razy, z rezerwą (bynajmniej nie ze strony kotki), z panem kotem nie, bo pan kot się obraził. A teraz już mamy za sobą pierwsze akty zazdrości. Otóż mama jest Soni i kotom nie wolno do mamy podchodzić, suka leży obok mamy tam gdzie mama siedzi i warczy na kotkę (kot dalej obrażony). Jak mama jej mówi, ż enie wolno, to przestaje, ale zaraz próbuje znowu. Trochę trzeba będzie nad tym popracować, ale mam sobie poradzi na pewno. A kotka sobie z tego nic nie robi. Jeszcze się przekona suka-zazdrośnica, że mam jest kotków tak samo jak jej. A, i Sonia ma cieczkę na dobry początek w nowym domu. A Aśka nie wspomniała, że samą suchą karmą suka wzgardziła i trzeba było dodatków, żeby w ogóle raczyła zajrzeć do miski. Biedna, wygłodzona schroniskowa suczka... ;-)
  18. :crazyeye:Czy Wy możecie sobie wyobrazić, że aż do teraz byłam święcie przekonana, że pies ma na imię DROŻDŻ... Skojarzenie, że taaaaaki duży, to szybko urósł, jak na drożdżach.:oops: Chyba powinnam przykładać większą uwagę do tego, co czytam...
  19. Obawiam się, że, przynajmniej na początku, dostawa zdjeć będzie codziennie. Czy tego chcecie, czy nie...
  20. No, to jutro Aśka odbiera Sonię ze schroniska.... Wspaniały dzień, nie możemy się doczekać ;-)
  21. [quote name='Vitka']Sonia oczywiście jest wasza!!! :loveu: Wszyscy pozazdroszczą wam tej psiny, bo jest genialna! :lol:[/QUOTE] Wiemy, że nasza, ale mimo to jakoś na wieść o zainteresowaniu nią wszyscy się zestresowali, mama podobno nawet wpadła w panikę. A to do niej niepodobne. ;-)
  22. [quote name='koss']NO TO CZEKAMY......:roll::oops:[/QUOTE] Koss.... A zaproponuj może tej Pani Inkę jako Soniopodobną... Ona jest prześliczna, a że kolor nie ten... co za znaczenie. A nuż...
  23. [quote name='koss'][color=blue]witam! Przeglądałam ostatnio oferty adopcyjne na [/color][url="http://www.psy.pl/"][color=blue]www.psy.pl[/color][/url][color=blue] i bardzo zainteresowała mnie suczka sonia bardzo mi zalezy na tym piesku, bo zakochałam się w niej od razu. Prosiłabym o kontakt bo miałabym kilka pytań i prośbę w związku z ta adopcja. Chciałabym również wiedzieć w jakim mieście znajduje się sonia bo tej informacji także nie ma na profilu[b]. [/b][color=blue]z niecierpliwością czekam na odpowiedz. Pozdrawiam[/color][/color][color=blue] zuzu [/color] [color=blue][/color] [color=royalblue][i][color=black] i co wy na to ...szukam soniopodobnej[/color] :loveu:[/i][/color][/quote] sonia nasza!!!!!!!!!!!!!!!!!
  24. [quote name='koss']FIGA (DZIKA:razz:) , FLORENTYNKA-wracam czytac Was, kiedy mam dosyć ...a ostatnio odszedł " mój " pies ..i ....:shake: To taka terapia ...dzięki :lol:[/QUOTE] My tylko piszemy to, co myślimy. Przykro nam z powodu psa, nam też niedawno odeszła sunia, jak wiesz. I to najlepsza, najcudowniejsza sunia pod słońcem. Psi anioł, co wychowywał naszą kotkę i pomógł mi wykarmić i wychować dwie trzydniowe znajdy śmietnikowe... Jakoś się staramy cały ten smutek i pustkę przerobić na radosne oczekiwanie nowej suni, tak dziwnie podobnej z wyglądu i imienia...
×
×
  • Create New...