Majuska ma rację. Nie ma wyjścia, UMilki musi nakrzyczeć na Balbinkę, wyrzucić ją z fotela, albo pomachać przed nosem kiełbasą a potem ją bezczelnie pożreć na jej oczach - wszystkie środki dozwolone, byle uzyskać zdjęcia smutnej, zrozpaczonej Balbiny. I dużo zdjęć na rękach.