Jump to content
Dogomania

alfabia

Members
  • Posts

    333
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by alfabia

  1. Mam tylko nadzieję, że Karmelowi nic poważnego nie dolega. Nie wiem jak zniosła bym śmierć kolejnego zwierzaka do którego zdążyła bym się mocno przyzwyczaić.
  2. Sytuacja wygląda następująco. Karmel trafi do nas za tydzień lub dwa (w zależności jak ułoży się wyjazd do Warszawy). Do tego czasu Kasia postara się dla niego o DT aby Karmela trochę podreperować, poddać kontroli weterynaryjnej aby sprawdzić czy jego zły wygląd to kwestia psychiczna czy też coś mu fizycznie dolega. Coś Wam powiem. W Płocku też jest schronisko dla zwierząt. Patrzę i porównuję działania aby pomóc swym podopiecznym i jestem zaskoczona jak wiele robicie dla nich. W Płocku to wygląda zupełnie inaczej. Powiem - nieporównywalnie gorzej. Pozdrawiam
  3. w czerwcu 2007 Dea pisałaś że Karmel ma 6 lat/. To znaczy że teraz prawie 8. To nic - [COLOR=Red]podtrzymuję moja deklarację[/COLOR], żałuję tylko , że będzie z nami krócej (choć może dłużej). Jak jest z wiekiem Karmelka Dea?
  4. Kasiu, dzwoniłam do Ciebie. Niestety pora dość późna, wiem to niezbyt stosowne dzwonić po 20. Nagrałam się na sekretarkę. Proszę puść krótki sygnał w dogodnej chwili a oddzwonię. Pozdrawiam
  5. Nie martw się Puszysta. Pisałam, na razie będzie z nami w bloku (niestety). Luna jeździ z Darkiem codziennie. Jeśli Karmel dobrze będzie znosił jazdę nie widzę problemu aby jechał z tyłu (przód auta zajęła Luna :razz:). Już max za 3 miesiące przeprowadzka i bez kłopotu. Ja naprawdę chcę bliżej zapoznać się z Karmelem i wiem, że jego cowieczorna obecność w naszym mieszkanku (w bloku) to umożliwi. Dlatego chcę go obok nas. Powiem tak - jeśli przyjdzie wiosna - a przyjdzie- i BĘDZIE CHCIAŁ - mocno będzie chciał - zostać na wsi do rana to zostanie. Bo tam będzie jego docelowy dom. Ale nie na siłę. A ja już wyglądam wiosny. I czas mi się dłuży.
  6. Na razie wezmę go do domu w bloku, trzeba go trochę wychuchać. Wykąpać, odpchlić, odrobaczyć itd.. Myślę, że razem z Luną będzie jeździł z Darkiem na działkę ale raczej wracał na noc. Jak się trochę zaaklimatyzuje a ja wysprzątam działkę z graciarni możemy pomyśleć o noclegach na wiosce (w końcu nadal trwa budowa to i jest tam rozgardiasz). Ale na razie czekają go samochodowe wojaże. Z Cieszyna do Płocka też szmat drogi. Ciekawe jak znosi jazdę autem. Dziś pokazałam dziewczynkom jego zdjęcia. Niecierpliwie czekają.
  7. Witam drogie Panie. Karmelka "poznałam" dzięki ale.gratka.pl i jestem autorem informacji przesłanych na gg. Ponawiam na oficjalnym forum chęć przygarnięcia w nasze progi Karmelka. Mąż już wyraził zgodę na powiększenie naszej psiej rodzinki. Dziewczynkom jeszcze nie mówiłam aby nie rozbudzać w nich emocji. Zwłaszcza młodsza córka psiareczka od urodzenia (w mamę :razz: ). Podaję telefon do mnie 664 138 908. Poniżej link do sesji fotek z budowy naszego wiejskiego "ranczo". [url=http://picasaweb.google.com/mmcsdpro/NaszDomBudowa#]Picasa Web Albums - straszyciel - Nasz dom budowa[/url] Ja i moja rodzinka na zdjęciach z bukietem... sałaty :oops: Teraz domek wygląda już lepiej niż na fotkach. W maju na 100% przeprowadzka, choć już dziś żałuję że przegapimy taką swojską piękną wiosnę.... Tam na zdjęciach śliczna ruda suczka którą pożegnaliśmy w listopadzie ubiegłego roku. Do dziś ją opłakuję, jednakowoż mając w sercu głęboką wiarę, że biega teraz po tęczowych łąkach pełnych tłustych kosteczek..... Lunka - na ostatnich fotkach to nasz szczenięcy pupilek który uzupełnił w naszym życiu potężną lukę po śmierci Spajki. Czas na Karmelka. Wiem, że się "dogadamy". Ma to w oczach. A po sąsiedzku śliczną czarną jamniczkę którą zapewne pokocha do utraty tchu :loveu: Ja naprawdę wiem, że to właśnie TEN PIES. Co do pieska domowo-podwórkowego - święta racja. Nie ma nic lepszego. Nie znają smyczy, kagańca za to mnóstwo biegania na życzenie, obwąchiwania krzaczków i leniuchowania przed kominkiem (w budowie:angryy::diabloti:) Z Kasią skontaktuję się jak czas pozwoli w pracy jutro. Pozdrawiam. Alicja
×
×
  • Create New...