To chyba wina kryzysu...Ja też miałam pełno chętnych przed kryciem,a jak przyszło co do czego,to albo się wycofali,albo nie odpowiadali.I tak dobrze,że dla piątki domki się znalazły.Dla szóstej też,bo przecież jak nikt Jej nie chce,to MUSI zostać ;).