Jump to content
Dogomania

majuska

Members
  • Posts

    14680
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by majuska

  1. Dzika Figo Ty wstaw te mordki za Viki na allegro, on achyba teraz będzie mieć dobrą oglądalność, nie?
  2. Nie są w nocy na zewnątrz, śpią w domu. Myślę, że obcięcie jajek chociaż na tyle utemperuje łobuza, że suńki w cieczce go nie będa kusić ;)
  3. ...aha....tak mnie jakoś to zafrapowało, że w tych sercach na zawsze zostanie ( że niby juz jej nie ma:shake: ) ....no cóż nie dowiemy sie jak jest na prawdę:shake::shake:
  4. A mi dalej nikt nic nie wyjasnił:mad::mad:
  5. No i ja jestem, Punia porób dużo fajnych fot, poogłaszamy ekipę, myślę,że jakoś wspólnymi siłami pmożemy tym sierotom, dobrze, że są bezpieczne i chwała Ci za to :)
  6. Eeej...bo ja nie kumam, o co chodzi z tymi przeczuciami i z tym zaciskaniem???:mad::mad:
  7. Nie kumam wogóle niemieckiego, o co tam chodzi??
  8. Może i jest to sposób :) Nie mam sprawy, jak się źle czujesz to sie kuruj, może być i jutro i pojutrze ;)
  9. No to sie zaczyna wesolutko powoli...ja myślę, że Balbinka opanuje te schody, jak mój Poldzio, który nigdy chyba na oczy schodów nie widział i ma koślawe i zesztywniałe łapy sobie poradził ( na początku go znosiłam i wnosiłam na rękach , za co na mnie warczał i próbował gryźć :) ) to i Balbi da w końcu radę
  10. On tam tak naprawdę nie będzie latał zupełnie samopas, tam wciąż ktoś jest w domu , no i Terry tez ma mieć zapewniony pobyt w domu, Mantis zna realia, ludzi, dom i twierdzi, że będzie dobrze. Ja mma też nadzieję, że wraz z wycięciem jajek nasz łobuziak sobie troche siądzie "na doopie" i nie będzie go tak nosiło. Wczoraj był na spacerku z Agatką i spuściła go ze smyczy, polatał, polatał i jak go zawołała, że czas wracać to przybiegł szybciutko, zapiął smyczkę i wrócili :)
  11. [QUOTE]EDIT : plus postawa "nie biję, nie głodzę = jestem super" [/QUOTE] Nooo...tez mnie to urzekło :) Małgosiu ściągnij ją już z tego allegro, bo więcej takich tłuków nie zdzierżę... Może kociaki wrzucić, Czesiek jest boski , cały czas śpi, taki spokojny kocurek, mam wrażenie , że to tak ze smutku i tęsknoty za swoim ludziem i domkiem taki wiecznie śpiący jest. Z tych trzech kociczek młodziutkich trikolorek, dzisiaj jedna znalazła domek
  12. Po wielu godzinach przemyśleń, dyskusji, telefonów, zawracania głowy Mantis.....podjęłyśmy decyzję: Terry jedzie do Strzegowa. Ponieważ teraz jest "sajgon" transport będzie po Świętach ( a przed Nowym Rokiem ) Mantis obiecała mieć oko na Terrego, więc relacje mamy zapewnione na bieżąco. Kastracja odbędzie sie już na miejscu, i tu znowu kochana Mantis obiecała tego dopilnować , zaraz po zaaklimatyzowaniu się Terrego pojadą ciachać ( zresztą w umowie adopcyjnej też pan podpisuje zobowiązanie się do wykastrowania psa ) No i tyle.....w skrócie. ( a ogólnie to mnie "flakami rzuca " z nerwów :) :) )
  13. A np. dzisiaj taki pan do mnie dzwonił: - Dzień dobry, ja w sprawie Viki, jest jeszcze? - Jest - To ja bym ja wziął. - A jakie warunki pan jej może zaoferować? - Będzie miała u mnie super, ja lubie psy, nie bije, nie głodzę...mam juz jednego psa - Samca? - Tak - Kastrowany? - Nie, po co? - No to mamy problem, bo Viki jest niewysterylizowana. - A to nie ma problemu - nie mam mowy, absolutnie nie możemy pozwolić na urodzenie sie szczeniaków - a to ja ją dam do drugiego oddzielnego kojca - nie damy Viki Panu, ....(tutaj gadka o tym ile jest niechcianych zwierząt i co sie z nimi dzieje ) - no ale ja nie rozmnażam kundli tylko psy rasowe - Viki nie jest rasowa - Przecież widzę, że jest - Nie jest, nie ma papierów, nie ma rodowodu. - Dla mnie jest i szczeniaki by się sprzedawały I co wy na to?? Mózg się lasuje:angryy::angryy: Tego typu telefonów miałam na prawdę sporo:shake::shake:
  14. A przez cały dzień to miałam jeszcze o nią kilka telefonów..jak dobrze pójdzie to będzie miała jednak domek na miejscu i to podobno domek-marzenie więc właściwie to dopiero teraz trzymajcie :)
  15. Na wątku Balbinki widać na fotkach, że pierwszy przy jej ogonku waruje :)
  16. A ja wczoraj padłam.....a dziś na dzień dobry się popłakałam...znaczy wzruszyłam bardzo, to takie piękne zakończenie a właściwie rozpoczęcie historii Balbinki:multi::loveu: Życzę całemu stadku samych najpiekniejszych chwil i radości ze wspólnego bytowania, tzn. korzystania z dobrodziejstw dziadowskich biczy, w szczególności również zdrówka, zdrówka i jeszcze raz zdrówka!!! Przesyłam też tysiąc całusów dla niezmordowanych Asi i Adama, oraz kochanego Kangura ( bardzo proszę się nie płoszyć drogi Kangurze!!!;) ):calus::calus::kiss_2::kiss_2::kiss_2: No to się teraz zacznie:diabloti: Aśka już chyba wózek z kamieniami odkurzyła..no i kamieni dokłada:diabloti: ....a brokuł sobie "pyka" na kuchence:)
  17. no to ja juz nie wiem......no to chyba dobrze to wszystko wygląda, nie? Terry jest bardzo mądry, on by nie zwiewał tak nagminnie chyba, mam wrażenie, że my Beciu jesteśmy z nim tak zżyte że juz po prostu trochę "świrujemy" nie?:evil_lol: ...sama nie wiem:evil_lol: to jest taki nasz przekochany łobuziaczek - cukiereczek:loveu:
  18. no i...bo mi sie juz oczy kleją....gdzie oni są?????
  19. No tak, zawsze sie jakis nawiedzony musi znaleźć:shake::shake: Eli , jakbys szukała nowego mieszkania to w gazecie Anonse lub na rzeszowskich poratlach ogłoszeniowych, np. rzeszowiak.pl, tak, żeby bez pośredników....a może przejdzie temu Waszemu najemcy:roll: Lunka przepięknie wyszła na tych ostatnich fotkach, juz sobie wyobrażam ze na żywo to musi byc na prawde cudo :loveu:
  20. No wróciłam i ja z wojaży i czekam na dalsze relacje z tego jakże barwnego dnia. Ale fajne są takie wątki :)
  21. Jest fajne zapytanie o Viki , dom w Nowym Sączu...sprawa w toku, trzymajcie kciuki. Trzeba wizyte zrobić, w razie czego Pani przyjedzie po nią po niedzieli.
  22. Wczoraj przejeżdżałam koło Kamysia, brama o dziwo pozamykana...a Kamynio na łańcuchu, leżący na ubitym śniegu......jadę dalej, w następnej wsi, na 2 metrowym łańcuchu, upir..lony do budy kilkumiesięczny szczeniak, słodka puchata kuleczka, próbująca pobiegać, ale niestety łańcuch co chwila uświadamia biedactwu, że morze o tym tylko pomarzyć...kilka domów dalej ..piękny Onek zamknięty w kojcu 2m na 2 m z widoczna zaawansowaną chorobą kojcową, nerwowo biega w koło i łapami sie tylko odbija od jednej i drugiej strony siatki....mogłabym tak jeszcze opisywac swoja wczorajszą trasę długo....."mózg się lasuje"
  23. [quote name='mamanabank']Chciałam tylko powiedzieć, że parówka Balbina jest już w drodze do nowego domu :-)[/QUOTE] Dobrze, że napisałaś, bo te dziewczyny od parówek wogóle by tego nie zauważyły:lol::lol:
  24. Wg mnie też to jakoś wszystko się tak poukładało....że Balbinka w końcu do Florentynki i Adama trafiła, mnie ciekawi "czyja " ona będzie, bo w końcu Adam ma już jedną " swoją" parówę, zresztą wogóle wszystko mnie ciekawi, jak reszta stada, jak główna parówa, czy nie będzie zazdrosna? No ale na razie najważniejsze, żeby cało i zdrowo dojechali do domku, trzymam kciuki za podróż!!!
  25. Nochalek cudny:loveu: Ale tego Biszkopta mogłybyście już wykopać :)
×
×
  • Create New...