Jump to content
Dogomania

majuska

Members
  • Posts

    14680
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by majuska

  1. Przy Czaputku nie ma focha??:razz::eviltong:
  2. Moja sucz 15 kg waży , malutka nie jest :) A oprócz niej śpią ze mną jeszcze 2 koty...a teraz mam jeszcze na przechowaniu sukę znajomych bo są na wakacjach więc jestem obłożona czterema futrami + wielki brzuch ( bo w ciąży jestem ) ...zajefajnie się śpi:roll::evil_lol:
  3. Ci Państwo od Sagi to wytrzymali są psychicznie, jak widzę...zrywanie tapet, listw:mad::mad:..nieźle, nieźle..oby się uspokoiła;) Maleństwo prześliczne, pójdzie chyba szybko, w końcu juz prawie po wakacjach, powinny troszkę ruszyć adopcje:roll:
  4. Ja to mam zwichrowaną psychikę;), nie mam sumienia psa z łóżka zwalać....nie poradzę jak Pucka tego oduczyć:eviltong::lol:
  5. jasne, że widziałam, Czaputa bym nie przegapiła :), wczoraj ze starym go podziwialiśmy , tylko nie zawsze mam wenę do pisania, zwłaszcza ostanio:roll:
  6. Ale on te buciki podgryza czy tylko wynosi na łóżko ??
  7. Andzike ale ja mam już stare dzieci, pełnoletnie i wtedy chyba sie tak jeszcze nie robiło, bo to chyba z "Hameryki" ta moda przyszła , nie??...a zresztą nie wiem ;)
  8. No to trzymam mocno kciuki, niech już jedzie diabliczka do tego domku...Kangurek wreszcie odpocznie ;):eviltong:
  9. Rośnie dziewczynka...a jak nowi państwo , bo to chyba lada dzień mają się zameldować po nią?? Edit: [QUOTE](od dzieciatych koleżanek wiem, że taka instytucja istnieje... )[/QUOTE] O! dobrze wiedzieć...człowiek sie całe życie uczy, przy poprzednich dzieciach nie wiedziałam :)
  10. Blondi może i na kluseczke wygląda na fotkach, bo one były robione na wiosnę i miała jeszcze na sobie mnóstwo podszerstaka, a teraz końcem lata sporo go zgubiła i drugie tyle jej wyczesano :) w rzeczywistości jest drobna i szczupła, taka fajna przytulanka na kolanka. A Ty Nina rozmawaiłas z nasza Becią w sprawie Walusia ;) A jeżeli chodzi o Walusia to popatrzmy na to tak, że zawsze staramy się aby dobrze "dobrać" psa do domu, czyli i on ma być szczęśliwy i jego ludzie też razem z nim, dlatego czasem takie różne wątpliwości wynikają, ale to wszystko w dobrej wierze :) Blondi uważam, że się może na poczatku troszkę stresować, ale ze wzgędu na to, że jest straszna pieszczochą szybko otworzyłaby się w nowym domu :)))) w bloku raczej powinna sie odnaleźć bez problemu, nie jest to pies potrzebujący dużo przestrzeni do szczęścia.
  11. Becia ma wieści z pierwszej ręki i z tego co wiem jest wszystko dobrze, pewnie czeka na maila od Państwa Rambo, żeby od razu powklejac też foty, na pewno wkrótce napisze wszystko w szczegółach, ale jest w porządku. A tytuł to ja już lecę zmienić bo to "mój" wątek..ja tak zawsze zasypiam z tymi zmianami;)
  12. Różyczka , młodziutka kociczka, która niedawno urodziła 3 kotki, one są już w domkach, a mamusia niestety wciąż czeka, Różyczka jest zdrowa została odrobaczona, zaszczepiona i wysterylizowana, bardzo lgnie do ludzi, jest wielka pieszczochą, ale nie do końca odpowiada jej towarzystwo innych kotów, ani psów, chociaż, kto wie, może w domku gdzie miałaby dobrą opiekę zaprzyjaźniłaby się z jakimś innym kotkiem. Dobry byłby dla niej domek z ogródkiem ponieważ żyła na wolności i lubi pobiegać po trawce, ładnie chodzi też na spacery w szeleczkach. Różyczka przebywa w gabinecie weterynaryjnym w Boguchwale. Kontakt w sprawie adopcji pod numerem telefonu: 602 670 139 [IMG]http://img7.imageshack.us/img7/7350/ryczka1.jpg[/IMG] [IMG]http://img31.imageshack.us/img31/2419/ryczka2.jpg[/IMG] [IMG]http://img64.imageshack.us/img64/6658/ryczka3.jpg[/IMG] ( fotki średnie, ponieważ dziewczyna nie miała za bardzo dzisiaj ochoty na fotografowanie:roll: ) EDIT: Powrzucałam już kociaki na nasze regionalne stronki: brzozowiak, rzeszowiak, podkarpacie, krosno24, tablica.pl [B]Bardzo prosimy jeszcze o wrzucenie ich na kundelkowe strony !![/B]
  13. Czarnuszek, słodki, 3 miesięczny kociak, został znaleziony przestraszony i zapchlony na terenach basenu w Boguchwale, jest już odrobaczony, odpchlony, posiada książeczkę zdrowia, został też wykąpany i czeka na kochający domek w gabinecie weterynaryjnym w Boguchwale. Jest bardzo sympatycznym, ciekawskim kocurkiem, lubi zabawe , ale jest pzy tym bardzo delikatny, nie drapie, oczywiście umie korzystać z kuwety. Kontakt w sprawie adopcji pod numerem telefonu: 602 670 139 [IMG]http://img594.imageshack.us/img594/3808/dscf6981r.jpg[/IMG] [IMG]http://img854.imageshack.us/img854/7011/dscf6983.jpg[/IMG] [IMG]http://img692.imageshack.us/img692/6224/dscf6986k.jpg[/IMG] [IMG]http://img18.imageshack.us/img18/9123/dscf6989d.jpg[/IMG] [IMG]http://img849.imageshack.us/img849/986/dscf6990i.jpg[/IMG]
  14. Mamy sporo ogłoszeń do porobienia ...oprócz psiaków są w gabinecie jeszcze 2 kotki, Justynka prosiła o ogłoszenia, ja im dziś foty porobiłam więc wkleję za chwilkę. Jest jeszcze taka stronka z naszego regionu na ogłoszenia: [url]www.brzozowiak.pl[/url] ( sporo tam ogłoszeń)
  15. I ja pomalutku pomogę wogłoszeniach na pewno, żeby psiaki cosik miały zawsze aktualnego :)
  16. A za kilka lat dzieci dorosną i będą wolały pójść na browar z kolegami, a Waluś będzie siedział w tej budce zapomniany przez wszystkich....
  17. Blondunia spokojnie się dogada z innymi suniami, ona ma raczej uległy charakter, kumpluje się z Kają, która jest straszną zołzą, ale Blondi to zupełnie inny typ, jest wrażliwą sunią i stresuje sie troche w nowych dla siebie sytuacjach, ale jest też bardzo towarzyska, jest wielka pieszczochą, ładnie chodzi na smyczce, razem z Kają bardzo ładnie sobie radzi na spacerkach, wpatrzona w człowieka jest bardzo :)
  18. Jeszcze wczoraj Justynka dzwoniłą, że kolejny kotek jest do adopcji, mały czarny.
  19. No to ja po raz kolejny powiem, że moim zdaniem pobyt psów samych w domu, gdzie ich ludzie chodzą do pracy i szkoły nie jest tragedią, u mnie w domu tak było ( teraz chwilowo to się zmieniło, ale do pracy przecież wrócę ) i to przy dwóch psach w tym Poldziu - schorowany dziadzio, one do tego przywykły, po prostu sobie w dzień śpią, nigdy nie zauważyłam u nich jakiegos unieszczęśliwienia z tego powodu, w moim bloku są 4 psy i wszystkie mieszkają u ludzi którzy normalnie chodzą do roboty na 8 godzin, wśród innych znajomych również są psy które zostaja w domu na czas ich pracy ( jedni np. maja w bloku foksteriera z ADHD i normalnie pracują ) po za tym byłoby ich dwoje Waluś + kumpela , więc o wiele raźniej, na prawdę nie widzę w tym tragedii, w obliczu tej liczby bezdomnych psów jaka jest trudno każdemu znaleźc domek z ogródkiem i wciąż obecnymi w domu ludźmi. Wg mnie o wiele bardziej martwiłabym sie o to znaczenie terenu ( czy rodzinka jest na latanie ze szmatą przygotowana i jak długo mogłoby to potrwać, bo że sie uspokoi to jestem pewna, zwłaszcza, że Walusiowi miałyby zniknąć jajka ) i ważne jest aby po południu czy tez na weekendach zapewnić Walciowi dużo ruchu i miłości, no i dać czas na aklimatyzację oczywiście. Ważne tez dla mnie jest to, czy ta rodzinka chce bardzo właśnie Walusia zaadoptować i czy bardzo mu na nim zależy. Takie moje zdanie, ale nie musicie oczywiście się z nim zgadzać
  20. ja nie mogę sie na Kundelka zalogowac z mojego kompa niestety, nie wiem czemu...:roll:
  21. Wiadomo, że w domku z ogródkiem problem w sumie mógłby nie istnieć, obsikiwane byłoby podwórko :)
  22. No to wszystkiego najlepszego i kolejnych szczęśliwych rocznic!!!
  23. Samo siedzenie od rana do 16 nie jest jakąś wielką tragedią, bo u mnie tak właśnie w domu zwykle psiaki siedziały i było ok, po prostu spały, byle potem je sporo wyspacerować i zapewnić należną dawkę miłości, tylko boję się wypowiadać na temat tego jak Waluś zachowa się w mieszkaniu, on prawdopodobnie od zawsze był pieskiem podwórkowym, bywał pewnie łańcuchowym, jest przesympatyczny, wielki miziak i z sunią na pewno by się zgodził, bardzo ładnie też spaceruje na smyczy, natomiast obawiam się o zachowanie czystości w domu, był u mnie w czasie kąpieli przed akcją reklamową i posiurał praktycznie co się dało, być może przejdzie mu to, wiadomo wtedy u mnie był podenerwowany...ale trzeba wziąc pod uwagę, że może to chwilę potrwać , mogłaby pomóc kastracja , ale my nie mamy co z nim zrobić po zabiegu niestety...tak więc jest trochę schodów...
  24. To jest psiak, który spokojnie mógł pokonać nawet sporą odległość...może on gdzieś z odleglejszych terenów tu przyszedł.....u mnie telefon również milczy:roll:
×
×
  • Create New...