To nie jest tak że on z dnia na dzień stał się zniedołężniałym psem. Zachowuje się tak jak wcześniej. Tylko my już mamy świadomość, że trzeba na niego bardzo uważać.
A on robi to co lubi najbardziej: tarza się za ryjek z Gabi, pochłania jedzenie, rozlewa wodę przy piciu, zjada piłkę, gryzie kość(nieprawdziwą), chodzi na spacerki, cieszy się, no i oczywiście śpi:)
A to że do leków dostaje kilka kolorowych cukierków wydaje mu się nie robić różnicy.