Jump to content
Dogomania

mala_czarna

Members
  • Posts

    14956
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by mala_czarna

  1. Akrum, Kostunia będzie mieszkać w bloku. Ale ja myslę, że to lepiej, bo jesli to alergia na jakieś trawy, to przynajmniej ograniczy jej się dostep do leżenia na trawach i innych roslinkach :) Zareagowała super na nowych ludzi, w ogóle się nie bała, pięknie przeszła się na smyczy.
  2. Pojechała Kostunia :( :( Absolutnie dziewczynka nie boi się samochodów, pięknie jeździ autobusem. Koniecznie trzeba będzie pójść z niunią do weta, bo pal licho brzuch, który nie wygląda źle, ale przeraźliwie linieje. Jak przejedzie się dłonią po całej długości karku to ręka jest cała biała. Dzisiaj wieczorem będę dzwonić żeby zapytać jak sie Kostunia odnalazła w nowym domku :)
  3. [quote name='Neigh'] Powiem szczerze, że ja w Marleja nie wierzyłam[/QUOTE] Ja też nie :) Gusia nadaje się na behawiorystę, bo ja poddałabym się po miesiącu, jak nie wcześniej ;)
  4. Gadaj, gadaj, ja tam wszystko czytam :) Podobny problem był z moją Frotką z Orzechowców. Musiała chyba dość rzadko widzieć samochody, ruch uliczny to dla niej inna bajka była. I do dzisiaj pamiętam jak wybrałam się na kontrolną wizytę u weta - musiałam przejść na drugą stronę na światłach przez mega ruchliwą ulicę. Szok!! Frotka położyła się na środku ulicy, i ani wte, ani we wte. Jezu, co ja się nasłuchałam wtedy od kierowców, którzy mieli już zielone światło, a musieli stać przez to rude cielątko :) Ale codziennie łaziłam z nią na spacer przy ulicy, wsiadałam wieczorkiem do pustych niemal autobusów i tramwajów, jechałyśmy sobie najpierw jeden, później dwa przystanki, i Frotka jest teraz miejska dziewoja :)
  5. Trzymam kciuki!!!! Musi go wreszcie coś dobrego w życiu od ludzi spotkać :)
  6. Marsiku, w górę! Dług w lecznicy jest duży! :(
  7. [quote name='gusia0106'] Przecież PUBLICZNIE to się z nim nie pokażecie :evil_lol:[/QUOTE] Mysza! Ja bym na Twoim miejscu nie wybaczyła tego tekstu! :cool3::lol:
  8. Nie wiem już co zrobić. Naprawdę można się załamać.
  9. No ale we wtorek lub środę pojadę na Gocław to wyprowadzę Marsika na spacer ;)
  10. [quote name='gusia0106'] Każdego psa bym im oddała. Nawet Marleja ;)[/QUOTE] Gusia, ja sobie zrobię screena tego tekstu, w razie gdyby dupnęło Dogo. Ślad będzie :) A tak na serio to bardzo Ci kochana dziękuję za dzisiejsze wsparcie!
  11. Ręce mi opadają jak wchodzę na te wątki :( Wszędzie masa pieniędzy potrzebna, bo nijak nie idzie pomagać tym bidom.
  12. Troszkę się tylko obawiam o tę drastyczną zmianę miejsca zamieszkania :( U Owieczki w sumie cisza, Kostka prawie nie miała styczności z ruchem ulicznym, z klaksonami, a tutaj prosto do Wawki. Sporo trzeba będzie dziewczynkę nauczyć, ale wszystko jest do wypracowania (moim zdaniem).
  13. [quote name='AGA35']sama nie wiem co robić ..... jak w poniedziałek go zabiorą to pisak nam zniknie z oczu zupełnie . I na dodatek nie wiadomo gdzie trafi , oni nie sprawdzaja domków niestety .....[/QUOTE] Można poprosić Apsę, albo morisową, albo KWL żeby mieli na niego oko, ale to niczego nie rozwiązuje niestety :(
  14. [quote name='Bonsai']Ale muszą mieć przecież na Paluchu też adres do gościa... Trzeba go nawiedzać i pociągnąć do odpowiedzialności, w końcu po coś są te chipy i umowy adopcyjne. [/QUOTE] Myślę tak samo. Nie można tak tego zostawić. Ale swoją drogą, co z niego za właściciel, skoro doprowadził psa do takiego stanu.
  15. [quote name='Ingrid44']Oj,to ja tez sie nie ciesze :) :) :) :)[/QUOTE] I prawidłowo ;) [quote name='Tora&Faro']No to trzymamy kciuki do poniedziałku..... wyczekała się Kostunia ale mam nadzieję że będzie miała ten wymarzony dom....:)[/QUOTE] Ja też mam nadzieję :) Powiedziałyśmy wszystko. Że się dziewczynka na pewno nie otworzy na nich szybko, że trzeba czasu, że trzeba będzie z nią popracować, itd., itp. Są naprawdę otwarci, nie przeraża ich, że Kosteczka jest psem po przejściach :) w razie pytań będą dzwonić, pisać e-maile :)
  16. W poniedziałek jedzie po nią na SGGW. Ja jednak też będę, bo miała być tylko Gusia, ale skoro to o 7 rano to wyrobię się raczej do pracy :)
  17. Biedaczek :( Ale to z głodu tak się przewraca cały czas? Choroba, bo mam nadzieję, że to nie jakiś problem neurologiczny, i dlatego ktoś się psiaka pozbył?
  18. Kasy nie ma, miejsc w hotelikach też nie. Jedyne wyjście to robić mu ogłoszenia jak będzie w schronie, ale marnie to widzę :( A może by do faceta podjechać??
  19. Matko kochana, nie widziałam jeszcze czegoś takiego :( Aga, ale ja nie rozumiem. Są dane kontaktowe osoby, u której był pies, czy nie można dzwonić do tego człowieka aż do skutku??? Przecież tak nie może być!!
  20. [quote name='Neigh']I tradycyjnie, żeby nikt się nie cieszył........bo to przynosi pecha. WIEM co mówię.[/QUOTE] Nie cieszę się. W ogóle!! ;)
  21. Jesteśmy już po wizycie :) I ja, i Gusia jesteśmy na tak. Owszem, młodzi ludzie, ale bardzo sensowni. Się wzruszyłam, bo na skutek niezrozumienia, Bartek był bardzo zawiedziony, że już dzisiaj nie przywiozłam Kosteczki, a już zakupił karmę, i przygotował posłanie. Dom jest w ogóle bardzo prozwierzęcy. Były zawsze psy, papużki, a nawet gryzonie. Bartek pojedzie po Kosteczką na SGGW. Poprosiłam Owieczkę, żeby dała trochę karmy Kostki (jeśli została), bo warto byłoby stopniowo przechodzić na jakąś inną , a tę starą mieszać z nową karmą.
  22. Właśnie dzwonił Pan Bartek, czy na pewno dzisiaj będę, bo oni czekają cały czas :) :)
  23. Mysza, ja się tu nigdy nie odzywałam, ale wchodzę zawsze ukradkiem i podglądam :) Jak to powiedzieć, żeby źle nie zabrzmiało: Bruno jest.... ładny inaczej :) :) :)
  24. [quote name='Nutusia']A Ty swoje! :) Więcej wiary, Kobieto! :) A jeśli się okaże, że pani z Wołomina musiała być taboretem, żeby Kosteczka znalazła TEN domek, to jak będziesz wyglądać z tym Twoim strachem?... :) Się nie cieszę, co nie znaczy, że kciuków nie trzymam![/QUOTE] Ja najchętniej w ogóle bym Kosteczki nie oddała :( Gdybym tylko miała jakiś domek z ogródkiem to Kostka już dawno byłaby moja. Tyle tylko, że: po pierwsze primo, nadal jestem "blokowa", po drugie secundo: nie mieszkam sama, i po trzecie tertio: moja osobista Frotka miałaby pewnie też coś do szczeknięcia w tej sprawie, a jestem pewna, że byłoby to szczeknięcie na NIE :)
×
×
  • Create New...