u Kubusia ok.zbieram sie z tymi zdjęciami do wstawienia- zrobiłam kilka-chyba mam zimowe odrętwienie, u nas mróz i bardzo dużo śniegu-kazdy jakby na zwolnionych obrotach za bardzo nic się nie chcę-byle do wiosnny:-) .Poza tym dzień mija za dniem........Kubuś poczuł się domownikiem na dobre-poznał ,to co Go otacza u mnie wokół.Wie w którym kierunku wybierzemy się na spacer.
Mróz jest tak duży,że psy nie są chętne na dłuższe spacery. Marzną im łapy.Latuś też do nich się zalicza, woli zimę w domu:-).Mogę zadzw.w poniedziałek mogę zadz.do wet.i spytać o cene kastracji.
Rozmawiałam z Sylwia,więc udzieliłam już jej odpowiedzi.Na koty nie wiem jak reaguje,bo nie mam jak tego sprawdzić.Napewno nie jest psem dominującym-dogaduje się z innymi psami,nie wszczyna,prowokuje awantur.
Kubuś miewa się dobrze.Przywitał Nowy Rok:-). Nadal jest w dobrej formie. Choć jak temp.spadła poniżej(-10c) nie był zainteresowany spacerowaniem:-).Załatwił swoje potrzeby i kirunek dom:-)Proszę o przesłanie jedzenia.Kończy się.
U Kubusia wszystko dobrze. Lubi wchodzić na kolana. Zdaża się ,że warczy na szczeniaka kóry też w tym momencie pakuje się na kolana. Jest zazdrosny o moje względy.Pieszczoch:-)
Jeśli chodzi o chodzenie po schodach ,to myśle,że jest to do wyłuczenia,ostatnio jak Łatusia podniosłam na jeden schodek po dłuższej chwili wahania odważył się przemierzyć kilka schodów:-)