W każdym bądź razie ta baba, z tego co mówiła nam koleżanka nie przyjedzie po psiaka, bo ma inne a nie chce opiekować się chorym Odynkiem! Biedny pies, przez tyle lat miał dom :(
W każdym bądź razie ta baba, z tego co mówiła nam koleżanka nie przyjedzie po psiaka, bo ma inne a nie chce opiekować się chorym Odynkiem! Biedny pies, przez tyle lat mial dom :(
[quote name='Romka']Ja tez to zauwazyłam.Ale wokół w boksach psiaki zmieniają się bo znajdują dom a ona musi na nowo przyzwyczajać się do zmian.[/QUOTE]
Też tak to widzę, jak na jakimś filmie, gdzie naokoło ktoś ciągle bierze psiaka w potrójnym tempie a Nasza Kropeczka nadal siedzi smutna!
A szkoda, że Hera nie wyszła, jak pan Marek wypuścił ją z boksu to skakała z radości, a potem obroża za mała i Hera z piskiem wróciła do boksu i obrażona położyła się w budzie!
Kropka ogólnie jest jakaś smutna, kiedyś jak wchodziłyśmy do schroniska pierwsza stała przy kratach i szczekała, żeby ją pogłaskać, a teraz wyszła tylko, jak czekałyśmy na mamę Pauli i to po długich namowach. Biedna psinka :(