-
Posts
10875 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by piechcia15
-
czy taki pies o tylu mięśniach i silnej psychice kiedyś się zmęczy? na tyle aby podejść do człowieka?zacznie szukać jedzenia u ludzi?czy sam zacznie polować? pomyslałam o prowokacji z dużym psem, których on nie toleruje i wtedy go ustrzelić,ale to chyba dość ryzykowne:( ona ma chyba w lecznicy swoją kołdrę ale teraz tak pada że z tego zostanie szmata po 5 minutach:( Jego właściciel już jest chyba w trasie do Rosji:( czemu ten pies jest taki nieufny przez cały czas?bo mam wrażenie że rok temu (a dziś jest rocznica:() był tak samo nieufny i nie dawał się złapać. Co musiał przejść, kto mu zaszkodził?:( czemu nie przychodzi gdy wołamy po imieniu,czemu on tego nie rozumie:( przecież zna Anety głos, którą dzień wcześniej lizał po twarzy i siadał jej na kolanach:( czemu....
-
dzwoniłam do pana Simińskiego i obiecał , że oddzwoni ale tego nie zrobił. Pewnie zapomniał, a ja już nie chciałam się narzucać. Rozmawiałam z panem Słoneczka. Wstępnie umówiłam się na 12 jutro, oczywiście coś tam może się przesunąć. Koszt...250zł:( Powiedział, że im mniej osób tym lepiej. Ta dziewczyna z lecznicy postawiła miskę z jedzeniem pod drzewem, pod którym była wyleżana trawa, bo być może tam ma legowisko, bo tam często go widują. Boję się tylko że on ucieknie z tym środkiem, bo czas działania to ok 10 min:( to on w takim tempie biegania w 10min dobiegnie do łasku:( a ja nie dam rady tak szybko za nim pobiec i chyba, żadna z nas. Już dziś pomyślałam o rowerze, ale on na ogół leci przez pola, a tam czołgiem by ciężko było przejechać, a co dopiero rowerem:( Dziś jak biegłam to zapadłam się do kolan w błocie:( a jakby jechać autem z nim to chyba jeszcze doda mu adrenaliny która wydłuży czas działania środka:( nieee wiemmm cooo robićććććć :(:(:(
-
dziś od rana ponownie szukałyśmy, w pewnym momencie zwątpiłyśmy bo nikt go nie widział i oto ukazał nam sie przed oczami!!!! biegł przez pola wystarszony, przerażony, zmoknięty!! nie reaguje na wołanie, tzn reaguje...galopem w przeciwnym kierunku!! pierwszy raz widzę aby pies tak szybko biegał. Potem wpadłam na niego gdy w krzakach gmerał, ukucnęłam wyjęłam kiełbasę, a on galop...w stronę szosy!!!!!!!! na szczęście biegł wzdłuż trasy a potem zapadł się pod ziemię. Teraz sposzukiwania wstrzymane i czekamy na telefon bo Pan Simiński obiecał pomóc i przyjedzie człowiek ze "strzelbą" z uspiaczem, bo innego sposobu nie ma. Ten pies jest tak przerażony że nawet na 10m nie podejdzie. Leci na oślep, a co najdziwniejsze nie opuszcza wogóle tego terenu Rozdałyśmy ulotki, każdy ma w swojej skrzynce pocztowej i dzwonili do nas że jest tu, że jest tam i latałyśmy jak te wariatki:( teraz czekamy na strzelbę:( ma ktoś z tym doświadczenie?jak zachowuje się taki "postrzelony" pies? czy to od razu działa?Bo bullowate to silne psy i dość odporne,czy taki środek go od razu powali? boję się aby gdzieś nam nie uciekł:(
-
zorientuje się dzisiaj bo miałam chętnych na cziłke lub coś mini.
-
podaj linka poczytam sobie karma zapłacona
-
czy dzwonić jutro na policję? bo SM oczywiście nie ma. aha prosiłam panią Ewę prezeskę ŁTOZu aby poinformowała Simińskiego z Kosodrzewiny i Wojtyszek, że to nasz pies jeśli do nich trafi i aby zadzwoniła do Gmin ale nie wiem czy to zrobiła. Aha czip to nam za wiele nie pomoże, bo pewnie jest zarejestrowany na starą właścicielkę:(
-
wróciłam... szukałam go 7 godzin, zrobiłam prawie 100km:( i nawet jego ogona nie widziałam:( to bydle zeżarło 2 pary drzwi i prysło zaraz jak właścicielka otworzyła drzwi. To było ok 7 rano, potem przyszedł pod lecznicę ok 13 ale nie dał się złapać. Widziano go też ok 18 tu w okolicy. Parę osób go widywało w ciągu dnia, a to przy torach, a to przy trasie, a to przy domkach. Różnie. Głównie trzyma sie jednej ulicy tej na wprost lecznicy, jest tam taka mała z domkami. Tam jest pełno polnych odnóżek. On tam gdzieś siedzi, bo o 18 też babka go tam widziała. Problem w tym, że on nie reaguje na ludzi, a jak się go woła to daje dyla w przeciwnym kierunku. Jest taki bez emocji, ostoja spokoju. Bo ja już raz kiedyś łapałam jak zwiał ze schroniska, więc wiem czym to pachnie. Wydrukuje ulotki i jade tam jutro po 8, będę jeździła. Przed lecznicę dziewczyny wystawiły jedzenie i wodę, ale to i tak nie jest wskaźnikiem czy pies był, bo tam na jedzenie jest wielu chętnych. Rano gdy go szukali na świeżo to jedna lekarka miała go na wyciągnięcie ręki. Dosłownie 1m, ale że jest pipą to jej uciekł. Nic dzisiaj nie jadł pewnie, będzie padnięty, może jutro sie uda. Dałabym mu jakiś usypiacz ale boję się że pobiegnie gdzieś i zaśnie w krzakach. Lecznica jest bezpośrednio przy trasie:( za każdym razem gdy słyszałam pisk opon i klaksony leciałam, z myślą że to on...i nic:( kto jutro może pojechać tam i szukać?:(:( może i bym go znalazła chodząc po chaszczach, ale ja kuternoga i jeszcze kula to nie najlepszy zestaw do poszukiwań :placz::placz: NIE WIEM CO TO BĘDZIE:-(:-(
-
obraczusiowa to napisz mi nr konta to kasę ci wyślę i na wszelki wypadek jeszcze raz kwotę bo jestem wykończona i mogę pomylić cyferki:)
-
czy ty mówisz poważnie i jesteś świadoma tego co mówisz??????????????????????????????????? ale ds czy dt? ja kończę pracę w Łodzi o 14 mogę cię zgarnąć gdzieś i pojedziemy w te i spowrotem:) podaj mi nr tel. na pw to się będziemy dogadywać jutro. ale czy jesteś pewna??może chcesz go najpierw poznać albo co?? a dlatego wcześniej facet nic się nie odzywał bo córunia nie zostawiła mu żadnych namiarów, nawet książeczki zdrowia!! dopiero oprzytomniał że pies był z Pabianic, zadzwonił tam, a tam dali mu mój telefon...i się zaczęło.... Cały czas łudził się że sam znajdzie mu dom...:-(
-
nie nie nie, ŻADEN SCHRON. Po pierwsze nie chciałybyśmy aby tam trafił, nie po to wczoraj 3h wisiałam na telefonie:) a po drugie schron go nie przyjmie, z braku miejsca. Teraz jest w cudownej lecznicy, Pani doktor kocha go jak swojego :loveu: nie powiedziały do kiedy pies może zostać, bo wiedzą jaka jest sytuacja i nie odmówią pomocy potrzebującym. Nie on pierwszy i ostatni, który tam mieszkał. Kasy nie mamy, więc trzeba pilnie zbierać. Łudzę się nadzieją że dobry domek spadnie nam z nieba lada chwila i nie trzeba będzie szukać innego dt/hotelu mega drogiego:( ...na który nas nie stać.:placz::placz: wpadła jak śliwka itd:) sowillo zawsze możesz wziąć te swoje małe wypierdki i urządzimy spotkanko i zobaczymy jaka będzie reakcja:)
-
zobaczcie proszę nasz cudowny red nose dziś wrócił z adopcji:( miał dzisiaj zostać uśpiony...na niewinność:( RATUNKU:( [url]http://www.dogomania.pl/threads/195853-*Pabianice*-%C5%82agodny-pitbull-red-nose-wr%C3%B3ci%C5%82-z-adopcji-hotel-uratowa%C5%82-go-od-u%C5%9Bpienia!/page2[/url]
-
musiałyście zgasić mi światełko :-( to takiego domu nie ma nigdzie:(:( :placz::placz: zerknijcie proszę na tego biedaka PITbull WRÓCIŁ Z ADOPCJI I OD DZIŚ MIESZKA U NAS W LECZNICY:(:-(:placz::placz: [url]http://www.dogomania.pl/threads/195853-*Pabianice*-%C5%82agodny-pitbull-red-nose-wr%C3%B3ci%C5%82-z-adopcji-hotel-uratowa%C5%82-go-od-u%C5%9Bpienia!?p=15673606#post15673606[/url]
-
oooo sowillo to IDEALNY KANDYDAT DLA CIEBIE:D:D a przecież szukasz psa:) ZOBACZCIE, JAK GO TU NIE KOCHAĆ... [IMG]http://img202.imageshack.us/img202/3461/p12700951477067.jpg[/IMG] [IMG]http://img810.imageshack.us/img810/1096/p12700521491843.jpg[/IMG] [IMG]http://img51.imageshack.us/img51/9760/p12700681594844.jpg[/IMG] [IMG]http://img3.imageshack.us/img3/783/p12700861716771.jpg[/IMG] [IMG]http://img263.imageshack.us/img263/5125/p12700931749819.jpg[/IMG] jak on fajnie sobie na niej siada:)
-
dobry pomysł. Może jakiś inny tymczasowicz w niedalekim dt aby nie płacić za wysyłkę. Zawsze można dać duuży rabat:) Obraczusiowa to zamówisz karmę? tylko Ewo podaj dokładnie jeszcze raz nazwę ,aby się nie pomylić zobaczcie nasze cudo które dziś wróciło z adopcji:( http://www.dogomania.pl/threads/195853-*Pabianice*-%C5%82agodny-pitbull-red-nose-wr%C3%B3ci%C5%82-z-adopcji-hotel-uratowa%C5%82-go-od-u%C5%9Bpienia!/page2
-
[CENTER][COLOR=Red][B]Historia życiowa Putina jest dramatyczna...ale JUŻ ZAKOŃCZONA HAPPY ANDem:loveu: [/B][/COLOR][/CENTER] Trafił do naszego schroniska równo rok temu 6.11. Dzięki swojej urodzie i cudnym charakterze szybko znalazł kochający dom...a jednak nie do końca...:placz: Wczoraj dostałam telefon od ojca właścicielki. Córka wyprowadziła sie od ojca razem z psem, po czym wyjechała sobie do Holandii a psa zostawiła tam w mieszkaniu...samego!! z kartką na stole "Tato zaopiekuj się psem" !! :angryy: Facet dbał o niego jak najlepiej mógł, ale jest kierowcą tira i wiecznie wyjeżdża za granicę. Do tej pory zabierał go ze sobą jeśli dany kraj na to pozwalał, ale teraz jedzie do Rosji...a tam go nie wpuszczą. Kiedyś zapłacił komuś aby byli w mieszkaniu z psem i dbali o niego, to zrobili mu melinę z domu:( A teraz sąsiedzi zagrozili mu policją jeśli jeszcze raz zostawi psa samego w domu. Bo ostatnio zostawił go na 3 dni jak już nie miał wyjścia. Oczywiście z odpowiednią ilością jedzenia. Córeczka nie zostawiła mu żadnych namiarów na nas nic. Dzwonił do schroniska w Kaliszu, tam go nie przyjęlią, a poza tym nie chciałby psa do takiej umieralni oddawać ("woli" go uśpić), nasze Pabianice przepełnione nie przyjęły go. Obdzwoniłam wszystkie możliwe swoje kontakty i znajome mi hotele...NIC:( [B][COLOR=#800000]FACET POWIEDZIAŁ ŻE JUTRO (czw.) WYJEŻDŻA I PSA UŚPI[/COLOR]![/B]!...zdębiałam:crazyeye::crazyeye: [B][U]znalazłam mu hotel w Lecznicy w Dobroniu[/U][/B] u nas pod Pabianicami. Tam są złote kobiety, które nigdy nie odmówią pomocy!! Narazie nie jest w boksach bo tam jest dach remontowany, więc wzięły do lecznicy o ile nie odbije mu palma i nie będzie agresywny. Będzie chodził na spacery i spał w cichym ciepłym miejscu. Ale długo tam zostać nie może. Musimy mu zrobić furę ogłoszeń i znaleźć taki hotel/dt w którym, może pozostać do czasu adopcji. [B]Pies NIE JEST AGRESYWNY DO LUDZI [/B]ani do małych psów, natomiast większych psów nie toleruje, ale słucha gdy się go powstrzymuje. [U][B]a teraz o samym psie:[/B][/U] Putin ma ok 3 lat. Zdrowy, zaczipowany, wykastrowany. Jest mega spokojny, wogóle nie szczeka!! piękny, opanowany i dostojny pies. Prawdziwy psi arystokrata. Potrafi chodzić na smyczy, jest łagodny i przyjazny. Chwilowej opiekunce siana na kolanach :loveu: Nie zabiega o ludzkie względy, nie skacze, nie zaczepia. On po prostu jest. [U][B]kontakt w sprawie adopcji:[/B][/U] tel. 793 046 770 (po godz.17) - Agnieszka[EMAIL="[email protected]"] [email protected][/EMAIL] 6948-65-65 Magda, [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] [SIZE=2][COLOR=DarkRed][B]PUTIN UCIEKŁ Z LECZNICY DNIA 5.11 ok 7 rano. Wygryzł drzwi. Cały dzień kręcił się w okolicach lecznicy, Ale ona położona jest bezpośrednio przy głównej trasie, więc jest duże zagrożenie!! [/B][/COLOR][/SIZE][COLOR=DarkRed][B]Został zestrzelony środkiem usypiającym dnia 7.11[/B][/COLOR]:p [U][SIZE=3][COLOR=Red][B]Dnia 9.11 Putin szczęśliwie pojechał do swojego już mam nadzieję ostatniego DS u sowillo[/B][/COLOR][/SIZE][/U] :loveu::loveu: to zdjęcia jeszcze z czasów schroniska: [IMG]http://img14.imageshack.us/img14/6497/p11906074201930.jpg[/IMG] [IMG]http://img526.imageshack.us/img526/6505/p11906244280395.jpg[/IMG] [IMG]http://img11.imageshack.us/img11/6760/p11906314352170.jpg[/IMG] [IMG]http://img14.imageshack.us/img14/6779/p11906214244504.jpg[/IMG] [IMG]http://img690.imageshack.us/img690/42/p11906284336875.jpg[/IMG]
-
iiii oto mamy kolejne światełko w tunelu:) od kilku dni sms-uje z pewną Panią zainteresowaną Dropsikiem:) dziś zadzwoniła i brzmi obiecująco:) Ma co prawda dziecko ale nie skreślajmy jej:D chłopczyk ma 6 lat i doskonale wie jak obsługiwać amstafa:)bo miesiąc temu pożegnali swojego bullowatego staruszka. Jeszcze teraz mieszka w bloku, ale za 3 miesiące przeprowadza się do domu z ogrodem. Nie pracuje. Ma jeszcze 4-letnie dziecko siostry,ale tylko na miesiąc,nie na stałe. Wie że Drops jest wymagający i potrzebuje dużooo ruchu i twierdzi, że zna ten typ:) i podejmuje się wyzwania:) mieszka gdzieś pod Zgorzelcem, Bolesławiec czy coś od Bolka:) dałam namiary na pana Marka i będą się ugadywać:) powiedziałam o obowiązkowych wizytach u psa i absolutnie się z tym zgodziła...a więc trzymajmy kciuki,aby Dropsik nie zaprzepaścił jeśli Pani się zdecyduje
-
Lord-Putin:( miał być dziś uśpiony ale złote kobiety z Lecznicy w Dobroniu go przyjęły. Dziś z Agą jedziemy tam, zrobimy fotki i założę wątek Ewo na ile dni jeszcze karmy starczy?bo trzeba wziąć jakiś margines na ten długi weekend
-
uzupełniłam 1 post ile ta karma kosztowała??bo na dzień dzisiejszy będzie baaardzo krucho z kasą:( bo dziś wrócił nasz pitbull z adopcji i jutro miał zostać uśpiony dlatego na cito znalazłam mu hotel za który będę musiała słono zabulić:(
-
*Pabianice* Jagdterier 3,5 roku w schronisku
piechcia15 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
oczywiście że nie zapominamy, ale co zrobić jak nie ma chętnych? czy on nadal ma jakieś ogłoszenia?bo ja mam wiele psiaków, ale jego nie -
super dziękujemy za deklarację:0bardzo nam pomoże:) jutro uzupełnię stan konta:)