Jump to content
Dogomania

boksereczkaa

Members
  • Posts

    315
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by boksereczkaa

  1. Mnie dobijają ludzie, którzy z daleka widząc mnie ze szczeniakiem maltańczyka biegną, żeby się z nim przywitać, oczywiście nie pytając mnie o zgodę. Ci ludzie nie rozumieją jak wiele pracy wkładam w to aby Koks nie podbiegał do każdej napotkanej osoby, a tłumaczyć każdemu z osobna też już mi się nie chce. Co najciekawsze na moją bokserkę tak nie reagują i co prawda dość często zatrzymują się przy nas obce osoby, ale zanim wyciągną rękę zawsze pytają czy wolno, albo chociaż starają się wyczuć moją i Zuzy rakcję.
  2. Pewnie, że lepiej, ale mam takie wrażenie, że na każdą rase kiedyś przyjdzie moda :(
  3. Mój tata miał kiedyś ONka. Któregoś dnia wychodząc z nim na spacer spotkał sąsiadkę, Pani zachwyciła się Kubusiem, że taki śliczny, że zadbany. Tata dumny słuchał wszystkiego, a na koniec Pani dodała "i jaką ma śliczną sierść! Byłby z niego piękny dywanik". :D
  4. Zuza też uwielbia warczeć podczas zabawy. Kiedyś bawiła się z buldogiem angielskim, który również lubił sobie pogadać. Obok przechodziła jakaś kobieta, która nie kryła swojego oburzenia tym jak takie groźne psy mogą się gryźć na oczach właścicieli, a ci tylko stoją obok i się cieszą :)
  5. Tyle, że Twój Franek jest agresywny... I wydaje mi się, że to właśnie dlatego i przez to, że boisz się o niego wychodzi na smyczy, a nie dlatego, że komuś może się niepodobać, że obok biega maluch. Tym bardziej, że do tej pory twierdziłaś, że to duże psy powinny być na smyczach, a wtedy Ty będziesz mogła swojego wypuszczać swobodnie... Zerduszko znowu się z Tobą zgodzę. Właśnie przez takie zachowanie większość ludzi myśli o właścicielach małych psów, że to oszołomy. Zawsze miałam tylko duże psy i teraz kiedy jest ze mną mały czuję się jakbym należała do dwóch sekt. Z jednej strony te wszystkie Panie z kurduplami piszczące na ich widok, a z drugiej wluzowani psiarze z olbrzymami. Naprawdę mało jest osób, które traktują wszystkie psy jednakowo i zachowują umiar.
  6. Balbina nie jesteś konsekwentna. Wcześniej pisałaś, że chcesz puszczać swojego psa, a nie możesz bo sąsiedzi mają duże psy bez smyczy. Czyli gdyby tamte były na smyczach, Franek by pewni biegał bez niej. Mała Czarna myślę, że nikomu tu nie przeszkadza, że ktoś się martwi o swojego psa, ale nie można popadać w paranoje. Jeżeli aż tak bardzo ktoś się boi to ok, niech złapie swojego psa, ale niech nie ogranicza swobody innych zwierząt tylko dlatego, że się boi.
  7. Oluna z Warszawy. Sąsiedzi mają yorka, który zawsze jest ślicznie ostrzyżony, ale ich fryzjerka mieszka w Poznaniu :(
  8. Grey to czy Ty wierzysz w to, że mój pies ma ładny włos, czy nie, to już jedynie Twoja sprawa. Mnie mało to interesuje. Jeżeli uważasz, że tylko psy fryzjerów mogą być zadbane, to jesteś w ogromnym błędzie, ale to już Twój problem. To prawda, że włos maltańczyka łatwo się filcuje, ale jeżeli pies jest czesany regularnie, to nie ma możliwości żeby doprowadzić go do takiego stanu jak te psy na zdjęciach. Ja dostaję szału kiedy znajdę na swoim małolacie jakiś kołtun. Mudik mi się podoba Twój maltańczyk. Właśnie takiej długości włos chciałabym aby i mój miał. Co do znalezienia dobrego fryzjera to nie jest to taka prosta sprawa :( Każdy reklamuje się jako super profesjonalista, a rezulataty są różne, co widać chociażby po tym forum.
  9. Zerduszko ja mam podobną sytuację ze swoją dziewczynką :) Również muszę trenować refleks. Przy czym Zuza jest potworną rasistką, kiedy tylko zobaczy ONka dostaje piany na pysku i jest to jedyny moment kiedy całkowicie nie zwraca na mnie uwagi. Jakiś czas temu byłam z nią nad wodą. Obok przyszli ludzie z ONkiem zapewniając mnie, że nic się nie stanie. Zuza podbiegła z chęcią zabicia do tamtego psa, a on tylko popatrzył na nią chyba myśląc "no coś Ty, Zuzka! Głupiaś Ty?". Moja sucz zwarjowała. Tak bardzo chciała wywołać awanture, ale jak to zrobić kiedy drugi pies nie reaguje? Skończyło się na wspólnej zabawie, chociaż co jakiś czas Zuza próbowała jeszcze wywołać agresję u kolegi. A co do strachu małych pieskow. Mój maltańczyk ma w tej chwili 6 miesięcy. Wychowuje go duża suka, z którą on robi co mu się żywnie podoba. Za to na dworzu boi się obcych psów i to niekoniecznie dużych. Ostatnio uciekał przed yorkiem starszym zaledwie o miesiąc. Ja do histeryczkek nie należę, więc skąd się ten strach u niego bierze?
  10. Pewnie, ze nie każdy mały się boi. Moja sąsiadka ma yorka i, gdy tylko on widzi Zuze biegnie do nas jak oszalały. Mało tego, gdy obok zaczyna kręcić się inny pies, to ten go atakuje broniąc swojej suni :)
  11. Balbina Bajaga ma rację, nie szukaj dziury w całym. To Twój pies ma problem i to nad nim trzeba popracować. Jeżeli pójdziesz na szkolenie i uda Ci się wyleczyć psa z leków, to za jakiś czas być może napiszesz nam, że Twój pies biega po tym samym podwórku co duże psy sąsiadów i nikt nie ma do siebie żalu. Kiedy Zuza była jeszcze psim nastolatkiem i chodziła bez smyczy podbiegała do pekinki (również bez smyczy), pekinka zareagowała na obecność Zuzy tak samo jak Franek Balbiny, na co Zuza nie pozostała dłużna. Nic wielkiego się wprawdzie nie stało i Zuza małej nie ugryzła, a jedynie obruciła kilka razy. Właścicielką suni jest starsza Pani wpatrzona w swoje małe cudo. Byłam przerażona, bo zazwyczaj to właście te starsze Panie potwornie panikują widząc dużego psa, a już tym bardziej w takiej sytuacji jaka zaistniała. Złapałam Zuze i skarciłam, a ta Pani ku mojemu zdziwieniu podeszła i poprosiła, żebym na Zuze nie krzyczała, bo przecież to nie jej wina i, że nic się nie stało. Byłam w szoku. Spodziewałam się ataku histerii, a tu Pani bardzo miła i jeszcze pogłaskała moją wydrę. Jak widać są i właściciele małych piesków, którzy potrafią obiektywnie ocenić sytuację.
  12. Tyle, że w tym wypadku lęk Balbiny był uzasadniony, jej pies ugryzł tamtego i może wzięcie na ręce małego wzbudziłoby tylko jego niepokój, ale mogłoby go uchronić od odwetowego ataku tamtego psa (gdyby tamten pies się odgryzł, a tego, że tak nie będzie przecież balbina wiedzieć nie mogła).
  13. Rozumiem sytuacje jeżeli pies dobiega do Was, wtedy właściciel widząc, że starasz się odgonić psa powinien swojego zawołać, ale to już kultura człowieka. Natomiast jeżeli pies biega w bezpiecznej odległości od Was i nie zwaraca na Franka uwagi, to nie możesz wymagać od innych, żeby dostosowywali się do Twoich zasad.
  14. Mi osobiście wszystkie terrierki podobają się bardzo. Zarówno ich charaktery jak i wygląd są wyjątkowe, ale wolę je oglądać u kogoś niż gdybym sama miała mieć takiego psa. Jakby nie było są to psy myśliwskie z trudnymi do ułożenia charakterami.
  15. Przedewszystkim nie napisałaś wcześniej, że Twój pies był na smyczy. Jeżeli tamten dobiegł do Was ot tak poprostu nawet jeżeli nie chciał ugryźć to ok, właścicielka nie powinna mieć do Ciebie pretensji. Dziwię się też Tobie, bo jeżeli widziałaś, że duży pies podchodzi do Was, a wiedziałaś, że Twój może zaatakować to czemu nie wziełaś go na ręce? Nie bałaś się, że tamten w odwecie zagryzie Twojego? Co do tego, że Twój pies boi się dużych psów bez smyczy, to czy uważasz, że gdy są na smyczy Twój już się nie boi? Przecież dla niego nie ma znaczenia czy przechodzi obok olbrzym na sznurku czy bez. Zrozum, że to co Ty chcesz osiągnąć ze swoim psem ktoś inny ze swoim mógł już osiągnąć i dlatego właście może pozwolić sobie na puszczenie go luzem. Domyślam się, że gdyby Twój Franek nie rzucał się na resztę psów też smyczy byś nie używała.
  16. Wydaje mi się, że collie tak samo jak spanieli i dalmatyńczyków nie da się nie lubić. To psy tak piękne jakby je wymyślił sam Disney ;)
  17. Masz rację, ale to już zupełnie inna kwestia :) Też miałam kiedyś sunię, która wciągała wszystko co się tylko nawinęło pod nos i mimo, że była zupełnie łagodna, i biegała luzem, to kaganiec niestety nosić musiała. Istniało ryzygo, że zaatakuje ją coś większego, ale zawsze zwracałam uwagę na to, aby była blisko mnie, abym w razie ataku mogła szybko zareagować.
  18. Ok, masz rację o tym faktycznie nie pomyślałam :) Chyba dlatego, że ogólnie nie jestem zwolenniczką kagańcy. Jeżeli już ma być użyty, to tylko jeżeli pies jest naprawdę bardzo agresywny, a właściciel nie jest w stanie nad nim zapanować.
  19. A ja nie jestem pewna czy dwa tak wielkie psy w kawalerce to dobry pomysł. Co prawda ja sama również mam dwa psy w bloku, ale nie jest to kawalerka, a psy nie są aż tak duże. Jeżeli zdecydujesz się na drugiego doga będziesz musiała zapewniać im naprawdę dużo ruchu. Koleżanka ma w kawalerce (17m) sukę wielkości małego doga i mimo, że pies ma dużo ruchu, to mimo wszystko czasem wydaje mi się nieszczęśliwa, poza tym ona jest wiecznie gruba, co być może jest tylko wynikiem miłości jej opiekunki, ale jakoś nasuneło mi się na myśl :)
  20. izabelb jak możesz :( ;) to nie prawda, że boksery się tak strasznie ślinią. Niedawno wyszła z moją boksią na dwór. Obok nas przechodziły dzieci. Jedno krzyknęło -zobacz! jaki fajny BULDOG, a drugie odpowiedziało -noo, ale one się ślinią! Przez posiadanie fafli napewno więcej śliny jest u boksera niż np u ONka, ale bez przesady, naprawdę nie ma z tym tragedii :) Dla mnie nie istnieje chyba rasa, której naprawdę nie lubię. Każda ma w sobie coś i czegoś nie ma. U pudli np zupełnie nie podobają mi się fryzury, ale mają super charakterki, za to dobermany mimo, że bardzo podobają mi się fizycznie to nie lubię ich psychiki. Grzywacze chińskie to też zawsze była dla mnie psia katastrofa, do czasu aż nie poznałam Pani, która miała ich trzy. Ich charaktery mnie zauroczyły, ale ze względu na wygląd za cholere nie chciałabym takiego psa.
  21. Balbina nie zaprzeczyłam sobie w żaden sposób. Napisałam, że jeżeli jestem pewna, że mój pies nie stwarza zagrożenia, to chodzi bez smyczy, ponieważ mój pies takiej pewności mi nie daje, a poza tym wiem, że może uciec to jest trzymana na smyczy. Mały jest grzeczny chodzi przy nodze, dlatego bez obaw go spuszczam. Czegoś jeszcze nie rozumiesz? A Twoim zdaniem nie jest dyskrymianacją, że duży pies jest na smyczy tylko dlatego, że mały chce pobiegać, a właściciel na widok bestii mało palpitacji serca nie dostanie? Lasy czy łąki nie są zarezerowane dla duzych psów, więc skoro tak bardzo Ci one przeszkadzają czemu nie zabierzesz swojego małego w te miejsca? Nie widzisz, że to wszystko działa w dwie strony? Napisałaś, że Twój pies sam kiedyś ugryzł innego, więc po co go spuszczasz ze smyczy skoro jest zdolny do ataku? A później się dziwisz, że pies go ugryzł... To taka sama sytuacja jaką opisałam z moim sąsiadem. Nie wiem co ma oznaczać to, że nie radzisz mi aby mój pies spotkał takiego jak Twój. Jak już pisałam spotkał takiego i nie masz się z czego cieszyć, bo ok Twój zaatakuje większego, ugryzie, ale duży nie pozostanie dłużny i wystarczy, że raz pacnie Twojego i zrobi mi wielką krzywdę, więc skąd Twój sarkastyczny śmiech? Właśnie takie podejście ludzi doprowadza często do tragedii. Nie dziwię się, że tamta kobieta winą obarczała Ciebie. W tej sytuacji to Twój pies był agresorem i nie ma znaczenia, że mniejszy. To Ty masz problem z tym, że Twój pies z lęku gryzie i to Ty musisz uważać, a nie właściciele psów, które na Twojego nie zwracają uwagi dopóki ich nie ugryzie. To samo dotyczy właścicieli dużych psów, które są zdolne do ataku. Nie ma znaczenia czy pies jest duży czy mały jeżeli jest zdolny do ataku musi chodzić na smyczy lub w kagańcu.
  22. Grey ja nie jestem pewna czy pytanie było skierowane do mnie. Jeżeli tak to już odpowiadam. Nie uważam, że strzyżenie jest najważniejsze, nie uważam też, że inne zabiegi są najważniejsze. Myślę, że przy pielęgnacji długiego włosa wszystkie czynniki są ważne. Mój maltańczyk nie ma filców, nie ma kołtunów. Włos ma gładki i zadbany. Czesany jest codziennie, ale chcę go ostrzyc dla swojej i jego wygody. To tyle w temacie. Chciałam się tylko dowiedzieć czy ta pora roku jest odpowiednia.
  23. Co do wady zgryzu, to dziwie się trochę, że nie zauważyłaś jej kupując psa. Sama mam szczeniaka z tyłozgryzem i nie sposób tego nie zauważyć oglądając psa dokładniej. Hodowca z całą pewnością Cię pszukał, ale gdybyś obejrzała szczenię przed zakupem zauważyłabyś wadę i wiedziała już z jakim hodowcą masz do czynienia.
  24. A mnie niesamowicie denerwuje ten psi rasizm. Dlaczego niby duży pies ma chodzić na smyczy, a mały może sobiwe biegać luzem gdzie tylko chce? Jeżeli jestem pewna, że mój duży pies jest łagodny, to co mnie obchodzi, że ktoś inny takich psów się boi czy ich nie lubi? Mi też przeszkadza wiele rzeczy, które robią ludzie wokół mnie, ale jakoś muszę z tym żyć. Sama mam w domu dwa psy. Bokserkę i maltańczyka. Kiedy idę z bokserką większość osób schodzi na bok, a znajdują się i takie, które są wręcz oburzone tym, że takie groźny (ich zdaniem) pies jest bez kagańca. Zawsze odpowiadam im wtedy, że może jeszcze kule do nogi. Co najśmieszniejsze kiedy wychodzę z maltańczykiem te same osoby rwą się do tego, żeby go pogłaskać. Zaznaczam, że moja bokserka w mieście zawsze chodzi na smyczy, a maltańczyk bez. Mój sąsiad ma sunie, przegubowca. Sunia ta nienawidzi mojej bokserki, jej pan uważa, że smycz jest mu zupełnie zbędna. Kiedyś zdarzyło się już tak, że sunia podbiegła trochę za blisko mojej i Zuza zdąrzyła ją capnąć. Od tamtej pory sunia atakuje nas z odległości kilku metrów, ale użerania się z nimi jest zawsze masa. Co najśmieszniejsze mało komu przeszkadza, że ten pies smyczy na oczy nie widział...przecież takie małe to krzywdy nie zrobi. Balbinko a czemu Ty chodzisz ze swoim małym psem do parku, a nie na łąkę? Pomyślałaś ilu jest ludzi, którzy nie chcą, aby koło ich dzieci kręcił się pies?
  25. A co myślicie o strzyżeniu pieska teraz? Czy ta pora roku jest aby napewno dobra? Mam już dość tych długich włosków mojego blondyna, ale nie chcę żeby marzł zimą :(
×
×
  • Create New...