Jump to content
Dogomania

sdal2

Members
  • Posts

    688
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sdal2

  1. z zabieraniem tych suczek to bym sie wstrzymała do czasu jak będzie ogrodzenie, zaczełabym na razie od dwóch , bo wszystkich to i tak nie da rady przyjąc pani W. , i na razie to one się muszą troszkę przyzwyczaic i odkarmic zanim pójdą na sterylkę . Muszą byc u pani W. bo ona o nie zadba po operacji, a ta pani u której sa teraz to niezapewniła by im odpowiedniej opieki po zabiegach.
  2. podac lek zawsze można , to niezaszkodzi, choc niezawsze może pomóc. Kastrowac tych psów to niema sensu , bo te suki też wychodzą przez ogrodzenie i zapłodnic moze je kazdy. U nas talonów na sterylki do tej pory nie było , ale mysle że jak towarzystwo by sie odezwało w tej sprawie to może by dało się coś załatwic, bo tak osoba prywatna to nie wiele wskóra.
  3. mamy tu jeszcze jeden problem , jest pani która ma chyba z 15 psów , co chwile sie rozmnażaja , bo są tam tez suki , a drugi problem obok rozmnazania to głod, te psy nic nie dostająjeśc bo ta pani nie ma czym ich karmic, sama żyje z zasiłku, męża ma w więzieniu, już by chętnie oddała te psy , ale nikt nie chce . Gdyby raz dziennie nie przywiozła jedzenia ta pani co karmi Tropika to by umarły. małe psy przecisną sie pod furtką i coś wygrzebią ze śmieci, czasem przyjda do mnie do lecznicy to cos im daje, ale duże psy się nie przecisną i przymieraja głodem. Już z pania Anią obmyśliłyśmy żeby po parę sztuk piesków ta pani przekazywała pani W. , tam by były odkarmione, suki wysterylizowane i pomału oddawane do adopcji. Zaczelibyśmy od suk żeby sie nie rozmnażały, jak nie pomożemy tej pani to niedługo ona będzie drugą wiolettą willas. Co sądzicie o tym pomysle.
  4. [quote name='ludwa']a metazydynę, też uspokajająca, czasami jak jedno nie działa, to drugie tak. U moich się sprawdziło:razz:[/quote] jak się zrobi cieplej to znowu spróbujemy z sedalinem lub z czymś innym, jedno jest pewne jest to pies który nie może sobie pozwolic na żadne słabości , typu przespanie kilku godzin bo zginie z zimna, lub go inny pies zagryzie i on o tym wie i jest bardzo czujny ostatkiem sił, ale sie trzyma. Po podaniu sedalinu ta pani cały czas była przy nim żeby jak uśnie nie zmarzł, lub jak sie przemieści to żeby mogła go znaleźc.
  5. dzisiaj Fokus był u nas na badaniu, musielismy badac go w narkozie gdyz nie chcielismy sprawiac mu bólu , a i nie wiedzielismy czy da sie dobrze zbadac. Po przyjsciu do lecznicy machał ogonkiem i był bardzoprzyjazny, on tylko u siebie jest taki pewny siebie. Przednia łapa nie jest opuchnięta, tylko krzywo zrośnięta i jest zgrubiała, bo miejsce złamania obrosło tkanka łączna i tak tez będzie z tylną łapą, ma zerwaną torebkę stawową i prawdopodobnie złamanie w śródstopiu które pomału sie zarasta, tylko jeszcze potrzeba troszke czasu . Dostał jeszcze tabletki z fosforanem ca i witaminą D, ma jeśc dużo kurzych łapek bo to sprzyja lepszemu zrastaniu. Lekarz za wizytę policzył 30. 00 + 15.00 witaminy, więc zostało mi jeszcze 80.00. Dzisiaj kupiłam Tropikowi porcje rosołowe, troszke wątróbki, bo podobno bardzo lubi, makaron i 2 puszki karmy.
  6. kupię troszkę jedzenia dla tropika, myślę że najlepsze bedą porcje rosołowe lub puszki bo suche to go za bardzo nie ogrzeje, dzwoniłam do faceta co robił bude i on zrobi za pare złotych prowizorke dla niego , lepsze to niz karton , a koszty biorę na siebie.
  7. myślę że jak będzie potrzeba to facet jeszcze zrobi niejedną taką bude , a i nam troszke opuści, co do ogrodzenia prosze sie niemartwic, bo jak tyle czasu nie było to jeszcze parę dni nikogo nie zbawi.
  8. Fokus jutro podejdzie do nas do lecznicy i doktor go ogladnie, zobaczymy co zadecyduje. Zapomniałam dodac że pani J.przesłała na moje konto [COLOR=Red]100.00[COLOR=Black] na Fokusa leczenie i jego i Budrysia jedzenie.Ostatnio dostałam od pani A. 50.00 na odpchlenie i odrobaczenie , to wszystko wyniosło 35.00, zostało jeszcze 15.00 + 10.00 które zostało nam z budy, więc zostało 125.00,napiszę jutro ile sobie doktor policzył za wizytę, a resztę przeznaczę na jedzenie.[/COLOR][/COLOR]
  9. czy on od samego poczatku wymiotował żółcią czy teraz tak ma, bo jak czasami zwymiotuje to nic sie nie stanie , może mu coś siedziec na żołądku i chce sie tego pozbyc, ale jak to jest codziennie to nie jest to naturalne, może miec cos z trzustką, warto by było porobic mu badania, np krwi, a tak pozatym jest bardzo ładny i koniecznie jest mu potrzebny kochany dom.:multi:
  10. budy żeczywiście nie można tam postawic bo ktoś ukradnie, a pozatym to jest czyjas działka i ktoś może się na to nie zgodzic, ja myśle że na razie można by pomyślec o postawieniu 3 ścianek z desekżeby chociaz odsłonic go od wiatru i pracowac cały czas nad nim, może na wiosnę lub latem da się tej pani złapac. Tu jest jeszcze problem z tą ciasna obroża może on przez to nie da sie dotknąc, bo go to boli, ja jeszcze myślałam o zastrzyku usupiającym podanym przez wystrzelenie z pistoletu, ale kto to takie cos ma pewnie tylko weterynarze z zoo.Korcia wygląda szałowo i gdyby nie to ze jest wysterylizowana to niejeden facet by się za nia oglądnął. Fokus tez mi sie podoba i jakbym nie miała swoich to bym go wzieła
  11. Sylwia to ja, jestem tu nowa i jeszcze nie znam się na wszystkim, zwłaszcza mam problemy z pisaniem na komputerze , i ze sprawami technicznymi.mieszkam w Osięcinach, pochodzę z Krakowa , a tutaj wyszłam zamązi pracuję w przychodni dla zwierząt, jako technik weterynarii, mam tez nieskończone studia. Kora ma rzeczywiście założone szwy rozpuszczalne,bo załozyliśmy jej rozpuszczalne z racji tego żeby ją drugi raz niestresowac i nie wozic samochodem .Można podejśc do weta i je ściągnąc , ale nie musi to byc od razu , bo może się jeszcze rozpuszczą, nieraz trzeba dużej poczekc. Poprosze szefa to we wtorek obejży nogę Fokusa, ale jeżeli tam już jest złamanie, to podejżewam że się zaczyna zrastac, tylko że krzywo, bo rtg to my nie mamy, ale amputowac to napewno nie będzie potrzeba.
×
×
  • Create New...