Jump to content
Dogomania

sdal2

Members
  • Posts

    688
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sdal2

  1. :oops::oops:[quote name='Saphira']Dziewczyny ! Skopiujcie banerki do sygnatury bo takie gołe chodzicie :evil_lol::evil_lol:[/quote] :eviltong::eviltong: co to są te banerki i jak to się robi, domyślam się że to są takie reklamy psiaków pod kazdym tekstem, ale niestety nie wiem jak to sie robi może ktos by mi zrobił, ja chciałabym Fokusia bo to mój faworytek, a tak pozatym to Burys ma charakterek, wczoraj warczał na panią W. bo chciała go wprowadzc do komórki żeby wypuścic Fokusa, coraz czesciej myslę że to był dobry pomysł z pozostawieniem go tam, cholernie ciężko by było go wadoptowac.:evil_lol: Co do szeryfiaków to nie zrobiłam wszystkim zdjęc, bo nie wszystkie chodza po wsi , częśc siedzi w domu, a poztym to dużo pracy nas czeka z nimi, gdyż kazdy załatwia sie w domu , nikt ich tego nie uczył, są bardzo płoche lub wręcz dzikie, a niekiedy agresywne, oczywiscie o chodzeniu na smyczy nie ma mowy
  2. Może by znalazł jakis kochający domek u emerytki lub emeryta, a jak wiadomo w Polsce wysokie te zasiłki to nie sa, a jak by był całkiem zdrowy to co innego.
  3. ja tez powiesiłam w lecznicy i w sklepie plakacik Amisia, jest taki śliczny że to tylko kwestia czasu i na pewno znajdzie wspaniały dom, musi tak długo poczekac, gdyz Bozia przebiera, wybiera i nic jej nie pasuje dla Amisia, wkoncu Bozia cos cudownego znajdzie, tylko zadbajcie o jego zdrowie, bo jak się domek znajdzie to kogoś może odstraszyc to że będzie musiał chodzic po wetach i go leczyc.
  4. sprostowanie dla kossa; Fokus jest psem który siega raczej półdupków przy wzroscie 1,54 cm.
  5. Trzymam kciuki za psiaka i za was, sama mam na moim terenie kupe psów potrzebujących pomocy, ale jestem z wami.
  6. Ja tez sie bardzo ciesze że kora ma juz prawie dom , a ja dzisiaj wywiesiłam jej plakaty w lecznicy i w sklepie z kosmetykami , bo na słupach jest za mokro i sie nie trzymało. Może za parę dni sciągnę jej plakat, a w to miejsce wywieszę tej jamniczkowatej suni jak mi Agata podeśle.
  7. [quote name='zachary']A jak łapka Fokusa?????[/quote] :oops: Łapka Fokusa sie zrasta, może troszkę krzywo i będzie grubsza, ale coraz częsciej jej używa do podrapania się czy też do podpierania, rany już praktycznie nie widac, bo się zrosła. Cały czas je witaminy i kurze łapki na lepsze kostnienie.:multi:
  8. :multi:[quote name='Nona']od rana dzień pełen wrażen- Diana, teraz Kora.. Drgnęło coś w naszych tematach-boję się cieszyć Sylwio- jak żyje Buryś? Od niego wszystko się zaczęło, to on skupił nas wszystkie a teraz gdy temat rozrósł się Burynio spowszedniał. Wiem, ze ten domek jest na zawsze ale jak on radzi sobie z przestrzenia podwórka. z FoKusem? Ten pies z poderżnietym gardłem to miejscowy? To jest sprawa karna- wiesz o tym. Sylwio- jeśli będziesz miała coś więcej na temat tego psa to pisz proszę. On zapewne też wymaga pomocy ale tylko Ty okteslić możesz jakiej i co robić.[/quote]:multi::multi::multi: Burys ma sie jak najlepiej, teraz jak jest ogrodzony teren ostroznie chodzi po podwórku tym swoim kaczym chodem i po mału wszystko bada, nie to co Fokus który lata tam i z powrotem. Niestety razem nie biegają gdyż sa to duże psy i pani W. boi sie czy by sie nie gryzły, pół dnia lata jeden, a pół dnia drugi. Co do psa z poderżniętym gardłem to ja go nie widziałam tylko moje panie, jedna kobitka mówi że to miejscowy jakiegoś pijaczka , ale nie była pewna, jak na razie to od 2- ch dni go nie widac.
  9. [quote name='Agata69']sylwia, obiecałaś zdjęcia Śnieżki.[/quote] zdjęcia śniezki i szeryfiaków przeslę Ci mejlem , bo nie umiem ich wstawic na watek, może by ktoś przyjechał i mnie nauczył.
  10. z proboszczem nie mam co gadac , bo on jest tego samego zdania, że nieraz ludzie interesują się psami a ludzie umierają z głodu, wiele księzy tak myśli . A ja się nie zrażam i jak nie dzisiaj, ani jutro to może za miesiąc lub za 3 miesiące ktoś do pomocy się znajdzie.:oops:
  11. :multi:[quote name='Nona']niepokoją mnie 2 worki kości dla zglodniałych psów- nic im nie grozi? Sylwio? krojeniem skór moznaby zainteresować wolontariuszy- najlepsze wydaja mi się dzieciaki w wieku, w którym nie obetną sobie palców. Dobrze sprzedana hostoria moze byc dla nich swietną okazją do zabawy i działania ku dobru. trzeba uważać, żeby ktoś boku nie miał okazji obśmiać przedsiewziecia- dzieciaki dobrze i chętnie będa pracowały pod okiem dorosłego. Doda im to wartości:)Wszystkie dzieci lubią byc potrzebne tylko nie wszyscy dorośli o tym pamietają. Wierzę, że znaleziony wilczur jest przy Was bezpieczny- odłowienie go to tylko kwestia czasu a karmy troche pomoże. moje skromne dośwaidczenie z łapania pokazuje, ze zamiast kawałka karmy lepiej rozrzucić wiecej mniejszych- pies zbierając je jest daje więcej czasu ekipie łapiącej go. ten manewr zastosowano z powodzeniem w Sochaczewie i dziewczyny kupiły metodę na pniu[/quote]:oops: myślę że nic po kościacz im nie będzie, bo nie dadzą rady połknąc dużej kosci, a skóry by mogły, ale Agata nie załatwiła skór. Pozatym na razie żaden wolontariusz się nie znalazł, tylko są docinki że ludzie bardziej cierpią niż psy i nikt tym się nie interesuje, albo że w Szczecinie jest dziecko do adopcji.
  12. [quote name='Agata69']Sylwia, musicie szukać domów tymczasowych gdzies blisko was, to podstawa. Ski od szeryfowej musza być wysterylizowane w krótkim czasie, nie można czekać, aż się wyda jedną, to pójdzie druga.[/quote] :angryy: ale po sterylce jak one tam wrócą to będzie je ciężko wydac, bo znowu będą dzikie, zapchlone i brudne, a panim W. nie może czymac wszystkich
  13. [quote name='Saphira']Agatko ! Weź jej tyle ile udźwigniesz. :diabloti: Skóry są wysokokaloryczne więc na mrozy dobre:evil_lol: a i sporo mają kolagenu i elastyny więc i stawy wzmocnią :evil_lol: Lepsze to niz suchy chleb :lol: Ogrodzenie się robi. :lol:Karma dotarła :lol: Tydzień powinien zakończyć się dobrze :lol: Resztę zostawiam Sylwi na głowie :diabloti::diabloti::diabloti:[/quote] :multi::multi::multi: ogrodzenie jest super, troszkę się namęczyli bo nie dokońca wszystko pasowało, ale teraz psy je testują.
  14. :crazyeye:[quote name='Agata69']Jutro odbieram z hurtowni skóry wieprzowe "ile mi potrzeba". Nie wiem czy do czegoś to sie zda, ale ponoć ludzie to dla psów kupują. Sylwia ile ci tego wziąć? To chyba sie gotuje... Mysle, ze dla szeryfiaków to i tak bedzie rarytas, skoro nawet suchy chleb jedzą...[/quote] :loveu: parę kilo możesz wziąsc, ale z tym może byc problem, bo one pewnie nie są pokrojone, a ona im nie pokroi, więc jest obawa że psy z głodu będą łykac całe i mogą się zadławic.:lol: o 18.00 miała szeryfowa przyprowadzic do pani W. jedną suczkę więc pod koniec przyszłego tyg. można by ciachnąc, a dzisiaj zaniosłam im 2 worki kości z dzika od saphiry więc mają ucztę.:mad: Agata dasz rade podejśc jutro pod tesko , czy mamy z mężem gdzieś podjechac.:lol: wpadłam na pomysł że na naszym marnym forum też dam ogłoszenie o adopcjach piesków, jak ktoś będzie zainteresowany to pokaże im korę, amisia, Fokusa, może się znajdą chętni, ale zaznaczę że życie takiego psiaka będzie monitorowane. :shake: Mamy jeszcze jeden problem dzisiaj moje "panie", zauważyły wilczurka chudego, wystraszonego i prawdopodobnie z poderżniętym gardłem. Niewiadomo czy ktoś próbował go pozbawic życia poprzez podcięcie, czy go gdzieś powiesił, a pies się urwał, normalnie jest to głęboka rana, ale ciężko ją ocenic bo pies na 5m. nie pozwoli do siebie podejc.
  15. [quote name='Nona']czytając Was śmieje się do siebie. Saphira zajęta wątrobami z wątrobami z dzika, Sylwia skupiona na łapkach kurzych a Agata z rozwianym włosem taszczy skóry wieprzowe. Cudne kobiety:) Mnie saphita wybiła z glowy wozenie odpadów do osi,ecin- przyjmuje jej argumenty. lepiej dołozyc sie do lapek- będzie więcej. Szkoda, ze nie można zrobić lapek z ryżem- byłoby ciepło i pozywniej. Sylwio- troszke boje sie przesyłania na konto chyba, ze deklarowali sie internauci.? poczta potrafi pozbawić człowieka chęci do działania. Budujace są deklaracje juz pierwswzego dnia. Ta psia historia ma szanse stać się ważna dla ludzi. Sylwio- zgubiłam sie nieco w kwestii schronienia dla tej psiny na polu. Mówiłaś, ze bierzesz to na siebie ale potem wspomniałaś, że potrzebna jest pomoc?[/quote] :-( LOs Tropika na razie się nie zmienił, rozmawiałam z facetem od budy i miał zrobic z desek prowizorkę , żeby nie spał w kartonie, a koszty miałam wziąśc na siebie, jeśc dostaje tak jak dostawał , więc głodny nie jest, od saphiry ma karmę która wzmacnia stawy.
  16. co do Fokusa to mozna jeszcze sie wstrzymac z 2-3 tyg. , może z tą łapą będzie dobrze, a jak sie jeszcze nie zrosnie to może kogoś chwici za serce jego kalectwo, ja jak miałabym wybierac to wolałabym psa kalekiego bo wiem że mu ciężej by było znaleźc dom. Dużej nie ma co czekac , bo u pani W. może byc potrzebne miejsce dla innych czworonogów, co innego jak by miała wieksze podwórko.
  17. konta oczywiscie nie podam tylko napiszę że jak ktos ma ochotę nas wesprzec to niech przyniesie kasę do lecznicy , lub wyslę na lecznice. O której jutro będą chłopaki z ogrodzeniem, i czy pani W. o tym wie.:angryy: do Agaty; jak podjedziemy do włocławka to dam Ci znac, prawdopodobnie będzie to sobota od 14- 16.00 w tesko, bedziesz mogła podejśc, czy mamy gdzies podjechac.
  18. a jeszcze zapomniałam wam dodac że z tą szeryfową to się ciężko gada nam powiedziała zę ma 10 psów , a innym że 16, na swój teren nie wpusci wiec zobaczyc nie można, zobaczymy czy jutro przyprowadzi jedną suczkę do pani W. :p:p:p wczoraj napisałam ogłoszenie u nas na forum osięcińskim że potrzebujemy młodych i starszych do pomocy , którzy kochają zwierzęta, przy dokarmiani , wyprowadzaniu na spacer i ble ble... i na razie odzew jest pozytywny, nawet proszą o numer konta, ale do fizycznej pracy na razie nie ma nikogo, ale to przecież dopiero jeden dzień.
  19. plakacik zawsze można powiesic ze zdjęciem psiny, ale tym ludziom za bardzo bym nie ufała i należało by dokładnie ich sprawdzac i kontrolowac.Szef powiedział że za sterylkę może policzyc po 130.00, bo co innego jakby to było codziennie coś do usunięcia, a tak te suki będa przynoszone w odstępach może miesięcznych, albo i lepiej, natomiast za uspienie tych szczeniaczków policzył 15.00 od łebka, bo on nie usypia tak że od razu do sercowo sie wbija bo to psy czują i boli, tylko daje narkozę jak do operacj i dopiero, więc leków idzie więcej.:loveu: odpady pewnie są ale to ze 3 km. do rzeźni trzeba by było podjechac, a nie ma kto,ale gadałam z kolezanką której siostra pracuje w rzeźni drobiu i ona dla swoich psów przywozi te łapki kurze i ma taniej niż w sklepie, może się z nią dogadam.:multi: Byłam dzisiaj u pani W. bo zaniosłam jej 3 kg. łapek , 2 kg. kosci schabowych , 2 kg. kaszy i słoninę to na parę dni będzie miec dla Fokusa i Burysia, myślałam że Fokus będzie na mnie warczał na swoim terenie , ale nie , machał ogonkiem i był bardzo miły, może wtedy sie wystraszył bo było za dużo ludzi. NIelubi chyba małych psów bo jednegopsa pani W. zatakował, ale może dlatego że tamten na niego warczał, a on sobie nie da w kaszę dmuchac.:shake:
  20. do Włocławka może pojadę w sobotę lub niedzielę jak mąz przyniesie kasę to pojadę na zakupy, jak nie w wekend to w tygodniu napewno bo nie mamy co jeśc chyba że sie wezmę za odpady rzeźnickie. mam prośbę myślcie cały czas o domku dla Fokusa , bo jak już teraz pozostawiamy pani W. wszystkie psy to nie będzie miała miejsca na następne.:mad:
  21. do saphiry; odpady rzeźnickie sie przydadzą, pod warunkiem że nie sa one zdatne dla ludzi , bo oni je zjedzą , te psy nigdy nie miały takiej uczty jaką [COLOR=Red]WY[COLOR=Black] im zgotujecie. :-o:-o:-o ze dwa pieski ona chce sobie zostawic, i namówimy ją żeby zostawiła takie trudne do adopcji z racji agresywnosci.Zrobiłam na razie zdjęcie 3 pieskom, jak ędę miec więcej to je prześlę, może to byc jednak trudne, bo niektóre sądzikuskami i bardzo płochliwę, ale będę czatowac z aparatem.Z panią Anią wpadłyśmy na pomysł żeby poszukac wolontariuszy na forum Osięcińskim, może ktoś zechce pomóc czy finansowo czy fizycznie, poprzez dostarczanie karmy, spacery na smyczy , aby odciążyc panią Walczak. zobaczymy , czy ktoś się zgłosi :multi::multi::multi: do Agaty69; ta sunia jest bardzo płochliwa tyle czasu przychodzi do mnie do przcy daję jej jedzonko, ale dotknąc się nie dała , jest biało- ruda i wielkości troszkę większego jamnika.co do uśpienia miotu to muszę pogadac z szefem za ile i uprzedzic ją bo tak to je pozabijają. [/COLOR][/COLOR]
  22. witam wszystkich, dzisiaj byłyśmy u "szeryfiaków" i okazuje sie że ta pani ma 6 psów i 4 suki, ale sama nie jest pewna, bo troszke sie z nia trudno rozmawia bo chyba nie jest całkiem sprawna umysłowo, powiedziałam że jej pomożemy wydac te psy, ale musi z nami współpracowac jedna suka na dniach ma rodzic i zabieg jest ryzykowny więc doktor nie chce sie tego podjąc. jedną sukę ma w piątek dostarczyc do pani W. ona ją przez parę dni podkarmi i pójdzie na ciachnięcie , a potem do adopcji, i tak musimy robic pokolei . Kupiłam tej pani 10 kg. suchej najtańszej karmy, ale nie dajemy całego worka bo by sprzedała tylko codziennie po trochu , jutro mają byc kurze łapki to też się kupi parę kilo . Najlepsze by były porcje rosołowe z kaszą, ale nikt nie ma czasu tego gotowac, a jak sie im to zostawi to oni zjedzą, więc chyba najlepsze będą te łapki i sucha karma, bo puszki sa drogie , a na tyle psów to ze 3 dziennie to mało. do Agaty 69 , szef się pyta ile miało by byc tej zniżki , bo sa tylko 4 suczki do nony; z twoich pieniążków na razie opłaciłam wizyte u weta Fokusa, kupiłam na pare dni jedzenia Tropikowi i sucha karmę dla tamtych psiaków, jutro kupię cos dla ślepka i fokusa bo na razie mieli wie nie było potrzeba, myślę że póki jest zimno i można jedzenie trzymac na dworze to szkoda kasy na puszki bo za to mozna nakupowac porcji rosołowych 1,40 za kg , ogonów wieprzowych 2,50 lub tych łapek 1,50 , więcej tego będzie za tą kase.
  23. i jeszcze jedno do Nony Fokusik jeszcze domu nie znalazł , mysle że to zawcześnie, ja go dopiero tydzien temu znalazłam, niech troszkę ciała nabierze i niech ta nóżka mu sie zagoi, choc za długo to tez niedobrze bo on traktuje już to podwórko jak swoje i zaczyna je bronic, w lecznicy był łagodny, bo na obcym terenie
  24. [quote name='Nona']mam nowy komputer, zero problemów z logowaniem więc bedą bardziej uczestniczyła w wątku. Skasował mi jednak całego posta !!! Piszę zatem kolejny raz- zgadzam sie z Saphira , z lczeniem suczek i dokarmianem psiąt. Na porcjach z ryżem i tłuszczem będzie taniej, najedzą sie wszystkie karma lecznicza bedzia dla Fokusa i mam cicha nadzieje, ze znalazł juz dom. jest piękny Myślę, ze te panie dokarmiające psiny znajda trochę czas-to ledwie pół godziny dziennie i kociołek ciepłego jedzenia... W tej sytuacji trzeba ogłosic zbiórke pieniędzy na cel pt sterylizacja kilku suczek. Skoro weszłysmy w ten temat musimy go zakonczyc- to nie Sochaczew gdzie nie mogłyśmy się dostać i sprawa skończyła sie na jednej suni.. Zbiorkę na dokarmianie tej 15-tki moznaby zacząć już teraz. Jeśli Sylwia zinwentaryzuje suczki- będziemy wiedziały co nas czeka. Potem trzeba będzie myśleć o adopcjach. to, że towarzystwo nie rozmnozy sie juz bedzie sukcesem..Słuchajcie- czy sa dotacje na sterylizację ? Może sa rozwiązania, o ktore warto upomniec się.Może wet widząc fuchę cos podpowie.?On w ogóle zna się na tym? przepraszam, ja nie chce Człowiekowi niczego ujmować ale weci z moich okolicznych wiosek skupiają się na trzodzie a z psami muszę jeździć do Torunia Sylwio- jak Ty widziśz sprawę? pamiętam co mówiłaś o wytruciu przez wójta tamtych psów ale gdybyśmy wystosowali pismo z podpisami zainteresowanych osób ?Wracam do psunia w kartonie- moim zdaniem kalectwo jego polega na nieproporcjonalnie krótkich łapkach przednich. Być może to zniekształcenie ale ja wyraźnie widze krótsze stawy.. Ogłoszenie zbiórki wymaga udostępnienia konta i rozliczeń żeby połapać sie w sytuacji. Wybacz Sylwio ale wydajesz się najbardziej odpowiednią osobą z racji zaangazowania w temat, bycia na miejscu, znajomości osób i chyba integryuacego środowisko zacięcia. Wzięłabyś to na siebie? na watku jest tyle osób, że może cos jeszcze skapnie?:)[/quote] co do mojego weta to owszem robi on specjalizacje z drobiu, ale na sterylkach też sie zna , juz zrobiliśmy kilkadziesiąt i wszystkie z sukcesem, może nie podchodzi do tego z miłością, tylko jak do kolejnej fuchy którą należy wykonac jak najlepiej.Co do tropika to ciężko powiedziec co ma z tymi nużkami bo nie ma jak go złapac i zbadac, może w młodości był źle odżywiany i jest to rodzaj krzywicy, to że leży na gołej ziemi też mu nie pomaga, ale może podawanie chociaż apapu przez pare dni by coś mu dało , apap nie zaszkodzi bo znam psy które go brały i było ok. Bardzo bym chciała zajac sie tymi psiakami od "szeryfowej", tak ją nazywamy bo to jest przezwisko jej męża, ale musi ze mną współpracowac pani W. I pani Ania, bo sama nie dam rady, no i najważniejsze żeby "szeryfowa " nie robiła problemów , Bo kiedyś mówiła że chze oddac te psy , a teraz niewiadomo czy jej sie nie odwidziało, ich troszkę ludzie sie boją bo jej chłop jak nie siedzi w więzieniu to w psychiatryku.:shake:
  25. [quote name='Agata69']Sylwia, tak jak powiedziała Nona, zinwentaryzuj suki, wybierz jedną, najmniej kłopotliwą albo najbardziej w ciąży i wysterylizujcie. [B]ja za to zapłacę w całosci.[/B] Przekonaj przedtem tę pania, żeby przetrzymała sunie po sterylce tydzień w domu, jesli nie , to moze pani Ania sie zgodzi, ma "tylko" jednego psa. Pani W. raczej bym nie dociązała , ma przecież 5 psów. Sylwia, porozmawiaj z wetem, czy nie zszedłby z ceny za sterylkę przy większej ilości. Jesli chcesz to ja zadzwonię do twojego szefa, tylko musisz policzyć te suki. zacznijmy od jednej, do wiosny wyciachamy wszystkie. Jak z DT w Toruniu zedzie Korcia i Tekla, dziewczyny napewno wezmą następną. [B][SIZE=4]Dziewczyny, wszystkie jestescie super![/SIZE][/B] Ja mam kłopot: sunia wraca mi z adopcji. mała, w typie jamnika, nadaje sie na podwórko, niestety gryzie w pomu sprzety, to jest powód oddania. Sylwia, może tam u was , ktoś wziąłby taka sunię na podwórko, popytaj proszę. Sunia jest wysterylizowana i ma wszystkie szczepienia.[/quote] co do suni z adopcji to popytam, niestety nie jestem z tąd i nie znam tu duzo ludzi , a nie chciałabym żeby trafiła gorzej. jak zrobimy sterylke to myślę że jednak będzie musiała suka byc u pani W. , bo pani Ania ma starego psa , który nie toleruje innych psów, nawet jak chciała wziąśc Tropika to tylko na parę dni i miała go trzymac w kojcu bez budy z zadaszeniem , a to nie są dobre warunki po zabiegu. Sunie policzy pani Ania bo się lepiej zna z tą panią , a co do kosztów sterylki to myślę że szef opuści jak bedzie więcej, tylko mile widziany będzie telefon od Agaty. Wójta też można zmobilizowac, troszke postraszyc że psy chodza nie szczepione i sieją strach na okolicę, więc niech sie troszkę przyczyni do adopcji tych suk poprzez dołożenie do sterylek.
×
×
  • Create New...