Jump to content
Dogomania

ageralion

Members
  • Posts

    10466
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ageralion

  1. [quote name='ewab']Rany, czy ten pies musi być w schronisku jeszcze przez dwa tygodnie. Przy takim leczeniu za dwa tygodnie termin ewentualnego wypisu znowu się zmieni. W ranie chyba są larwy much. Dlaczego on tak musi cierpieć:placz: jeśli ma szanse na wyjście????!!!!!! Czy zakończenie leczenia to jedyny powód pobytu Rokiego w schronisku?[/quote] Jakie larwy much?? Co ty kobieto piszesz? Specjalnie nie stawiam zdjec, zeby wlasnie nie siac paniki. Uwierzcie mi, ze teraz to wyglada naprawde pieknie. Czy nei widzicie, ze to jest ladnie zasklepione? To nie jest otwarta krrwawiaca rana. Tak, jest troche brudna na dole ale nie wiem o ktorej robione sa zdjecia. Codziennie jest to oczyszczane i ogladane. To ze jest chudy wciaz, pamietajcie ze on dopiero od tygodnia tak naprawde zaczal jesc z apetytem i pochlania duze ilosci jedzenia. Przybral na wadze, widac to golym okiem. Rana musi byc odkryta zeby oddychala, to chyba jasne. Takie obrazenie nie moga sie zagoic w ciagu tygodnia. Naprawde na to potrzebny jest czas. jesli macie ochote, pokazcie zdjecie jakiemu kolwiek weterynarzowi i powiedzcie, ze rana byla oczyszczona w srode, nie pamietam dokladnie i po tygodniu wyglada tak. Ciekawe czy ktos powie, ze jest zle. Dziewczyny ja was blagam, nie siejcie niepotrzebnej paniki. Spojrzcie na pierwsze zdjecie tego usmiechnietego pyska, tych iskierek w oczach. Az chce sie pycha ucalowac a on Was. Spojrzcie na pierwsze zdjecia w poscie jak nawet glowy podniesc nie mogl, tak byl slaby i zalamany.
  2. [quote name='agaga21']smutne to, że zakłada się suni wątek i utrudnia szukanie jej domu. nie rozumiem tych waszych "zasad". szkoda malutkiej a wiadomo, że z allegro bardzo dużo psiaków domy znajduje.[/quote] Ja juz pisalam wyzej dlaczego schronisko podjelo takie kroki i to wcale nie jest ich widzimisie niestety tylko przykre doswiadczenie.
  3. [quote name='agaga21']no to jak mam zrobić allegro bez zdjęć?:crazyeye::crazyeye::crazyeye:[/quote] Moze sie znajdzie ktos chetny na pstrykniecie fotek na wlasna odpowiedzialnosc. Ja popieram schronisko w ich postanowieniu, wiec na swoje fotki sie nie zgadzam :p
  4. Jest sensowna wolontaiuszka w schronisku ale ona wraca dopiero w polowie tygodnia. Postaram sie ja zlapac wtedy i namowic no podanie kontaktu do siebie. Cala inicjatorka akcji jest Sandra, moze z nia pogadajcie. Te dane schroniskowe sa poprawne. Co do allegro, mozesz robic ale wtedy ja nie zgadzam sie na umieszczenie moich zdjec i mozesz sie spodziewac pretensji ze stronyc schroniska. Chociaz nie majac nikogo do kontaktu ciezko psu zrobic allegro.
  5. [quote name='kamilawa']W takim razie... do schronu ?[/quote] Moze byc, w schronisku zawsze rzetelnie odpowiedaja na pytania.
  6. [quote name='kamilawa']Ok, to już robię ;) Zawsze to większa strona i więcej ludzi wejdzie... ;) Tylko do kogo kontakt podawać ?[/quote]Ja bym z checia ale nie mam kompletnie pojecia o bullowatych. Dodatkowo mam juz na glowie boksia i chyba nie ogarne wiecej (jestem w ciazy i niestety ledwo daje rade).
  7. Sliczne imie :) Bella :loveu: Co do alegratki, to nie widze tam tematu pieniedzy jak na allegro, wiec spokojnie mozna oglaszac :p
  8. Co do sytuacji naszego przystojniaka. Dzisiaj z jedna z wolontariuszek wyczesalysmy troche jego grzbiet. Okazalo sie, ze pod sierscia ma sporo zagojonych juz ran i udalo sie wyczesac sporo strupkow, ktore go swedzialy. Zostal przetarty szmatka i teraz pieknie lsni :cool3: Wczoraj zostal zdjety bandaz, zwiec widac jak pieknie podzialal opatrunek na jego obie duze rany. Rana wyglada na zdrowa jest pieknego rozowego koloru i ne widac najmniejszych sladow infekcji :multi: Malenkie ranki sa juz pogojone praktycznie i strupki odpadaja mu jeden po drugim. Nabiera tez masy, powoli ale nabiera. Je ze smakiem i pasja :evil_lol: Po rozmowie z kierowniczka i weterynarzami zapadla decyzja o wydaniu Rokiego dopiero po dojsciu do pelni sil. Poniewaz psiak na zmane otoczenia oraz ludzi reaguje wielkim stresem (potrafi pokazac zeby i ma problemy z akceptacja nowych warunkow i nieznanych mu opiekunow) zostanie wydany dopiero za dwa tygodnie, poniewaz teraz czuje sie bezpiecznie i naprawde w oczach widac jego powrot do formy. Mamy wiec chwilke czasu na znalezienie mu dobrego domu. Wazne, zeby dom byl bez zwierzat i zeby mial swiadomosc, ze pies do latwych nie nalezal i nalezec nie bedzie. Kilka domkow mi sie z tego powodu wykruszylo ale prawie codziennie dzwonia nowe i jestesm w trakcie ich sprawdzania :p A no i wazny warunek ale oczywiscie nei koniecznie wymog. Najlepiej jakby domek sam przyjechal po psa, wtedy spokojnie na znany mu terenie, mogla bym przedstawic mu nowa rodzine i byla bym spokojna, ze pierwszy kontakt byl taki jak powinien. Do tego dzisiaj otrzymalam wsparcie TOZ w kwesti behawiorysty, ktrego napewno sie poradze w temacie Rokiego.
  9. [quote name='anastacia']Powiedz, jak Ci się udało go wziąć na spacer?? :-o:loveu: Słyszałam, że u nas niestety nie można... :angryy::mad: Jesteś wolontariuszką??[/quote] Mozna brac u nas psy na psacer ale tylko te z boksow indywidualnych, najczesciej to kwarantanna. Powod jest jeden, psy sa o siebie tak zazdrosne, ze wyprowadzenie jednego z nich z boksu ogolnego skutkowalo by jego zagryzieniem po powrocie :placz: Zeby wyprowadzac psy na psacery trzeba miec podpisana umowe o wolontariat. Ja osobiscie wspolpracuje z nimi rowniez jako wolontariuszka SOS bokserom i aktualnie przedstawicielka BwP.
  10. AgaiTheta to kobita z BwP, mozecie naskrobac do niej priv. Ja dzisiaj tez odezwe sie tez do nich, jestem w stalym kontakcie, bo zajmuja sie "moim" bokserem. Soema zawiadomila SOS wiec obie fundaje beda mialy info.
  11. [quote name='pawel_wrl']Szkoda, że są ograniczenia w ogłoszeniach, jest drobna, młoda i sliczna, ma duże szanse na domek.[/quote] No niestety, to przez durnych ludzi probujacych zdobyc kase na allegrowych ogloszeniach, schronisko musialo podjac takie kroki.
  12. Cholera, mam nadzieje, ze szybko sie uda ja doprowadzic do stanu uzywalnosci, bo bokser i buda :shake: Wyglada, ze miala szczeniaki. Biedna psina.
  13. Tak schronisko sterylizuje suczki. Ale z tego co widze w temacie ona juz ciachnieta jest.
  14. Ciezka sprawa. Biedni ludzie, biedne psy :shake: Tamte dziewczyny oficjalnie TOZ-owo przyjechaly, wiec pewnie jak piszesz Police. A dziadek po operacji?
  15. Z tego co wiem, sa trzy osoby, ktore stale od dluzszego czasu pomagaja z psami. Wiedza, ze sytuacje jest delikatna i dlugo zajelo im zdobycie zaufania tych panstwa. Ostatnio (w maju) udalo im sie wyciagnac 3 szczeniaki. [IMG]http://img216.imageshack.us/img216/4905/szczeniaki1.jpg[/IMG] To dwie z tych suczek. Trzecia byla wyrwana sila, bo w trakcie wydawania, pan M sie rozmyslil. Wszystkie maja nowe domki. Oni tez za bardzo nie wiedza jak uratowac wszystkie psy, szczegolnie ze pana M czekala operacja, po ktorej nie wiadomo czy dalej moze sie opiekowac psami. Takie mam wiadomosci z poczatku maja, od tego czasu moglo sie duzo zmienic ale fakt, oni niestety nie ufaja nikomu z TOZ-u. Wolontariuszki niestety popisaly sie kilka razy nietaktem lub brakiem zrozumienia, cierpliowsci. Zeby nie bylo, to sa slowa zaslyszane wlasnie od tych znajomych, ni emieli powodu klamac.
  16. [quote name='anastacia']O KURCZĘ ALE BIDA :( ja dałam już namiar do koleżanki od boksiów, niestety nie może wziąć na tymczas, ma już dwa i wojny by czynił... próbowała już z innymi psiutkami :-([/quote] Kolezanka ze Szczecina?
  17. Roki ma sie juz duzo lepiej. Dzisiaj z wybiegu doslownie wbiegl, zeby sie przywitac. Pobiegal w kolko kilka razy machajac ogonem :multi: Dostal zarelko, powolutku przybywa mu cialka. Apetyt ma wilczy. Dzisiaj wzielam go na spacerek, to zainteresowany chodzil preznie to tu to tam. Potrafil mnie juz pozradnie pociagnac w kierunku, ktory sobie obral (a mi plecy siadly wiec mialam ochote zemrzec :eviltong:). Pokazal tez charakterek. Podszedl do nas facet (niw iem czy nie byl podpity lekko) i wyciagnal reke do powachania. Na szczescie trzymalam psa mocno, bo probowal go chapnac. Jak facet zaczal sie wywodzic, ze gdyby nie pogryzienia, to on to by mu pokazal kto tu rzadzi ble ble. No to Roki stracil w pewnym momencie cierpliwosc i zaczal mi sie wyrywac szczekajac na delikwenta. Facet zawinal na piecie i poszedl. Cos czuje, ze Roki latwo nie zaufa nowym ludziom, a szczegolnie facetom (moze alkohol byl tu katalizatorem).
  18. Juz wiem jakie sa ograniczenia. Ni emozna psiakow umieszczac na portalach, gdzie pobierane sa oplaty, nawet symboliczne. Tak jak np allegro. W reszcie miejsc spokojnie mozna oglaszac sunie.
  19. [quote name='kamilawa']O Boziu, jaka słodycz :crazyeye: Ok, to z ogłoszeniami poczekam, [B]ageralion [/B]w jakim schronie jest sunia?[/quote] Sunia jest w schronisku w Szczecinie. Wczoraj nie dotarlam do schronu, zaraz tam sie wybieram, wiec postaram sie uzyskac obiecane informacje o ograniczeniach.
  20. Jesli dobrze kojarze, to o tej suni mowa [IMG]http://img37.imageshack.us/img37/7416/dsc0104zgs.jpg[/IMG] [IMG]http://img37.imageshack.us/img37/5415/dsc0107fgt.jpg[/IMG] [IMG]http://img65.imageshack.us/img65/7706/dsc0110.jpg[/IMG] Tylko prosba, nie oglaszajcie suni na portalach takich jak allegro itp, bo polityka schronu tego zabrania. Jutro sie dowiem dokladnie jake maja ograniczenia.
  21. [quote name='szczecinianka']I właśnie wtedy podjęliby najrozsądniejszą decyzję. Taki szczególny przypadek zdecydowanie lepiej czułby się w DT niż w schronisku - nawet jeśli interesują się nim tam teraz bardziej niż innymi psami. Wtedy mogliby skupić się na ratowaniu innego potrzebującego psa, skoro ten byłby już bezpieczny i otoczony troskliwą opieką. Nie sądzisz?[/quote] Niestety nie sadze i juz swoj punkt widzenia na sytuacje opisalam wyzej. Kazdy ma prawo do swojego zdania, ja moje opieram na codziennych wizytach w schronisku, rozmowach z personelem plus opieka nad Rokim. Naprawde podchodzilam do nich jak do jeza, z duzym dystansem bo "to schronisko". Z kazda wizyta moje pochlebne zdanie na temat personelu i schroniska jest lepsze i narazie nei zanosi sie albym zdanie zmienila :p
  22. Jak juz pisalam, weekend jeszcze spedzi w schronisku, poniedzialek tez bo nie sadze zeby transport byl wczesniej niz wtorek. Bo dopiero w pn zapada decyzja o wydaniu. Jak szybko bedzie transport zalezy juz od BwP. Apropo schroniska. Ja wiem, ze czesto zdazaja sie takie, ktore przydalo by sie zamknac jak naszybciej i to co sie tam dzieje, to skandal. Sprobuje moze przedstawic sprawe Rokiego tak. Gdyby im nie zalezalo, oddali by psa odrazu na pierwsze wspomnienie o DT itp Przeciez przy tak duzej ilosci psow, on sam zajmuje caly boks. gdyby i nie zalezalo, to wydali by psa odrazu jak im powiedzialam, ze mam dla niego klinike itp, bo on zajmuje az caly boks, w ktorym zmiescily by sie i 3 psy itp itd Mam nadzieje, ze udalo mi sie napisac to co chcialam wyrazic ;)
  23. Dobrze, ja przestaje wogole wypowiadac sie na temat schroniska i TOZ. Mnie nie obchodza jakiekolwiek niesnaski pomiedzy kim kolwiek. Jesli ktos ma zamiar dyskutowac na temat, proponuje osobista rozmowe z osobami ktore braly w tym udzial, a nie zalatwianie tego przez watek Rokiego. Od tej pory bede informowala tylko o jego stanie.
  24. [quote name='gosikf & dogs']No to oby w ten poniedziałek zapadła pozytywna decyzja, bo dla psa byłoby lepiej gdyby był już pod opieką konkretnych ludzi, może nawet na swoim, bo domy chętne już są. Co do opatrunku wystarczy książeczka zdrowia, historia leczenia i opis weterynarza, a zdjąć już może każdy inny weterynarz. To akurat moim skromnym zdaniem najmniejszy problem.[/quote] Weterynarz nie wyda go przed obejrzeniem rany po zdjeci uopatrunku, jej tak samo jak nam zalezy, zeby wszystko goilo sie pieknie. Ja sie z nia zgadzam.
  25. Co do wydawania psow na kwarantanie. Jesli wlasciciel sie zrzeknie psa, oczywiscie mozna go wydac. Ale wiekszosc psow czeka te 2 tyg na swojego wlasciciela, wiec nie moga go wydac wczesniej.
×
×
  • Create New...