-
Posts
10466 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ageralion
-
[quote name='agnest']Ja porównam to tak (przepraszam że na twoim przykładzie:): zakładam że kochasz psa i chcesz żeby był szczęśliwy i jednocześnie dobrze wychowany. Wyobraź sobie że jesteś tym psem i ciągniesz na smyczy. Twój pancio (taki Millan) zakłada Ci kolczatkę i zaczyna uczyć Cię chodzić na smyczy. Idziesz jak zawsze a tu sruuu szarpnięcie. Boli Cie ale idziesz dalej, znów sruuu. Nie rozumiesz ludzkiego języka więc masz mętlik w głowie bo nie wiesz co się dzieje. To się powtarza więc zaczynasz się denerwować. Nie wiesz co zrobić żeby przestał więc się zatrzymujesz, myślisz może o to tu chodzi? A tu sruuu kuksztaniec w udo. Jesteś już skołowana bo to przecież twój kochany pancio, najchętniej stałabyś się niewidzialna, żeby się to skończyło. A tu sruuu jeszcze raz i jeszcze raz. Zaczynasz łapać, że jak będziesz iść przy nodze to przestanie sprawiać Ci ból i zaczepiać Cię co chwilę, więc się poddajesz spuszczasz głowę i leziesz za nim modląc się żeby jak najrzadziej cię "korygował". Jest to wersja spokojniejsza bo mogłabyś go jeszcze złapać zębami ale zakładam, że tego nie zrobisz bo twój pancio Millan złapał by Cię wtedy za kolczatkę i podniósł do góry, przydusił, żebyś "nie próbowała go zdominować". A tego nie chcesz bo tak już kiedyś było i mało nie umarłaś ze strachu. [B]A przecież sama wiesz, że jesteś delikatnym psiakiem i teraz jeszcze bardziej wystraszonym i …smutnym.[/B] Aczkolwiek panciowi udało się skupić Cię na tym na czym powinnaś się skupić. Ja tak pojmuję metodę Millana. A przecież można z radością dla psa i właściciela, w formie zabawy, zaskakując psa różnymi nagrodami, nie koniecznie smaczkami[/QUOTE] W przypadku delikatnego psa, takie metody oczywiscie ze sie nie sprawdza, a wrecz zaszkodza. Ja tu wlasnie widze roznice w programach typu Ja i moj pies, a Zaklinacz psow. W tym pierwszym, nie ma az tak trudnych przypadkow jak u Cezara, on wychodzi poza zwykle "szablonowe" w pewnym sensie psie problemy (zalatwianie sie i niszczenie w domu, ciagniecie na smyczy, nie wracanie na zawolanie itp). W jego programie widzialam zarowno poskromienie agresywnego do innych psa, jak i pomoc suczce, ktora probowala poprostu zapasc sie pod ziemie ze strachu... [quote name='agnest']Tu mogę powiedzieć z własnego doświadczenia. Pies na bodźce awersyjne obojętnieje. Spróbowałam kiedyś lekkim prztyczkiem w ucho wybić swojego psa ze stanu zapatrzenia w sunię. Podziałało…ale tylko raz. Za drugim razem nie zwrócił na to wcale uwagi. Na szczęście nie próbowałam więcej, bo pewnie zadziałałoby - ale mocniej i mocniej, mocniej… A tu mnie zabiłaś, nie słyszałam o zmniejszaniu siły bodźca awersyjnego. A jakie były tego skutki? I może pamiętasz jaki to pies był, bo chętnie bym obejrzała. Może cos jest na youtube.[/QUOTE] To byl odcinek o duzym psie, kurde nie pamietam rasy. Wlascicielka byla w ciazy, a pies na spacerze rzucal sie na wszystkie czworonogi, by je killim. Ich szkoleniowiec rozkladala rece, kolczatka kompletnie przestala dzialac, a pies cholera silna na maxa. I tutaj wlasnie Cezar uczyl psiaka reakcji na delikatne szturchniecie, zamiast szarpanie i wieszanie na kolczatce przez wlasciciela. W tym przypadku wogole zdjal kolczatke...
-
[IMG]http://lh6.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/THOGVBBGwnI/AAAAAAAAE9c/4N8vyUrIUVs/s512/P1090459.JPG[/IMG] W nagrode pojadlam porzeczek [IMG]http://lh4.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/THOGWiCePiI/AAAAAAAAE9g/81MB3ryYp1U/s512/P1090462.JPG[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/THOGX4BUd5I/AAAAAAAAE9k/BYDFVxxSMPM/s512/P1090463.JPG[/IMG] KONIEC
-
Nareszcie mozna zajrzec do sasiada, o panstwo krzaki wykarczowali... [IMG]http://lh5.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/THOGK-OqaiI/AAAAAAAAE9I/fyG6ayjJRUA/P1090452.JPG[/IMG] Poklocic sie tez trzea, a co! [IMG]http://lh3.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/THOGOCEz_8I/AAAAAAAAE9M/fGp_t8QMU28/P1090454.JPG[/IMG] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/THOGPfp_p-I/AAAAAAAAE9Q/z7Y0FAa4J2g/P1090456.JPG[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/THOGSSa9NOI/AAAAAAAAE9U/X-NYg6BbfGI/P1090457.JPG[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/THOGUDh-XFI/AAAAAAAAE9Y/VpGfHVKZOiU/s512/P1090458.JPG[/IMG]
-
[IMG]http://lh5.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/THOGA09irfI/AAAAAAAAE80/LmvdmjvBTBs/P1090439.JPG[/IMG] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/THOGDWkHZWI/AAAAAAAAE84/ASysBGlRczs/s512/P1090440.JPG[/IMG] Dumna z wykonanej roboty... [IMG]http://lh4.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/THOGGcjDioI/AAAAAAAAE88/DdW7u9sTe6g/P1090444.JPG[/IMG] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/THOGHqG2n2I/AAAAAAAAE9A/RPW6scgcp9g/P1090445.JPG[/IMG] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/THOGIl_6i4I/AAAAAAAAE9E/ZWLa1uS7lGA/P1090448.JPG[/IMG]
-
No, to robimy.... [IMG]http://lh3.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/THOF4z70V9I/AAAAAAAAE8g/PkOi7tPdRzg/P1090431.JPG[/IMG] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/THOF57SB8kI/AAAAAAAAE8k/aoi0xhxG6rU/P1090432.JPG[/IMG] Zle trzymasz!!! Popraw!!! [IMG]http://lh5.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/THOF7AHV7TI/AAAAAAAAE8o/3nzg39B2e9E/P1090433.JPG[/IMG] Jak dobrze byc na stanowisku kierowniczym [IMG]http://lh6.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/THOF-S75DDI/AAAAAAAAE8s/4ijR073yA6w/P1090437.JPG[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/THOF_uR1dXI/AAAAAAAAE8w/aNbtTZYL2bY/P1090438.JPG[/IMG]
-
[quote name='Bailando']Mogłabym ... ale niestety moja Luna też nie ma takiego jęzorka ... Maba jest po prostu wyjątkowa a język to jej dodatkowy atut :)[/QUOTE] No to jak atut, to zaraz wrzuce kilak weekendowych fotek jej jezora ;) [quote name='Evelynkaa']Kurcze kiedyś muszę Sabinke sfotografować ale wydaje mi się że też ma spory jęzorek :P szukałam w obecnych fotach ale nie znalazłam. :)[/QUOTE] Szukaj szukaj, z checia popatrze :cool3: A teraz kilak foteczek dzialkowych, lobuziara pomagala nam kopac, grabic, przycinac loczki betonowe na sciezke, no i odganiala wszelkie koteczki,co by nam nie przeszkadzaly w robocie :evil_lol: Zbieram sile do pracy [IMG]http://lh5.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/THOFxD6R0KI/AAAAAAAAE8M/zmfNMkBcMTg/P1090415.JPG[/IMG] Nooo to chyba trzeba to przeciac [IMG]http://lh5.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/THOFytdLnqI/AAAAAAAAE8Q/UzYyky9ygHw/P1090419.JPG[/IMG] Gdzie ten dziadek? Znow sie szlaja, a robota czeka... [IMG]http://lh3.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/THOF0fW-vVI/AAAAAAAAE8U/VaNq3Vsr5C0/P1090421.JPG[/IMG] Nie widzials go? [IMG]http://lh3.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/THOF2pUVZ-I/AAAAAAAAE8Y/TMAurJg48a8/P1090429.JPG[/IMG] Buuuuuuuuuuuuuzi :evil_lol: [IMG]http://lh4.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/THOF3ml6X_I/AAAAAAAAE8c/8n0BGSgl-Wg/P1090430.JPG[/IMG]
-
[quote name='agnest']Szarpie bo się sprawdza, kopie bo działa. A dlaczego działa i co wywołuje u psa? Rozmawiajmy, może dowiemy się czegoś od siebie na wzajem.[/QUOTE] Ja nie jestem zwolennikiem zadnych metod, bo dopiero poznaje swiat psiej behawiorystyki i obserwuje rozne szkoly i metody. Na moj chlopski rozum, to takie pociagniecie psa albo pyrgniecie (bo ja osobiscie nie widzialam zeby kopal psy, tylko je szturchal palcem, reka albo butem. Butem tylko wtedy kiedy maszerowal z psem i zeby nie pochylac sie ani nie przerywac chodzenia, robil to lekko butem w udo) to swoista forma wybicia psa ze stanu samonakrecenia, rozproszenie zwierzaka zeby mozna go bylo skupic na tym, na czym skupiony byc powinien. Cesar sam podkresla, ze trzeba to robic delikatnie, zeby pies byl wrazliwy na najmniejszy dotyk wlasciciela. Jesli zaczniemy to robic silowo, to psiak sie przyzwyczai i za kazdym razem trzeba bedzie bodziec wzmacniac. Wrecz w jednym z odcinkow odwrazliwial psa na ciagniecie na kolczatce i zmniejszal mu sile bodzca, ktory odwracal uwage od nieporzadanego celu.
-
[quote name='agnieszka32']Jak to nastraszyłaś? :crazyeye: Powiedziałaś - "z psem mordercą to trzeba fruwać, a nie chodzić między ludźmi", czy jak? :mad::evil_lol::evil_lol::evil_lol::diabloti:[/QUOTE] :evil_lol: Nie, poprostu ja wzielam mame Ani za Anie, mama Ani wziela mnie za inna osobe (jedna z nieprzyjemnych dziewczyn z wybiegu dla psow) i na poczatku romozwa yla conajmniej.... dziwna :evil_lol: Na szczescie koniec spotkania, byl juz przyjemny i na luzie ;)
-
A ja sie dopominam, o obiecany wspolny spacer :mad:;) To ja nastraszylam wtedy Twoja mame przy garazach, jak szla z Eni do parku :oops:
-
Cudowne zdjecia cudownej Eni :)
-
Astka Nefra uratowana przed śmiercią!Już szczęśliwa w DS!! :)
ageralion replied to Wala2006's topic in Już w nowym domu
[quote name='agnieszka32']Ta Pani kontaktuje się ze wszystkimi - z nami też... Trzeba na nią uważać, bo coś mi się takie dziwne to wydaje, że tak z "całą Polską" kontakty nawiązuje, a przecież na Śląsku astów nie brakuje. Pani ma samca asta, podobno adoptowanego z jakiejś fundacji. Gdy zapytałyśmy z jakiej, nie odpowiedziała. Trzeba być ostrożnym ;)[/QUOTE] OJ Ciotki to nie tak. Wiadomo skad jest ich amstaff, bo ju zpisalam to na watku ogolnym bullowatych. Szukali u siebie ale bez skutku. Prawda natomiast jest, ze dostaja odmowe adopcji asta, z powodu malych dzieci, bo takich psiakow, ktore mozna ze psokojem oddac do domu z malymi dziecmi, jest jak na lekarstwo... -
[quote name='Estrella']Potrzebujesz do wizyty ? Mogłabym popytać na miau - Karena i ktoś jeszcze..[/QUOTE] Potrzebuje zdjec i informacji o dwoch bokserkach z tamtego schroniska...
-
Wiec ja wstawie, bo dostalam foteczke :) [IMG]http://lh6.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/THKAhcwKccI/AAAAAAAAE70/Dniv8Qpkjz0/s512/Zdj__cie0114.jpg[/IMG] I mam pytanko nie na temat zupelnie. Czy ktoras z Was jest moze z Koszalina?
-
My teraz mamy pod opieka dwie suczki, ktore sa tak idealne w wyczuwaniu slabosci czlowieka, ze nawet najmniejsza chwila zawahania, pokazania slabszej strony jest wykorzystywana przeciwko czlowiekowi. Jedna sunia niestety podkresla swoja pewnosc siebie szczekaniem i warczeniem. Przy pierwszym spotkaniu przyznam sie szczerze, ze bylam niepewna jej zamiarow i jak sie skonczyla moja wizyta? Siedzialam na bacznosc w fotelu, probujac nie prowokowac lobuzicy do wypchniecia mnie nosem z domu i zaszczekania na smierc :evil_lol: Kiedy jednak wpadla w lapki naszej behawiorystki, zupelnie inna sunia, wesola zrelaksowana, zachecajaca do zabawy, w pewnym momencie pokazala nawet jej brzuszek do miziania. Ani razu nawet nie szczeknela. Tylko ze u Aski, od pierwszej sekundy ich spotkania, brak bylo wlasnie tej chwili zawahania, za to bylo konkretne i pewne podejscie do psa. Jasno swoja mowa ciala i pewnoscia siebie pokazala, ze to ona jest tu gora (nie czaila sie, nie probowala przekupywac smaczkami, niuniac i cmokac, tylko podeszla, przejela smycz, poklepala pieszczotliwie i poszla z nia na trawke, by egzekwowac komendy i wydawac polecenia).
-
Sznaucerek Amant - zaginął. Odnaleziony w nowym domu ;)
ageralion replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Napewno nie ma jego ogloszen na tablicy w schronisku i w TOZ... -
Przyczajony tygrys, ukryty smok :evil_lol: [url]http://a.imageshack.us/img825/1362/dsc0122z.jpg[/url] Fotki boskie!!!
-
[quote name='beataczl']mowia, ze jak cos jest idealne to juz powinna sie lampka zapalic...ze cos jest nie tak.. ale psychologii nie konczylysmy, a takiego manipulanta trudno rozszyfrowac od razu , bo on ma to ,,we krwi"[/QUOTE] Niestety. Musimimy sie wiec uczyc na wlasnych ledach, na ktorych najbardziej cierpia psiaki :( [quote name='Inez']Cześć dziewczyny, przjrzałam pobieżnie wątek i wyczytałam ze tymczasowy opiekun ma problemy z chodzeniem a TTB potrzebują ruchu dość sporo bo moga być kłopotliwe więc.... Jeśli ten pan nie mieszka na drugim końcu miasta odemnie to moge się podjąć spacerów, powiedzmy co drugi dzień połączonych z nauką komend. Jak coś to już na PW ;) pozdr.[/QUOTE] Naprawde? Byloby super!!! Juz pisze wszystko na PW...
-
[quote name='beataczl']mam nadzieje, ze Adiemu nic sie nie stalo ..:shake:. maskuja sie ile wlezie, ale nie do konca genialnie, przynajmniej w ich przypadku, skoro ta maske odkrylyscie :roll: i lepiej pozno, niz wcale...[/QUOTE] Skonczylo sie na udarze cieplnym i zapaleniu spojowek (po jednym dniu pobytu u nich)... ehhh