Jump to content
Dogomania

Bjuta

Members
  • Posts

    24817
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bjuta

  1. Nie mam pojęcia jakie plany ma Daśka - nie odbiera telefonów, nie odpisuje na smsy - rozumiem, że pojechała. Jeśli nie, to ja pojadę w czwartek (jeśli Mikoadzie się uda wygospodarować dzień). Wszystko to jest przygnębiające i niestety powoduje, że już naprawdę nikt nikomu nie wierzy. Kiedy na wątku Żuczka pojawił się pomysł poszczucia Kikou US - odznaczyłam go z subskrypcji. Zdecydowałam też, że jak już wyjaśni się sprawa hoteliku u Kasi, ograniczam swoją działalność na dogo tylko do wątków, na których muszę być - czyli tam, gdzie prowadzę księgowość. No i do tych, które zakładałam - z tych się oczywiście nie zamierzam wycofać. Bardzo żałuję, że nie udało mi się Kikou namówić na napisanie jak to wszystko wygląda z jej perspektywy. W tej chwili najważniejsze jest, żeby ktoś pojechał do Gryfowa, porozmawiał z Kasią, zorientował się w sytuacji i porobił zdjęcia całego stadka. Uda się to tylko jeśli ten ktoś naprawdę będzie chciał zrozumieć sytuację, a nie "wyrazić swoje emocje", ciekawe czy ktoś taki się znajdzie. Wiem, że powinnam pojechać tam jak najszybciej. Ale niestety pracuję. W sobotę do 13 - potem mogą zawieźć tylko Kaję do Przebieczan, bo to jest półtorej godziny drogi, a nie siedem), w niedzielę jadę służbowo do pracy w W-wie, wrócę we wtorek wieczorem, w środę muszę być w pracy - czwartek to mój jedyny wolny dzień od bardzo dawna, więc jeśli Mikoada da radę - to pojedziemy. Jeszcze tylko bardzo liczę na to, że może Ketuni uda się wcześniej. Im wcześniej tym lepiej, wiem. Nic nie poradzę. Mogę dopiero jedenastego.
  2. Zadzwoniłam do Asi. Jutro będzie miała czas wejść na dogo to napisze szczegóły. Były jakieś objazdy, musieli nadłożyć ponad 40 km w jedną stronę, więc z Motem dotarli po 23. Bał się nowej rodzinki i chował za Asię, ale po wspólnym spacerze się ośmielił. Grina na razie smutna po stracie Moto. Za to robi postępy w chodzeniu na smyczy, ale to Asia sama napisze - to b. b. ważne! Generalnie możemy liczyć, że jutro będzie więcej szczegółów.
  3. Dasiu, dostałaś moją wiadomość?
  4. [quote name='Akrum']Gasparku, jak ja się cieszę, że masz tyle dobrych Aniołków wkoło siebie :) Pamiętam, jak pojawił się ten wątek... jak tu przyszłam, potem to paniczne zbieranie deklaracji, byle szybciej, byle już Gasparek pojechał do hoteliku... no i proszę, tgyl miesięcy już minęło, a on sobie tam siedzi i siedzi :)[/QUOTE] Pamiętam jak żebrałaś na Gaspara na różnych wątkach! :lol::lol::lol: Udało się chłopakowi... Żeby jeszcze mu ten dom marzeń znaleźć...
  5. Na stronie oficjalnej schroniska już jest informacja o adopcji Moto - więc chyba wszystko się udało?
  6. Widziałam, że coś przybyło! Dzięki wszystkim!!! Może w weekend uzupełnię dane na pierwszej stronie. Dziś już jestem... hm... po winie, więc wolę tego nie robić ;)
  7. Moje i Ani z Teatru - jako posag, a dopiero od X prawidłowo. (Ania teraz będzie wysyłała sama - dlatego nie poszło razem.)
  8. Oj tak!!! Dzisiaj byliśmy z Heksią u pani dr Swadźby (przeniosła się do Świętochłowic, ale na szczęście dojazd jest prosty.) Szczerze mówiąc - pani dr była zbudowana tym, że Heksia żyje! Hm.... No żyje, żyje... Wczoraj i dziś wymiotowała, więc pomyślałam, że czas na kroplówki, ale będziemy próbować zastrzykami (tata robi). Heksi do niewydolności nerek dołączyło się nadciśnienie, kłopoty z serduchem i anemia. Jak ją brałam z psitula - ważyła niemal 20 kg. Teraz ciut mniej niż 14. Jest bardzo dzielna!!! Nie pisnęła nawet - nie wyrywała się. Jest naprawdę Kochan! Nawet ucieszyła się na widok pani Ani, ale nie jestem pewna, czy całkiem szczerze! :eviltong: Zaraz sobie przypomniała, z czym ta miła pani się kojarzy... Generalnie mocznik i td. nie pogorszyły się jakoś bardzo od maja - gdy się wydawało, że Heksia kopnie w kalendarz. Mam nadzieję, że jeszcze mamy przed sobą czas!! :lol: Filip jest super - bardzo go lubię - ale Heksa jest jedyna na świecie!
  9. Szkoda wielka, że wycieli telefon...
  10. Tak Kikou - wpuszcza ludzi i nawet zaprasza. Odwożąc Agdana - obejrzałyśmy z Mikoadą - wszystko - bardzo starannie zbudowane wybiegi, ogrodzone porządnie. Widziałyśmy wszystkie psy (każdy miał wygrawerowaną adresówkę). Byłyśmy też w domu i to przez parę godzin (półtorej co najmniej). Ostatni psiak od nas (pojechał w październiku też dojechał bezpośrednio do Kikou - nie był odbierany na trasie. Sporo osób z dogo było u Kikou w domu. Nigdy nie było z tym problemu. Tak że Brazowa1 - możesz spokojnie jechać do Kikou.
  11. Poszły dane do ogłoszeń - czekamy aż wadercia ja zrobi.
  12. Tak, pisałyśmy równocześnie - jak się tam na tej mapie zarejestrować - to wyskakują info z danymi, więc już jestem po rozmowie. Zresztą ktoś wcześniej do celestis też wykręcił. Wybiera się do Kikou, jednak najwcześniej pod koniec przyszłego tygodnia. Robi wrażenie, spokojnej miłej dziewczyny.
  13. [quote name='daśka']błagam prośmy!!!!!!![/QUOTE] Tak - jak pisałam - nie mogę się skontaktować. Wyskakuje jakaś strona, na której niby podaje się logowanie z dogo, ale nie działa - Daśko - spróbuj, to zobaczysz. Jak wrzucam ten nick do wyszukiwarki dogo, to wyskakują różne strony, ale też nie można przez nie wejść ani na PW, ani na profil nicku. Może to ja mam coś do luftu z przeglądarką?? EDIT - tam się jednak trzeba na nowo zarejestrować
  14. Dzięki wielkie! Już do niej piszę. EDIT - nie potrafię się zalogować - pisze, że podaję niedobre dane. No nie wiem... Mogłabyś spróbować? :roll:
  15. [quote name='DuDziaczek']masakra.... i to jeszcze wolontariusz takie cuda robic :mad: swoją droga jak mozna nie iść na wizytę, widac jak komuś zależało... :angryy: o wyrzucaniu psa jak jest dziecko nie wspomnę... Ale wy tam sobie pikniczki urządzacie :loveu: W lato to pewnie z koszyczkiem chodziliscie :razz: niech i w mojej mordowni coś się zmieni...[/QUOTE] Bardzo trzymam za to kciuki!!! I to od dawna! Może teraz coś się zmieni, jak tam polityków ściągnęli??? Nadal KRZYŚ [URL="http://bjuta.fotosik.pl/albumy/796572.html"][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b810fb0c8e4ffec0.html"][IMG]http://images8.fotosik.pl/520/b810fb0c8e4ffec0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://bjuta.fotosik.pl/albumy/796572.html"][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8906a989f1a24ad8.html"][IMG]http://images8.fotosik.pl/520/8906a989f1a24ad8.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://bjuta.fotosik.pl/albumy/796572.html"][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/70a3c11b08861c17.html"][IMG]http://images8.fotosik.pl/520/70a3c11b08861c17.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://bjuta.fotosik.pl/albumy/796572.html"][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c9cf6f649c250dcf.html"][IMG]http://images8.fotosik.pl/520/c9cf6f649c250dcf.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://bjuta.fotosik.pl/albumy/796572.html"][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/24a9d6bd741b2470.html"][IMG]http://images8.fotosik.pl/520/24a9d6bd741b2470.jpg[/IMG][/URL]
  16. Krzyś i Mikołaj (Krzyś ten mniejszy, czterołapny) [URL="http://bjuta.fotosik.pl/albumy/796572.html"][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9b084c2cb3ba4688.html"][IMG]http://images8.fotosik.pl/520/9b084c2cb3ba4688.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://bjuta.fotosik.pl/albumy/796572.html"][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/38803ef3ecc718bb.html"][IMG]http://images8.fotosik.pl/520/38803ef3ecc718bb.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://bjuta.fotosik.pl/albumy/796572.html"][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/43d38cb16d393c8a.html"][IMG]http://images8.fotosik.pl/520/43d38cb16d393c8a.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://bjuta.fotosik.pl/albumy/796572.html"][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/5c54f6b5fcc30ad8.html"][IMG]http://images8.fotosik.pl/520/5c54f6b5fcc30ad8.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://bjuta.fotosik.pl/albumy/796572.html"][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/473c8d265b0da141.html"][IMG]http://images8.fotosik.pl/520/473c8d265b0da141.jpg[/IMG][/URL]
  17. Pod Gryfowem, ale blisko.
  18. Witajcie! Co słychać u Wiktora?
  19. Ja info o Agdanie mam - ale rozumiem, że bez zdjęć - trudno uwierzyć. Agdan ma się dobrze. Oczywiście upływ czasu mu nie służy - nieco bardziej przygina tylne nogi (ale już w Zabrzu je bardzo przyginał). Staram się o zdjęcia. Kikou ponad miesiąc nie miała netu. Teraz ma, ale bardzo wadliwy. Jedna strona ładuje jej się kilkanaście minut. Ma wszędzie zaległości + kłopoty rodzinne + kilkanaście psich staruszków, z których żaden nie jest zdrowy (no poza naszą Pegi) we względnie dobrej (wyłączając starość) formie są Mongoł i Redi. Agdan niestety już nie. Ale szczerze mówiąc - czy ktokolwiek z nas myślał, że on przeżyje więcej niż 2, 3 miesiące? Ten psiak z trudem chodził... Wiem, bo go brałam na spacery - zresztą, stąd pomysł na hotel. Mam prośbę. Dajmy sobie czas do połowy listopada. Jeśli nie znajdę nikogo, kto mógłby do hoteliku podjechać (a może znacie kogoś z Jeleniej Góry? to 30 km?), to spróbuję. Tylko muszę kogoś namówić, bo za kółkiem nie siadam, a to jest naprawdę bardzo daleko.
  20. Mam wykupione pakieciki na bazarku ogłoszeniowym - podeślę go tam jutro.
  21. Oj biedny ten nasz Kuruś bardzo!!! I wy też przy okazji... Dziękujemy za kolejny gratis z lecznicy!!
  22. Słuchajcie - rozmawiałam z Kasią, żeby się nie powtarzać - wklejam to co napisałam u Żuczka: Kapslik był 5 miesięcy u Kikou. Bardzo bym chciała, żeby Kikou odpiała na zarzuty na wątku Żuczka, bo mówi fakty inne. Boję się jednak - że nawet tam nie zajrzy. Nie ma sił na dogo... Prosiłam, żeby przesłała mi foty naszych psiaków na maila po prostu.
  23. Rozmawiałam z Kikou przed pół godziną. Po zdjęcie pojechała 2-go listopada do Jeleniej Góry. Wróciła z płytką, która - jednak była źle nagrana. Nie mogła jechać do Jeleniej Góry, bo Kubuś dostał wylewu (spokojnie - pamiętajcie, że Kikou ma wyłącznie staruszki w domu). Zajmowała się Kubusiem i telefoniczni prosiła o wysłanie rentgena. Dostała go dzisiaj po południu i wysłała. Powinien być już dawno na skrzynce. (Sprawdźcie proszę!) Kikou powiedziała mi też, że o złamanej nodze Żuczka - zawiadomiła smsem, jak dowiedziała się o adopcji - przypomniała, że pies ma nogę w gipsie. Rzeczywiście rany są wynikiem zbyt mocno założonego bandaża. Namawiałam Kikou żeby tu zajrzała i napisała. Kikou mi odpowiedziała, że nie jest w stanie udowodnić, że nie jest słoniem, że nie ma na to siły. Że ma dość. Mam nadzieję, że jednak tu zajrzy. Mogę Wam tylko jedno napisać. Zupełnie niedawno (19.X) znaleźliśmy dom dla staruszka Kapslika , który był u Kikou. Przyjechał w świetnej formie! W czerwcu posłaliśmy tam Agdana, który właściwie był już jedną nogą w niebie - ciągle żyje i to na pewno jest zasługa Kikou. Mam wielką nadzieję, że Kikou się tu pojawi.
  24. Kikou - bardzo czekamy na Twój wpis. Nie zostawiaj nas z tym samych!
×
×
  • Create New...