-
Posts
24817 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Bjuta
-
Nasz Satyrek odszedł za TM, Bakuś stracił kolejnego kumpla. Ale zaprzyjaźnił się teraz z naszą Wareczką. Razem wylegują się pod wierzbami. Reszta psiaków raczej kopie doły pod werandą i tam przeczekuje ukrop. A Bakuś woli mieć oko na wszystko i urzęduje z Warką w cieniu drzew.
-
Dzwoniłam dziś do Przebieczan i wypytałam o naszą Wareczkę. Upatrzyła sobie miejscówkę w wierzbach i tam się całymi bożymi dniami wyleguje. Ożywia się tylko w porze jedzenia. Wtedy potrafi nawet podbiec! Skumplowała się z Bakusiem, ale chyba jest to sojusz terytorialny, bo Bakuś też gustuje w miejscówce w wierzbach. Reszta psiaków raczej kopie sobie doły pod werandą. Upały tam mieli takie, że im dwa termometry pękły... Teraz jest lepiej, ale nadal upał.
-
EFI 2 lata leżała zrezygnowana w schronisku, a teraz maszeruje po domku.
Bjuta replied to Bjuta's topic in Już w nowym domu
Dostaliśmy bardzo smutny list :( :( [TABLE="width: 100%"] [TR] [TD][IMG]file:///C:/DOCUME%7E1/User/USTAWI%7E1/Temp/msohtmlclip1/01/clip_image002.gif[/IMG] [/TD] [TD]Witam! Z ogromnym żalem chcę poinformować, że nasza mała Efi przebiegła wczoraj przez Tęczowy Most. Było to niespodziewane, bo nic specjalnego jej nie dolegało. Jeszcze w sobotę biegała jak zwykle... Wczoraj nad ranem poczuła się źle, wymiotowała, ale nie wyglądało to źle. Poszliśmy z nią do przychodni obok, akurat pani weterynarz była z kimś umówiona, więc pomoc była od razu mimo niedzieli. Dostała leki, witaminy, wydawało się że wszystko skończy się dobrze. Niestety, po południu psince nagle się pogorszyło, pewnie gorąco też miało jakiś udział, próbowaliśmy wzmocnić kroplówką, dostała środki antywstrząsowe i wzmacniające, niestety nic nie pomogło, serduszko nie wytrzymało. Efi zasnęła bardzo spokojnie, w swojej "budzie". Niezmiernie przykro jest mi o tym pisać, bo szczególnie ze mną Efi była bardzo zżyta, była zawsze gdzieś obok mnie. Jedyną pociechą moze być chyba tylko to że się nie męczyła, a ostatnie lata też (mam nadzieję) nie były dla niej przykre - była kochana przez wszystkich. Bardzo to wszystko smutne. Przepraszam za złe wiadomości, ale pomyślałem że powinienem o tym napisać... [/TD] [/TR] [/TABLE] -
Śliczna Kaja wróciła z adopcji- udało się Kaja jedzie do hoteliku :)
Bjuta replied to mikoada's topic in Już w nowym domu
Dzwoniłam do Przebieczan popytać o nasze psiaki. Jak wiadomo Satyrkowi się zmarło niestety. Upały tam mieli straszne - pękły dwa termometry - po prostu rtęć je rozsadziła... Kaja akurat najlepiej znosi upały. W zasadzie zachowuje się tak jak zawsze. No trochę więcej poleguje w południe, ale tak koło drugiej, kiedy reszta psiaków leży w wygrzebanych dziurach pod domem, Kaja już obchodzi teren. Dziewczyny mówią o niej że jest absolutnie bezbłędnym stróżem. Może się ukrop lać z nieba - wszyscy mogą spać jak neptki - jak się ktoś tylko zbliży do płota - Kaja już szczeka! Jest niezawodna! Mysz się nie prześlizgnie! :) -
Satyrek odszedł we śnie. Dziewczyny mi mówiły, że ciągle się za nim obracają. On pod koniec życia się zrobił niesamowitą przylepą. Chodził jak cień za człowiekiem i ciągle się nadstawiał do głaskania. Agnieszka mi powiedziała, że wyjątkowo go brakuje. Niby psów tam mają dostatek, ale Satyrek był takim naprawdę wiernym cieniem. Niestety upały były koszmarne. Dwa termometry im po prostu pękły... To co prawda jest bardzo zacieniony ogród i jest woda w której można się ochłodzić, no ale stare serducho nie dało rady. Jestem ciekawa ile on miał lat. Myślę, że pod 20 mógł podchodzić...
-
[quote name='Aleksandra Bytom']nie przywieźli do was w ostatnim tygodniu dużego czarnego mieszańca?[/QUOTE] Chyba jest taki: [TABLE] [TR] [TD="class: newsTitle"]29.06.2012 - 05.07.2012[/TD] [/TR] [TR] [TD][B]Do schroniska przyjęliśmy 21 piesków :( 18 z 5nterwencji i 3 przyprowadzone przez osoby prywatne.[/B] [/TD] [/TR] [TR] [TD][B]Z interwencji przyjechały do nas[/B]: mała suczke biszkoptowa z 3/4 ogonkiem z ul. Cieszyńskiej, sunia mała czarna podpalana z średnim włosem z ul. 3-go Maja, [B]pies duży czarny ze stojącymi uszami z ul. Pawliczka,[/B] średnia brązowa suczka z 4 szczeniakami, duży pies brązowy z ciemnym nalotem z ul. Staszica, mała suczka jamnikowata z ul. Bytomskiej, 8 szczeniaków z ul. Rolnika, które zostały porzucone w worku. [B]Osoby prywatne przyprowadziły do nas[/B]: duża suczka owczarkowata ze stojącymi uszami z ogródków działkowych Elektromix, suczka mało-średnia czarna lekko podpalana z ul. Gliwickiej, suczka mała czarna z ul. Korczoka, [B]Do swoich właścicieli wróciły[/B], 3 psiaczki :) Max (7998), który trafił z ul. Nowodworskiej; Maja (8008), która trafiła z ul. Gliwickiej; Tina (8017), która trafiła z ul. Bytomskiej. [B]Do nowych domków trafił 5 naszych psich podopiecznych :)[/B] Huso (7285) do domku z ogrodem w Gliwicach; Impel (7624) do mieszkania w Gliwicach; Bari (7937)do mieszkania w Bytomiu; Fenix (7981) do mieszkania w Zabrzu; Albercik (7912) do domku w Otmuchowie. Za Tęczowy Most przeszedł bezimienny pies (8016). Do schroniska nie przyjęliśmy ani jednego kota. [B]Nowe domki znalazły tylko 3 kotki:[/B] Dale (k-1929) do mieszkania w Zabrzu, Fryderyk (k-1918) do mieszkania w Zabrzu, dwa bezimienne kociaki (k-1934 i k-1935) również do mieszkania w Zabrzu :) Do swojego właściciela wróciła kotka k-1934, która trafiła z ul. Bytomskiej. Za Tęczowy Most przeszły dwa kociaki :( Rocky (k-1930) i Bzyczek (k-1932) Bardzo dziękujemy za przywiezione dary: Pani Marioli oraz Panu Michałowi, Pani Lidii, Pani Magdalenie, Pani Juli, Panu Piotrowi przedstawicielowi Zabrzańskiego Przedszkola nr 8 oraz Panu Sławomirowi. [/TD] [/TR] [/TABLE]
-
Dzięki wielkie! Rozmawiałam długo z Przebieczanami. Dinuś jest chudziutki i generalnie dziewczyny parę razy dziennie podchodzą do niego z niepokojem patrząc czy dycha, ale Dinuś dycha! Budzi się na jedzenie, na jakąś atrakcję (Agnieszka wczoraj nie domknęła furtki i nagle wyrósł koło niej Dino, co pół minuty wcześniej wyglądał na totalnego zdechlaka) a chwilę potem był gotowy zwiedzać świat! No i budzi się po 20 i obchodzi gospodarstwo. Jest ulubieńcem Agnieszki. Ale to wiadomo. Upały miały tam takie, że dwa termometry pękły. Rtęć je rozsadziła. No nasz Satyrek niestety nie dał rady i zanął na wieki. Umówiłam się z Agnieszką, że jak będzie już normalna temperatura, to pojadą z Dinem na przegląd do weta w Wieliczce. On w końcu zasobny jest - warto by sprawdzić, czy ta chudość to nie jest jakiś objaw chorobowy czy po prostu starość. Dinuś je normalnie. Niektóre psiaki w te upały prawie nie jedzą, ale Dino akurat wsuwa aż miło. Widziałam, że na koncie mu sporo przybyło. Spróbuję pouzypełniać rozliczenia, ale do końca sierpnia będę to robiła rzadziej, bo siedzę w górach i mam zasięg tylko przez komórę.
-
Bingo/Bronio-odszedł za TM otoczony miłością....
Bjuta replied to caryca26's topic in Już w nowym domu
U Kikou powódź ale psiaki bezpieczne. Wczoraj siedzieli bez prądu i wody, dziś już przywrócono elektrykę i jedna droga jest przejezdna. Oby tam już nie padało przez jakiś czas... -
Mongołek 7 lat temu odebrany właścicielowi, a do dziś boi się ludzi! :(
Bjuta replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Kikou, rano przysłała mi takiego smsa: "Hej!, u nas powódź, mosty i linie wysokiego napięcia pozrywane. Brak komunikacji, prądu, wody, ale u piesków wszystko OK - dajemy radę, nie martwcie się!!!" biedna Kasia, przy tak ogromnym stadzie takie kłopoty... Eh... -
Ukochana Tapinka w Niebie - Fredzio i Kropeczka z nami...
Bjuta replied to Charly's topic in Już w nowym domu
Pięknych wakacji Moniko! Życzę Ci żebyś zapomniała o dogomanii chociaż na te parę tygodni!! -
Super!!! Uważaj proszę na Demona przy wyjściu, bo oni się bardzo nie lubią z czarnym Demonem (tym koło furtki spacerowej) i próbują się gryźć. Demonek będzie szedł powoli, ale będzie bardzo wdzięczny za możliwość zanurzenia się w wodzie! :) A na Mangę trzeba uważać przy zapinaniu smyczy, potem jest dobrze. Mnie pierwszy raz zapięła Sandra, a potem już Manga mnie pamiętała. Zresztą ma obrożę, więc to tylko chwilka jest stresu. To naprawdę fajna sunia! Potem na spacerze już się tuli. Ale byłoby świetnie gdyby się Wam udało! Dla nich to cenne doświadczenie, że inni ludzie tez są OK :) :) :)
-
Kochane, miałam dziś jechać do psitula, niestety auto nie zapaliło... A mój facet 300 km dalej... Jutro już spadam w góry. Bardzo przepraszam - postaram się w sierpniu przyjechać chociaż na dwa dni, żeby wyprowadzić swoje psiaki. Teraz muszę jechać w góry, pomóc rodzicom przetrwać te upały bez wody (skończyła się...) Może ktoś z Was będzie miał czas wyjść z "moimi"? Demonem i Mangą (ona trochę gryzie za pierwszym razem) i Brutusem i Ruto (Ruto nie można dotknąć łapek bo na pewno capnie!). Fistaszek z Obsesją to pewnie sobie uproszę kogoś na spacer? Strasznie mi wstyd, że tak dawno nie byłam i dzisiaj nawaliłam całkiem. Strasznie miałam zajęty ten ostatni czas. Od września powinno być lepiej.
-
Oby go wreszcie ktoś wypatrzył
-
Bingo/Bronio-odszedł za TM otoczony miłością....
Bjuta replied to caryca26's topic in Już w nowym domu
[quote name='kikou']Bronio pozdrawia Ciotki... upały znosimy dzielnie..mieszkamy w takiej starej ocienionej chałupce więc nie jest źle, po prostu w dzien piesie niemal nie chcą wychodzić... polegują w domu po kątach... Nie wiem czy dietka postępuje, waga w domu odmówiła współpracy...a jak byliśmy w gabinecie wet sie doszczepic na wscieklzne to zapomniałam go zważyć.. ale juz troche widać nóżki Bronia i np kiedyś jeśli stanął przy koszyczku od tej strony gdzie jest wyżej to rezygnował, nie mógł tak podnieść nogi, a teraz wdrapuje sie jakoś naawet z tej wyższej strony... ;) ale od kiedy te nózynki lepiej widać to niestety Bronio ma zmiany artretyczne na łapkach - takie zgrubienia na stawach...[/QUOTE] Broniuś kochany... A przychodzi się czasem poprzytulać?