Jump to content
Dogomania

agenciara

Members
  • Posts

    214
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agenciara

  1. rozumiem, bardzo dziękuję :) na razie do sierpnia mam zajęcie bo robimy PT, no ale później ten dylemat "co dalej"... agility zawsze mi się podobało, nie raz Was kiedyś podglądałam przejeżdżając rowerem :cool3: no to zaraz się skontaktuję przez stronę klubową bo mam jeszcze pytanko
  2. a to ona nie jest w więcborgu? [url]http://www.zkwp.bydgoszcz.pl/wystawy/2010-05-29.phtml[/url]
  3. Łukasz sie obija ;P ja bym obstawiała 29 lub 30 maj
  4. hejka a jak to jest z tymi treningami do agility, bo rozumiem że najpierw trzeba się zapisać na kurs 20'sto lekcyjny, a po tym kursie jak by ktoś się dalej chciał w to bawić u Was na placu to jakie są wymagania? :) znaczy się ile się płaci za plac :))) myślę w co by się pobawić z moim onkiem za jakiś czas, w agility czy w obi ;)
  5. no właśnie ja mam głównie niedziele wolne :roll: soboty od 17'stej. może uda się zrobić jakiś mini zlot owczarkarzy i innych psów pracujących do potrenowania w Myślu na jakiejś wolnej polanie, hęę?? :loveu: (jak nie będzie zajęte to różopole) i "widownia" człekokształtna oraz futrzasta też mile widziana :p
  6. jest :cool3: moze 16 maj?? :diabloti: mamy parcie na treningi do pt, bandzior się idealnie sprawdzi jako przeszkadzajka dla mojego grzesznego:angel: pieska, który żadnemu rzadko widywanemu psiakowi nie przepuści i musi się zainteresić przy równaniu :mad: hihiih:oops: nie mam gg , został mi tylko mail :siara:
  7. temat umarł, serwer owczarka zdechł... a Nazgul niedługo będzie łysy bo między spacerami ganiam go ze szczotką z nudów :lol::eviltong:
  8. Z tym problemem udaj się do ZK a nie na forum, opowiedz im wszystko szczerze, a nauczą Cię poprawnych stosunków z suczką...
  9. mam kilka gier, nowych, fabrycznie zapakowanych, oryginalnych, tematyka dla dzieci, mogę przeznaczyć w formie bazarku dla Szarika, tylko nie wiem czy znaleźli by się chetni
  10. a czy man-mat wystawia swoje stoisko handlowe na jakichkolwiek zawodach? od jakiego mniej więcej wieku uczycie zachowywać się psa na szelkach, mam 6mieś owczarka i raczej jeszcze woli brykać w koło mnie z lewej na prawą i włazić mi pod nogi wraz ze swoją ciągnącą sie 10metrową linką :lol: że o polowaniu na przednie koło roweru i wpadanie pod nie nie wspomnę :eviltong: pierwszy nasz raz na rowerze wyglądał tak: 300metrów marszu z polującym na koło psem (próby odwracania uwagi smakami i "równaniem"), ale kiedy wsiadłam na rower nie wytrzymał: jazda po boisku: 10m, stop, 5m, stop, 10m, stop... stop, stop, stop wracamy się do domu bo jeszcze zginie pod kołem mojego roweru :lol: apokalipsa :lol: może jak by zakumał na spacerach, że na szelkach ma jakieś ograniczenie w postaci mnie na drugim końcu, to nauczył by się napierać do przodu i przy późniejszym podwiązaniu go do roweru miałby już czerwoną lampkę "szelki = napieram do przodu, mam gdzieś zajęcie się przednim kołem roweru"? ;>
  11. Kumpel kiedyś własnoręcznie zrobił kapciochy z kolcami i........ nie dojechał do domu na własnym rowerze a PKS'em :lol: kapciochów tyle złapał że chyba raz na zawsze wybił sobie z głowy opony z kolcami :lol: no chyba że kiedyś kupi gotowe. A co do śniegowych wojaży, najlepiej spuścić ciutkę ciśnienia, ja śmigam na cross markach 2,1 i jest ok, aczkolwiek najgorsze są koleiny pod śniegiem i przed nimi to chyba nie ma żadnego ratunku :mad: Ale jak już będę śmigać ze psem, to powrócę do kendy koyot'a trochę pancernie ciężkie ale mam do nich ogromną słabość, nigdy mnie nie zawiodły :cool3:
  12. kasiorek, a ile Twój pies ma miesięcy/lat? Może po prostu źle odebrałaś słowa trenera, może miał jakieś spostrzeżenia, które utwierdziły go w tym, że to będzie dla tego pieska najlepsza metoda?? Wyjaśniłaś mu jakie masz z nim problemy, tudzież zauważył coś i opowiedział co masz z psem za problemy? My też pracujemy bez kolczatki, co prawda to jest szczeniak i raczej bawimy się nauką, ale mamy taką i raz na jakiś czas zakładam mu jako drugą obróżkę żeby się przyzwyczaił do samego noszenia jej... przy jego temperamencie może się kiedyś przydać, ale nie żeby szkolić, a lekko przypomnieć że do psów się nie startuje ;) Nie dowiedziałam się nazwy szkoły, ale sama też bym nie poszła do takiej gdzie bez patrzenia na psa zaleca się kolczatkę...
  13. nie wstawiłam przecinka przed "bo". Od czasu kiedy dogomania zmieniła szatę graficzną nie mogę edytować wiadomości :/ chodziło mi o to, że te zasady są mi coś znajome i jeśli mozesz napisz mi na priv gdzie byłaś.... jeżeli chodzi o te klatki, to nic innego jak buda dla psa, tylko z drzwiczkami ;-) ja w tym nie widzę nic złego...
  14. Odnośnie sikania po za placem treningowym to jest to całkiem ok, pies musi odróżnić, że teraz jest praca, a później luz i jest załatwianie swoich potrzeb. Inaczej, psy załatwiały by się na murawie zawodów a tego chyba nikt by nie chciał, by pies podczas egzaminu narobił by niespodziankę na środku stadionu hehehe. Tą "flaszkę" potraktuj z przymrużeniem oka. Widziałam kiedys odcinek programu, gdzie na torze agility, chart zwiał i gdzieś sobie nasikał olewając przewodnika i wykonanie przeszkody... chciałabyś tak się spalić ze wstydu podczas kiedy liczy się czas, precyzja i setki oczu się na Ciebie patrzy?? ;-))))) Drewniane klatki są po to by psy w nich wypoczywały i się "nie spalały" przed wejściem na plac. Ot, odpoczynek i regeneracja sił. Mój na początku skomlał, miał raptem 2 miesiące, a teraz 5,5miesięczy w przerwach między wejściami na plac sam do niej wchodzi i odpoczywa, śpi :) Ten pierwszy raz to była MASAKRA!!!! ale teraz juz przez to przeszłam i każdy się już przyzwyczaił i ja i pies. Co do kolczatki, sama jestem przeciwko niej,dla szczeniaka i w ogóle później też po co?, aż sobie zdałam sprawę, że mój przykładny ideał 7letniego owczarka niemieckiego, kursował tylko i wyłącznie na kolczatce... i nie było z nim żadnych problemów, był bardzo posłuszny i karny. Kolczatka nie równa się zło, kolczatka=korekta w jakimś kluczowym momencie... przecież nie ugryziesz swojego psa w ucho kiedy on będzie się chciał rzucić na innego, a kolczatką możesz dorosłemu psu zasygnalizować, żeby natychmiast przestał. Przyznaj się gdzie byłaś na priv chociażby bo chyba wiem gdzie byłaś ;)
  15. o raju, ja na widok serc w rzeźniku "mdleję", a co dopiero kurze łapki mam kupować ;) tak, mam problem ze sobą, ze swoim wegetarianizmem hehehe
  16. [quote name='Martens']Surowe kości to niekoniecznie zaraz syf w domu... Zamykasz psa np. w łazience, na folii, dajesz kość i potem sprzątasz... Moje jedzą normalnie na posłaniu, co kilka dni wymieniam poszewkę. Moim zdaniem bardziej się brudziło przy gotowanym, kiedy pies potrafił nachrechtać ryżu na pół metra wokół miski :evil_lol: Po kości zwykle wszytsko jest wylizane do czysta. Jeśli chodzi o czyszczenie zębów to powiem z doświadczenia, że żadne pedigree, specjalne karmy antykamieniowe ani kości z prasowanej skóry nie dają takiego efektu co regularnie podawane surowe gnaty.[/QUOTE] a od którego miesiąca można je podawać? Bo zdania są podzielone...
  17. hmmm jeśli nie kości wołowe to jak inaczej można zadbać o te psie kiełki? bo czytam i czytam, że chemia jednak niet... na razie puki mały (5mieś) daję mu raz na ruski rok pedigree tubos, cały czas ma do dyspozycji skórzane kości do obgryzania prasowane, bawimy się też piłeczką Denta Fun (z trixie, ale coś nigdy na miętowo nie pachnęła, sama guma, fuj) moja mama się nie zgadza na kości podawane psu w domu... niestety w naszym bloku co jakiś czas pojawia się plaga mrówek czerwonych (faraonki?), a mieszkamy na IV piętrze... z nieba one nie spadły, a surowe kości mogą je "kusić" :| jak to jest w praktyce z tymi kośćmi, łupią się przy obgryzaniu? wiem, głupie pytania ale nigdy nie miałam z tym do czynienia...
  18. a ja mam takie pytanko :) czy zaprzątać sobie teraz tym głowę jeśli 5mieś. szczeniak: interesuje się i chce upolować przednie koło od roweru? ;> Bo jakiś czas temu podjechał do mnie kumpel przetestować własnoręcznie zrobione oświetlenie i moje niunio zamiast podziwiać iluminacje ;););) to polowało na jego przednie koło jak tylko się ruszyło i był tak podjarany że prawie i piłeczka przestała dla niego istnieć ;) normalnie zrobił mi obciach ;)))) eh za rok o tej porze już będziemy po mału śmigać :)))) pozdrawiam ;)
  19. heheh, tak tak on już trenuje na mojej kurtce skoki do rękawa :eviltong: jest przy tym mało powiedziane delikatny...... a ile radochy ma!!! W przyszłym roku będzie miał okazję kogo innego pomemlać :evil_lol: a do tego czasu, mam nadzieję że znęcanie się nade mną ;) mu się znudzi bo coraz większą paszczę ma hehehe ;) pozdrawiamy :)
  20. Oj jest teraz pociecha z dwóch On'ków, jak nie jeden to drugi coś wymyśli ;)
  21. hahah przekopał ogródek i nic nie zostawił Oggiemu na później?? :lol::evil_lol:
  22. Zawsze można z ciekawości sprawdzić co drzemie w Bossie na własnej skórze, a przy okazji spróbować nowy sport ;) Co do oddawania piłeczki, to może go przekabacić, piłeczka, za kawałek mięcha? :diabloti: Mnie już tu pozarażali... dotąd jeździłam nałogowo na rowerze... (co jedno i drugie kieeeedyś się nie wykluczy :loveu:) nie mogę się doczekać kiedy zacznę chodzić na szkolenie :evil_lol: Ot, odskocznia od wszystkiego. Nazwę tematu Bossika można już zmienić :multi:
  23. fantastyczna wiadomość :multi: Jesteście wielkie za to co zrobiłyście dla tego psiaka, wszystkiego dobrego dla Bossa na nowej drodze życia :loveu: ze szczęścia zaraz zacznę sypać ryż w monitor :lol::multi: P. Wlowik, cieszę się, że w Bossie dostrzegł Pan to "coś", sama jestem w nim zadłużona po uszy, niesamowicie temperamenty psiak. Powodzenia!!!
  24. Bossik, wszystko przed Toba, trzymam mocno :thumbs:
  25. no to pora wyprzątnąć pokój, za kilka dni przyjeżdża siła niszczycielska :loveu: od kilku tygodni debatuję nad kennel klatką, jako legowisko. Dużo dobrego na forum się o tym naczytałam, również na blogu raszki, a sąsiad mnie stopuje z tym pomysłem. Chyba jest to sprawa indywidualna... na razie poczekam z kupnem, jeszcze nowa nienadgryziona kanapa posłuży za motywację do pilnowania i kształtowania malucha :evil_lol: a Wy co sądzicie o kennelu-klatce jako legowisko?
×
×
  • Create New...