Jump to content
Dogomania

Ajula

Members
  • Posts

    15637
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ajula

  1. Trzymam kciuki za szczesliwy dom dla Pajdusia :)
  2. przesliczne imię dla ślicznej suni :lol:
  3. na ostatnim filmiku grzeczny jak aniołek :razz:
  4. :crazyeye: biedna biedna malutka :placz: dziwna ta historia
  5. mój ukochany znajdek tez jest Gacusiem :loveu: i tez ma niezbyt sprawną łapkę po operacji stawu, a z oczkiem też ma problemy i będzie miał zabieg chciałabym dorzucić chociaż kilka zł na transport dla Gacusia, poproszę o numer konta i co mam napisać? zaraz zrobię przelew
  6. Taki piesek ma pilnować budowy :roll: niech se ochroniarza zatrudnią :angryy:
  7. jestem w lekkim szoku, ale bez wątpienia najważniejsze jest dobro jamnisi jesli kocha swoją panią i pani może o nią zadbać, to cieszę się, że się odnalazła
  8. [quote name='Neczka']aby w końcu... [CENTER][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img242.imageshack.us/img242/2294/leon14rw3.jpg[/IMG][/URL] [/quote] jaki śliczny :loveu: no niesamowicie śliczny piesek, napatrzeć sie na niego nie mogę :loveu: życzę mu krótkiej drogi do domu :lol: [/CENTER]
  9. :multi: to już coś, cieszymy się i trzymamy kciuki oczywiscie czekamy na dalsze wiesci :)
  10. [quote name='Wisełka']To jej ten jęzorek wystaje bo ząbków przednich nie ma?? :-([/quote] no nie ma :placz: ale to nie szkodzi, prawda? przynajmniej nikogo nie dziabnie :p
  11. skoro już tu jestem, to jeszcze w imieniu swoim i męża chcę podziękować Weronice, która po pierwszym naszym telefonie był gotowa rzucać wszystko i jechać ratować psa :lol: Jej zapał i zaangażowanie są godne podziwu :) to nie jest nasza pierwsza znajda, jednak do tej pory radzilismy sobie sami (odnajdowalismy włascicieli, taki jeden pies po przejsciach został u nas) sytuacja z jamniczką była zbyt poważna i potrzebowalismy pomocy Weronia pomogła :) dziękujemy
  12. ona sama jest strasznie żywiołowa :loveu: byliśmy ją odwiedzić z jednym z naszych psów, bardzo miło go przywitała, ale potem za bardzo nie interesowała się nim, widać było, że ważniejsi są dla niej ludzie myślę, że jak już dojdzie do siebie, to żywiołowy pies nie będzie dla niej problemem tylko na spacerze może być problem, bo może nie utrzymać tempa narzucanego przez drugiego psa
  13. Tak :-( a jednak mimo tego nieszczęscia była radosna, ożywiona, wspinała się po naszych nogach i chciała na ręce :roll: jak się zmęczyła dreptaniem, to kładła się, wyciągała te małe łapki przed siebie, a obok niej leżał balon wypełniony wnętrznościami :-( teraz po operacji to zupełnie inny piesek - widać na zdjęciach czysty brzuszek bez żadych guzów i przepukliny podziwiam lekarzy, którzy się nią zajmowali za tak umiejętne doprowadzenie jamniczki do dobrego stanu, za pracę jaką włożyli, za okazane serce - wielkie słowa uznania dla dr Starczewskiego i jego ekipy
  14. Oczywiscie, ma założoną kartę w lecznicy, a w niej wszystko opisane, mamy też zdjęcia
  15. [quote name='Neris']Ta szczotka ma przede wszystkim tatuaż ze swojej hodowli i to do nich się powinno najpierw zwrócić. Nie chcę być złym prorokiem - ale jakby mojego psa, który by mi zginął, ktoś bez próby odnalezienia właściciela wziął sobie i wysterylizował to chyba nie wahałabym się przed zrobieniem poważnej afery. Pies został znaleziony i nawet jak nam się to nie podoba - o ile istnieje prawna możliwość znalezienia własciciela tak należy postąpić.[/quote] pozwolę sobie wtrącić sie do dyskusji :) to mój mąż znalazł tego jamniczkę nie zabrał jej bynajmniej z ulicy, bo się zakochał od pierwszego spojrzenia zabrał ją dlatego, że suczka błąkała się między trąbiącymi samochodami ciągnąc za sobą worek ze wszystkimi swoimi wnętrznościami - i nikt, ale to nikt się tą suczką nie interesował - więc się zatrzymał i zgarnął ja z tej ulicy całą akcję obserwowała pani z dziećmi, ktora mieszka w bloku, przy ktorym błąkała sie jamnisia, powiedziala, że psa nie zna i nie wie czyj jest zawiózł psa do lekarza, bo trzeba było udzielić mu pomocy oprocz wspomnianej przepukliny suczka miała przy sutku guz wielkości jajka, brak przednich zębów, inne zrujnowane, zapalenie dziąseł, zapalenie uszu i była chuda została w klinice, a my trzy dni poswięciliśmy na szukanie wlascicieli, dzwoniliśmy do schroniska, przepatrzyłam wszystkie fora w internecie - nikt nie szukał takiej jamniczki :roll: w końcu odbyła się operacja, skoro i tak jamniczka była w narkozie i miała otwarty brzuch, to przy okazji wykonano sterylizację - dla jej zdrowia - przypominam o ogromnym guzie sutka przestałam wierzyć, że się zgubiła lekarz powiedział, że ten worek z flakami musiała ciągnąć za sobą już koło roku :angryy: jamniczka ma krótkie nogi, więc ciągnęła to po ziemi - widziałam i nóż mi się w kieszeni otwierał jej wlasciciel, który dopuscil do tego, żeby malutka suczka przez tak długi czas tak cierpiała zasługuje na karę :angryy: i proszę mnie nie rozśmieszać groźbami afery, bo sterylizacja odbyła sie bez zgody własciciela - z ogromną ochotą bym tego drania znalazła, żeby go oskarżyć o znęcanie się nad psem! :snipersm:
×
×
  • Create New...