Jump to content
Dogomania

Benita

Members
  • Content Count

    153
  • Joined

  • Last visited

About Benita

  • Rank
    Advanced Member
  • Birthday 07/27/1969

Contact Methods

  • Website URL
    http://www.borderterrier.pl
  • Skype
    benitamalicka

Converted

  • Biography
    Hodowca Border Terrierów
  • Location
    Warszawa
  • Interests
    psychologia,muzyka, zwierzęta
  • Occupation
    sekretarka

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. posiadam do sprzedania wetoryl a 10mg  1opx30tabletek z data do konca lutego 1 op za 60zł,oraz wetoryl a10mg 2opx30 tabletek po 90zl,posiadam fakture ,leki zakupiomo w anglii po cenie aktualnej funta ,sprzedaje ,bo moj pies jest teraz na 30mg.prosze o pilny kontakt 602-443-773 czy jest potzebny?

  2. [quote name='wojtuś']Myślę, że nie, nie byłem na wizycie, ale raczej jestem na nie.[/QUOTE] Bardzo sie ciesze, że jednak żaden piesek tam nie trafi. A gorzej jakby był to piesek terierkowy albo beagelkowy itp. Ja nie twierdzę, że ta Pani jest nieodpowiedzia jednak styl zycia jest bardzo wazny w takich decyzjach. Nie chodzi o to, że ja chcę miec pieska ale równiez co ja moge zaoferować temu psu. Pozdrawiam :)
  3. [quote name='Akteon']Nie bez powodu? To co konkretnie w takim razie tam było nie tak? Facet ma zagrodę dziczą do szkolenia psów myśliwskich. Takich zagród w Polsce jest conajmniej kilkanaście. Dzik żyje sobie w najlepsze i od czasu do czasu się z psami w ganianego bawi. Facet ma takie hobby - znaczy nie zarabia na tym, tylko pomaga chętnym wyszkolić swe psy. Dzika na bank nie da skrzywdzić bo nie ma w tym żadnego interesu. Trochę by go drogo wychodziło dla każdego psa nowego dzika. W Piotrkowie Trybunalskim dzik który żyje sobie w tym samym celu, ma już za sobą 9 lat życia. W lesie by nigdy tyle nie dożył.[/QUOTE] Masz racje. Chociaż dla niektórych i tak jest to barbarzyństwo. Ja to potrafie zrozumieć. Jednak moje argumenty trafiły " jak groch o scienę".
  4. [quote name='Klaudus__'][I]Mylisz pojęcia - nie bez powodu była tam interwencja - zresztą... I tak nie zrozumiesz... :) Więc pocić się tu nie będę ;) Nitencja - wiem do czego stworzone są te psy. Zresztą Gutek mnie pogryzł - więc wiem,że zamorzyć potrafi... [/I][/QUOTE] Odnoszę wrażenie, że to Ty mylisz pojęcia ( bez obrazy) i wysyłasz sprzeczne informacje. Po pierwsze nie powinnaś łączyć zdarzenia "zagrody" ze znalezionym psem , który jest własnością tego Pana. Po drugie : jeśli na początku wątku reklamujecie psiaka jako kochanego, do miziania i szukacie mu domku a na końcu okazuje się , że pies Cię ugryzł - to coś jest nie tak. Wychodzi na to, że nie jesteś do końca uczciwa wobec "domku adopcyjnego". Nie zamierzam dalej rozdmuchiwac tej kwestii. Pies się znalazł, trafił do właściciela. Nie jest bity, głodny czy chory. Każdy ma prawo decydować czy chce psa mieć w kojcu czy w łóżku. Oczywiście jesli zachodza jakieś podejrzenia o złe traktowanie zwierząt mamy do pomocy Policję , Straż dla Zwierzat czy TOZ.
  5. dziewczyny ja tez mam Borderki ale w związku z tym, że byłam kilka dni poza Polską info dotarło do mnie o Waszym Gutku w Anglii. Znam osobiście hodowce. Nie jest to najmłodszy Pan i nie mozna od niego tez wymagac " otrzaskania z internetem". Kazdy znas jest inny. Ja szukałam swojej Borderki około roku i miała ogłoszenia, propgram w TV regionalnej Warszawskiej, cotygodniowe wizyty w schroniskach i sztab ludzi, którzy mi pomagali nawet tu z Dogomanii. Niestety nie znalazłam jej. Takie sa Borderki. daja sobie rade w zyciu własnie tak jak ten psiak mordujac kury. Jednak pierwsza podstawowa sprawa to sprawdzenie tatuazu lub microchipa. A ten psiak jest wytatuaowany. Od lipca zeszłego roku nie ma obowiązku tatuowania w ZKWP , mozna robic microchipy i tu bedzie troszke ciężej dla osób, które nie maja dojścia do czytników. jednak Straż Miejska czy weterynarze musze miec czytniki. Kazdy oddział ZKWP tez powinien miec. Psy u tego Pana sa uzytkowe ,zadbane, wystawiane na wystawach. Takze myslę, że trzymanie w kojcu nie jest najgorsze choc moje Bordery mieszkaja ze mna w domu. W hodowlach uzytkowych , gdzie tych psów do pracy ma sie kilka lub kilkanascie czesto trzyma sie je w kojcach. To nie znaczy, że one tam siedzą całe swoje zycie. Świetnie , że sie tak szybko udało malucha oddac do domku. Bo tam już jest. Wczoraj rozmawiałam z włascicielem. Pozdrawiam Wszystkich !
  6. Nie mam zadnych informacji. Gdyby zyła to bym ja znalazła, gdziekolwiek by w Polsce była. Tak mi sie wydaje. Rok szukania po schroniskach, ogłoszenia. Nawet w TV Warszawa było o niej. Nic cisza. Myslę,że jest za Teczowym Mostem i wypatruje mnie. Kiedys sie spotkamy. Mam w domu Dolinki wnusię, która mi ja tak bardzo przypomina. Tez jest taka mała i kochana. Pozostała mi przynajmniej namiastka Dolinki. Dziekuje Wam Wszystkim za zainteresowanie i dobre rady.
  7. [quote name='GPooLCLD']napisałam do znajomej z Czech , odpisała mi że mają tatuaże 3cyfrowe ?[/QUOTE] Moje psy urodziły się w 2000 r. , 2002 i 2004 i wszystkie maja 5 cyfrowy tatuaż. Coś mi tu nie gra w zeznaniach tej hodowczyni z Czech chyba, że cos sie zmieniło po roku 2004:-o
  8. Niestety nie i myślę, że nie bedzie. Minęło ponad pół roku od jej zaginiecia. Mam nadzie, że spotkamy sie kiedys tam.... u Pana Boga. Dziekuje Wszystkim za słowa wsparcia i otuchy ale niestety tym razem sie nie udało.
  9. ja wiem, że jest wiecej nieszczęść niz te zmiany domów, ale tak samo jest z dzieciaczkami przy rozwodach i walce rodziców. Przeciez to ich dzieci a jednak nie byłabym z tym, iż uszkodzenia cielestne sa czyms ważniejszym niż psychiczne. Ponadto zawsze mi sie wydawało,iz pies znaleziony powinien zostać przekazany poprzedniemu właścicielowi a chyba sprawa Norki i p. Ali jest znana p. G. Sorry ale do końca nie rozumiem tego całego zamieszania. Ludzie maja jezyki i chyba kontakty pomiedzy nami powinny opierac sie na komunikacji. Nie chce nikogo oskarzac i obwiniac ale dla mnie ta sytuacja jest dziwna.
  10. Powiem Wam tak !!!! To wszystko masło maslane. cała ta historia to takie na siłę upychanie psa ze szczeniakiem, gdzie sie da. Tak mi to wyglada. czy Ci ludzie np. p. G ( jak to okreslacie) nie mógłby jakos bardziej konsekwentnie porozmawiac z ludźmi. Mam jednak taka nadzieję, że jesli ta rodzina jest naprawde wspaniała to będa chcieli zatrzymac Norke i jej szczeniaka. Sorry ale ludzie sie przywiazuja do psiaków ( cały czas jednak wierze w dobro i wrazliwośc ludzkiego serca pomimo tych okropnosci które mozna przeczytac na Dogow kwesti traktowania psiaków). Jednak dla mnie takie zawieszenie i niepewnośc w kwestii Norki to strata czasu bo nic nie wiadomo. Gdyby było wiadomo, że musi odejsc z tej rodziny to bysmy szukały jej juz domku.
  11. [quote name='agnethka']nie trać nadziei - na pewno się znajdzie![/quote] Chyba już nie... Może kiedys dowiem sie co sie z nia stało albo do końca moich dni bedzie to dla mnie tajemnica. Jednak zawsze bedzie w moim sercu. :-(:-( Tak bardzo ja kocham. To była taka moja pchełka. Nie posłuszna, zawsze chodziła własnymi drogami - indywidualistka. Jednak w domu nie odstepowała mnie na krok. W kuchni jak cos robiłam to lezała mi na stopach, szła ze mna do łazienki, wszedzie. Któregos razu byłam w wannie a ona czatowała pod drzwiami. Mój maz sie zlitował i ja wpuscił do środka. Była tak szczesliwa i uradowana że mnie zobaczyła, że wskoczyła do mnie do wanny. Oczywiscie nie zdawała sobie sprawy, że wanna jest pełna wody i pianki. Co to był za szok !!!!
  12. No niestety nie. Nie mam juz sił.... Wczoraj moja córeczka wycieła swoje zdjecie z ramki i wydrukowała zdjecie Dolinki, które włozyła do tej rameczki. zawołała mnie i dała mi te zdjecie jako prezent. Obie płakałaysmy. Kazała postawić na szafce przy łóżku, a ja nie moge na to zdjecie patrzeć, bo cały czas rycze jak bóbr.:-(
  13. Benita

    CAC Mariampol /Litwa 21 VI

    Ja bym równiez chetnie pojechała ( jest jeszcze czas zgłosić juz ta różnica 5 euro nie robi róznicy) ale równiez bym musiała poszukac wolnego miejsca z Warszawy ( 1 osoba + 1 Border Terrierek mogacy lezec w nogach lub na kolanach):placz:
  14. Dostałam dzis emaila od dziewczyny z Łomianek. Jak najszybciej to sprawdze. Boze oby to była ona. Wieczorami jak wariatka nasłuchuje szczekań psiaków i przysłuchuje sie czy to nie moja malutka:-(
  15. Benita

    CACIB, CAC Lwów 2-3.05.2009 r.

    [quote name='Reni']Źle mnie zrozumiałaś. 3 CAC-e tak, zmienili z jednego. Bo skoro oni u nas tyle muszą zdobyc to teraz my u nich też. Wczoraj tę kwestię mój mąż "rozwijał" z (jak sie sam przedstawił ów pan) prezidentem ichniejszego związku kynologicznego z Kijowa. Za CACIB jest też championat Ukrainy. Sam szef przyjął papiery naszej suczy i przekazał paniom на регистрации. My dostalismy za CACIB championat. Wyślą nam go do domciu wraz ze złożonymi dokumentami. Może warto jednak pokusić sie i wysłać dokumenty; championat (kopie) psa i przyznany CACIB. :p[/quote] Reni ucałuj od nas swojego meża bo przysłuchujac sie rozmowie rzeczywiscie z Prezydentem zwiazku Kynologicznego Ukrainy ( był potem przy nas i z nami rozmawiał zakochał sie w Akitach z naszej hodowli Dan Danilo) równiez podstawiłam dokumenty naszych psiaków, które dostały CAC, CACIB ,BOB i szły w klasie Championów czyli sa juz Championami jednego kraju FCI i [COLOR=red]dostalismy równiez CH.UA. [/COLOR][COLOR=black]Poza tym ukończylismy Intera. Powiedziano nam , że nalezy dołączyć ksero rodowodu, Championatu i potwierdzenie nadania CAC i CACIBA z wystawy we Lwowie. Do tego 300 hrywien. Także mój Borderek skończył Intera i dostało mu sie dodatkowo - CH.UA. Ten prezydent jeszcze nam mówił, że jedzie na rozmowy do Manii w maju by ustalic zasady nadawiania CH. Sa gotowi na wszelkie ustępstwa. [/COLOR]
×