-
Posts
5537 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by haliza
-
Staram się jakoś to ogarnąć :-( ale to takie trudne - gdybym Go nie wzięła wtedy w lipcu ( a mało brakowało i przesunęło by się w czasie) może nie doczekałby przyjazdu do mnie, bardzo pomogła nam wtedy moja przyjaciółka. Dzięki naszej determinacji udało się go zabrać do domu, myślę że dałam mu odrobinę miłości której tak potrzebował......a teraz musiałam się z nim pożegnać .....:-(
-
Wszystkie pieski i inne zwierzątka które odeszły w 2009r
haliza replied to wtatara's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
http://images39.fotosik.pl/227/2c4444ff2bbcfd8fmed.jpg Dzisiejszej nocy odszedł Karo, niestety przegrał bitwę z chorobą, chociaż ja wierzyłam do końca, że jednak może mu się uda.Biegaj malutki myślę,że skończyły się twoje cierpienia:-(:-(:-( -
Niewidomy Stinki odszedł za TM w swoim domku :(
haliza replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzisiaj poszedł do Ciebie Karo, myślę że się nim zaopiekujesz będzie Wam razem raźniej - Cezar, Ty i Karo - bardzo za Wami tęsknię.......:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( -
Ck Wrochem, żywiołowy staruszek bez oczka MA DOM :):):):)
haliza replied to OlaLola's topic in Już w nowym domu
No malutki co tu tak cichutko..... -
Nie chciałabym się wymądrzać,nie jestem wolontariuszką ale wiem że do opieki nad trudnym zwierzątkiem trzeba dojrzeć .Dopiero kiedy człowiek odprowadzi za TM swoje ukochane zwierzątko które zajmuje w jego domu miejsce wspólne z pozostałymi domownikami - to wtedy zrozumie :-(.U ludzi panuje przekonanie, że tylko szczeniak przyzwyczai się do domowników, czasami kiedy mają tego pierwszego przeżywają szok ,że niszczy, że brudzi, że jest nienasycony w zabawie,że tak bardzo absorbuje.....A mogą to mieć za sobą kiedy adoptują psiaka dojrzałego, który jest stateczny, posłuszny, załatwiający swoje potrzeby na zewnątrz....:lol:Mieszkam w niedużym miasteczku, kiedy przywiozłam niewidomego psa wszyscy byli w szoku:crazyeye:(nawet moja rodzina) długo musiałam tłumaczyć, że oboje jesteśmy sobie potrzebni - mnie spokojny, nie wymagający długich spacerów psiak a jemu dom i jego osobisty człowiek :evil_lol:.Często zadawali mi pytanie -a szczeniaków tam nie było, ale kiedy tłumaczyłam swoje rację zaczęło coś do nich docierać.Kiedy Stin odszedł - znalazło się miejsce dla nowego psiaka, było bardzo ciężko podjąć mi taką decyzję, bo wiedziałam że nie jestem w stanie przewidzieć ile będzie ze mną.I znowu szok, znowu staruszek ? - i znowu moje argumenty, ja też nie jestem już szesnastka :evil_lol: chcę świadomie podjąć decyzję i wiedzieć, że będzie ze mną do końca i znajdzie spokojną przystań dla swojego umęczonego ciała Kiedy teraz zachorował powiedziałam że to ostatni psiak którego przygarnę :roll: to jest bardzo ciężkie przeżycie pożegnać takiego przyjaciela, a wiadomo że inne możliwości ma 5- latek a inne 10-15 latek.Dlatego też jestem za tym że na pierwszy plan te troszkę młodsze, dla mniej doświadczonych - a nasze kochane, schorowane staruszki dla [B]koneserów :loveu: bo tylko oni mogą zapewnić spokojną przystań[/B] :multi:
-
Mamy nowe wieści, Karuś został zdiagnozowany - może nie są najlepsze bo Karo ma poważne zmiany w kręgosłupie:-(, ale myślę że uda się mu teraz pomóc.Pierwsza przespana noc od 2 tygodni (chociaż ja nie śpię od 3 bo ciągle zaglądam do Karusia czy oddycha, od wczoraj od 18,30 kiedy wróciliśmy od veta jeszcze nie wstał :p) dostał zastrzyk dożylny i chyba pierwsza noc kiedy nie cierpi.Wstawał kilka razy w nocy, a ostatnią przedreptał prawie całą:-( - myślałam że chce mu się siusiu, ale to ból sprawiał że nawet tego nie mógł zrobić :-( Jak mocno go musiało boleć a ja nie wiedziałam jak mu pomóc - zbiegły się dwie rzeczy na raz i jedna przesłoniła drugą :shake: Myślę że teraz już będzie można poprawić mu komfort życia :lol: bardzo tego pragnę......
-
Nie odzywaliśmy się ostatnio, troszkę było problemów z wejściem na dogo - ale i tak nie mamy dobrych wieści, Karo jest nadal chory a najgorsze w tym wszystkim jest to że nie można go zdiagnozować.W badaniach jest w miarę ok i nie wiadomo dlaczego ma takie objawy.Troszeczkę ucieszyłam się że wczoraj i dzisiaj troszkę zjadł - oby wrócił szybko do zdrowia......
-
Niewidomy Stinki odszedł za TM w swoim domku :(
haliza replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzisiaj minął rok jak zobaczyłam Ciebie w Azylu, dostałam na smyczy kłębek psiego nieszczęścia,chodziliśmy po zagajniku razem Ty - niespokojny,ja przerażona ale z myślą że w niedzielę jedziesz do domu -to już rok od tamtego dnia,czas tak szybko ucieka.....:-( -
Ck Wrochem, żywiołowy staruszek bez oczka MA DOM :):):):)
haliza replied to OlaLola's topic in Już w nowym domu
Piękny maluszek, może ktoś pokocha cię przed zimą...