Jump to content
Dogomania

jin22

Members
  • Posts

    91
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jin22

  1. Pojawil sie jeszcze ktos chetny na Gacie Ja pilnie obserwuje sytuacje Zostala nam jeszcze jedna kociczka bez domku :-( Poza tym mamy dwa królisie baranki ktore tez codziennie musza sie wybiegac wiec dopoki jest rozrabiara kocica musze czekac bo bysmy tu nie wyrobili... Dlatego czekamy...
  2. Ma ktos kontakt z Halcią? Bo chyba juz uciekla z forum...
  3. Halcia: O ktorej bedziesz z powrotem w rzeszowie?
  4. To dobrze :p Bo my oprocz maluchow ktore mamy teraz w domu, dokarmiamy okoliczne dzikuski wiec ciagle jakies kocisko sie kolo domu kreci Pewnie przywyknie...
  5. Dobrze bedzie ;)
  6. Neczka: Sprawdzilas moze jak tam Gacia na kotki reaguje? My jeszcze podejmujemy decyzje, tak zeby nie miec watpliwosci zadnych, a poza tym to nanczymy male kociaki od kotki przybledy i maz chce sie z nimi "uporac" czyli znalezc domki a potem ze spokojna glowa zajac sie psinka. Ja jestem dobrej mysli...
  7. A jak ona sie zachowuje w stosunku do obcych? zli sie czy taka miziasta do wszystkich? To pytanie od meza bo poprzedna psina go nie polubila :shake:
  8. Czekam cierpliwie... A Gaciula wydaje sie być idealną kandydatką pod wieloma wzgledami. Miska: Smialam sie z mezem ze na dogo niezle wywiad dziala :)
  9. [quote name='Miśka84']Neczuś wiadomo coś w sprawie Gatki?[/QUOTE] Tu ewentualna przyszla "mama" Gatki! Probuje sie skontaktowac z Neczka zeby Gaciule troche "obgadać" Wyslalam sms-ka i na razie czekam. wszystkie bym te pierdziochy wziela, slodziaczki są...:loveu:
  10. Myslimy z mezem o adopcji Gaci :p Mam pare pytan wiec jakby ktos udzielil mi informacji bede wdzieczna! Pozdrawiam
  11. Przepiękny pampuszek! Az dziw ze sie o nia nie rozbijaja...
  12. Andzia zycze szybkiego powrotu do zdrowia dla córki!!! Z ta sunią z sochaczewa niestety nie pomoge. Przykro mi. Moja gorsza polowa nie zgadza sie juz na doroslego psa. Cyka sie i tyle. Dyskutowalismy dzis o tych pierdziochach z okolic tarnowa zeby je zabrać ale jak weszlam na watek to sie okazalo ze najprawdopodobniej maja juz domki :multi: U nas w rachube wchodzą tylko mlodziutkie piesiorki! Chyba Gacie z Orzechowcow wezmiemy...
  13. [quote name='ewab']Chyba podjęliście słuszną decyzję - nic na siłę. Jeśli w relacjach z Waszymi facetami był strach, nic dobrego z tego by nie wyszło. To nie ustawiłoby właściwej hierarchii w domu. A tak nawiasem mówiąc, kto jest osobą dominującą w domu. Mam wrażenie, że Ty:cool3:.[/QUOTE] W domu zawsze baby gora :mad: A tak powaznie to chyba nie tyle o czyjąś dominacje tu chodzilo tylko o obycie z psami no i jakas taka swobode w kontakcie z nim. Ja raczkowalam z psami jako dzidziek i cale swoje zycie mialam psiaki. Meza kontakt ograniczyl sie do naszej staruszki Buni ktora byla potulna jak baranek i w sumie jak wieczny szczeniak. Poza tym ja dwa razy opiekowalam sie znajdami, raz wielkim psem, ktore tez okazywaly tylko wdziecznosc, dlatego bylam przekonana ze wszystko sie super ulozy. Poza tym zakochalismy sie w Bubie od pierwszego wejzenia i jak na szpilkach czekalismy na decyzje czy do nas trafi. Nie jestem znawca, ale widzialam ze Buba bardzo tesknila za domkiem w Nowym Saczu, co tez nie bylo bez znaczenia. Takiego ciezkiego wzdychania jeszcze nie slyszalam... Krotko sie znalysmy ale ma miejsce w moim serduchu, i trzymam za nia mocno kciuki. P.S. Ciesze sie, bo udalo mi sie znalezc domek dla drugiego kociaka od naszej kotki przybledy. Jeszcze trzy zostaly, ale jestem dobrej mysli.
  14. Ja bym Bubuli niczego nie odejmowala z powodu naszego "przypadku". Definitywnie jest kochaną psina. Ciagle analizujemy to zdarzenie i ogolnie doszlismy do wniosku ze porwalismy sie z motyka na slonce. Moze troche naiwnie myslelismy ze psiula bedzie sie cieszyc ze ma domek , my bedziemy szczesliwi bo mamy swietna psiule i bedzie ladnie i pieknie. A tu sie jednak okazuje ze to nie takie proste. O tyle bylismy zaskoczeni ze popoludnie kiedy z nia przyjechalismy, wieczor i ranek przebiegaly nadzwyczaj sympatycznie. przez ten czas byla z mezem kilka razy na dlugich spacerach i w sumie doslownie 10 minut przed pierwszym najezeniem sie na niego pol godziny sie razem bawili na spacerze. A potem maz szczerze mowiac to sie jej chyba zaczal bac, a to nie wrozylo juz dobrze. Osobiscie mam odczucie ze to my w jakis sposob zawiedlismy a nie ona. Poprostu czegos nam zabraklo.
  15. Bylam przez dzien "pania" cudownej Buby. Bardzo nam przyko ze tak to wyszlo. Mysle od wczoraj o tym caly czas i musze przyznac ze to nie byla wina Buby, to nam zdecydowanie zabraklo pewnosci siebie w kontakcie z nia. Zle sie z tym czujemy. Do opieki nad piesem takim jak buba trzeba kogos bardziej doswiadczonego. Paradoksalnie najlepiej czula sie w towazystwie corki, bo dziecko jak to dziecko obdazylo ja bezgranicznym zaufaniem. Rozgladamy sie jednak za szczeniakiem ze schroniska. Z maluchem pojdzie nam zdecydowanie lepiej. Kilka slow o Bubie: cudnie pachnie, fajnie chrapie w nocy i ogolnie jest kochanym i przepieknym psem. Na kroliki reagowala zaciekawieniem, kroliki podobnie jak i ona podchodzily i obwachiwaly sie wzajemnie. Pare razy je obszczekala ale tylko wtedy jak urzadzaly sprinty po klatce. Do kotow troche startowala ale latwo po szarpnieciu smycza odchodzila. Smieszna byla sytuacja gdy szczezyla na kocieta zeby a one male gluptaski radosnie wszystkie zaczynaly za nia biec. Nic sobie z tego nie robily. Odnosnie reakcji na innych mezczyzn to tylko na przykladzie mojego taty moge powiedziec ze tez miala awersje. Jak uslyszala jego glos na schodach albo zobaczyla go na balkonie tez dosyc mocno sie zlila. Do sasiadki jednak podeszla bez problemu, obwachala i dala sie od razu poglaskac. Takze nie wiem czy to generalnie na plec brzydsza tak reaguje, czy moze jakby sie trafil ktos z "jajami" to byloby dobrze. Pozdrawiam
×
×
  • Create New...