jin22
Members-
Posts
91 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by jin22
-
:tree1::santagri: [SIZE="5"][COLOR="Red"]Wszystkim życzymy Wesołych Swiąt!!![/COLOR][/SIZE]
-
Absolutnie nie ma za co ;) Dzieki wielkie za te dwa jeszcze :loveu:
-
:lol: I wszystko jasne... Myslalam ze cos ironicznego sie za tym kryje :cool3: No oprocz tego kaszlu prawie bez przerwy, to bardzo duzo spi, dopiero zachecona zaczyna sie ruszac i bawic. Oslabiona to na pewno jest, ale juz ja zadbam o to zeby z dnia na dzien bylo lepiej ;)
-
[COLOR="Navy"]fridaoo; [COLOR="#000080"][COLOR="Black"]dzieki wielkie za wstawienie fotek :multi:[/COLOR][/COLOR][/COLOR] Dziekuje za mile slowa! Nam tez sprawia wiele radosci fakt ze pomoglismy choc jednemu maluszkowi. Milo patrzec jak Bubcia sie otwiera i staje sie radosniejsza. Uchylcie rabka tajemnicy i powiedzcie co znaczy skrot TZ? :eviltong:
-
Dziekujemy Halciu :loveu: Bubcia byla dzisiaj u weta. Ogolnie bardzo zabiedzona, prawie nie ma tluszczyku, takze specjalne karmienie na razie, bardzo kaszle i smarka wiec antybiotyk, preparat na pchelki tez w ruchu. Zabki ma wszystkie mleczne. Poniewaz podczas snu ma takie jakby skurcze lapek i szczeki pani nie wykluczyla nosowki :shake: ale raczej jest zdania ze to tylko przeziebienie. My tam jestesmy dobrej mysli! Co do wzrostu to pani na razie nie okreslila, ale moja znajoma z dogo Andzia69 widziala zdjecia i stwierdzila na wstepie ze bedzie z niej kawal psa ;)
-
Reno; przerobilam zdjecia i puszcze ci jej jeszcze raz, ze juz tak wykorzystam twoja uprzejmosc ;););)
-
Szkoda ze problem ze zdjeciami. Ja je obrabiam w IrfanView, bo w orginale sa ogromniaste.
-
To fakt ze dzieci sa pod tym wzgledem niedoscignione i czesto zazdroszcze. Ganiac jej nie zabraniam, wytlumaczylam tylko ze troszke inaczej ma sie z nia bawic. Najwazniejsze ze efekt jest i wiecej szczypczykow nie bylo. A z tym piskiem to faktycznie dobra rada!
-
No coś tam juz na onecie dzis poczytalam ;) Zuka jest bardzo delikatna w stosunku do zwierzat, ladnie sie opiekuje kroliczkami i kotkiem, tylko ze to wiecej niz wulkan energii i ganiajac ciagle prowokuje psiaka. Ale szczypczyk w tylek pomogl :evil_lol::evil_lol::evil_lol: No i wprowadzilam nagradzanie smakolykiem za dobre zachowanie, za siusiu na polku i nawet juz "siad" dzisiaj cwiczylysmy ;)
-
Mam zdjecia ale nie moge wstawiac zalacznikow :shake: Moge prosc jakiegos maila to moze ktoras cioteczka wrzuci dla mnie?! ;)
-
Zabawki byly kupione zanim pojechalismy do schroniska :lol: , najbardziej jej przypasily kurze lapki Dosc szybko reaguje na stanowcze "nie wolno" wiec mam nadzieje ze z czasem pojmie co wolno a co nie. Oczywiscie oswiecilam tez Zuzke jak nie powinna sie zachowywac w stosunku do psa, zeby nie prowokowac Buby do takich zachowan. Moze polecicie jakas dobra strone o tematyce "wychowywania" psiakow? Sama sie zbytnio na tym nie znam :oops: , a chcialabym uczyc od poczatku niz potem walczyc ze zlymi nawykami. No i jeszcze wielkie brawa dla Buby :klacz: Byla sama prawie 3 godz. i wszystko na swoim miejscu, zero zniszczen :multi:
-
Nic na razie nie bedziemy wiedziec bo pancio dojechal pol godziny po czasie i nikt mu nie otworzyl :shake::shake::shake: Ale mi pancio cisnienie podniosl, rece opadaja...
-
Druga noc za nami :multi: Bubcia juz zalatwia sie na polku, ale bacznie ja obserwujemy i cwicze ubieranie sie na czas zeby zdazyc ja wyprowadzic :lol: W domu tez sie jeszcze skarby zdazaja a ze ma biegunke to.... ;) O 11 jedzie z panem do weta, wiec bedzie cos wiadomo wiecej na temat jej stanu zdrowia. Ogolnie sie pannica rozkreca, smielej wychodzi, zaczyna rozrabiac i podgryzac kapcie, ale tylko pana :eviltong: Jedyna "nieprzyjemna" sprawa to to, ze robi sobie gryzak z Zuzi, szarpie ja za ciuchy i podgryza po tylku, co konczy sie wielkim placzem. Takze trzeba sie bedzie brac za wychowanie :mad:;) Zdjec pare mamy, tylko nie udalo mi sie zasiasc przy kompie spokojnie.
-
Buba spala jak zabita :lol::lol: Ona w ogole bardzo lgnie do nas, caly czas szuka bliskiego kontaktu. Mimo wielu spacerkow nie zalatwila sie jeszcze na polku :shake: Jest bardzo zestresowana jak trzeba wyjsc z domu. Caly czas patrzy w strone drzwi. Takze na razie zbieram kupki i scieram siuski dzielnie. Ale to pewnie kwestia czasu, zeby zrozumiala ze jak sie wychodzi to sie tez wraca. A teraz najlepsze: Na porannym spacerku sasiadka stwierdzila; " No widac ze bedzie piekny, duzy rasowy piesek" :eviltong::eviltong::eviltong: Takze pozostaje tylko jakas rase wymyslic ;););)
-
Buba juz "wyprana", puszysta i pachnaca:loveu: Zajela wlasnie miejsce na kolderce w ksiezniczki w nogach naszej Zuzi ;) Nie mamy serca jej ruszac, tak slodko spia A tak w ogole to Wasza zasluga ze malutka ma domek, tak jak i wiele innych psiakow. Postaram sie jutro wstawic jakies zdjecia!
-
Sorki, moja gorsza polowa sie dorwala do klawiatury... ;) Odrobaczana byla, kazali za 2 tyg powtorzyc. Brzuszek ma wydety, a ogolnie jest chudziutka. Niepokoi mnie troche taki zielonkawy wyciek z noska i "spiochy" tez zielone, i troche jakby kaszle. Do weta pojedziemy w poniedzialek rano to cos bedziemy wiedziec. Kapielke to tak zaraz przed spaniem planujemy i a pewno zadbamy zeby nie zmarzla! Brudniutka jest troche i pachnie okrutnie wiec kapiel obowiazkowa.
-
witam wszystkie dogo-wariatki:crazyeye: zgadza sie ten smutas z mielca znalazl dom i jest bardzo grzeczna i fajna i czeka na prysznic .....a "gorsza polowa" piszecie tylko dlatego ze zazdroscicie mi pieska....i slusznie bo juz go nie oddamy :evil_lol::eviltong: :mad:gorsza polowa:mad:
-
:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: Chcialam wszem i wobec oznajmic ze nasza rodzina powiekszyla sie o nowego czlonka czyli smutniutka mordke z blotnistego Mielca! Nie poszlam na latwizne i zadarlam "szofera" do Mielca :diabloti: Serce mi malo nie peklo jak zobaczylam te psinki po "lokcie" w blocie :-( Dostala imie BUBA :lol: Na razie kupa zamieszania, "szofer" glodny wiec jak pozalatwiam tu wszystko to jeszcze cos napisze!
-
Nie wiem czy z braku czasu sie nie skonczy na rzeszowskim Kundelku... Dzieki Halciu!
-
A ja dalej w domu...:angryy: Gorsza polowa miala byc gotowa na 9 a jeszcze jest w pracy :shake:
-
Musimy zaczepic o rzeszow po drodze wiec wyniesie nas wycieczka ok 120 km w jedna strone. I ta wstretna pogoda... Ale nic to. Damy rade. Mamy dwa krolisie baranki i jezdzimy z nimi do weta do Jedlicza, malzenstwo prowadzi lecznice, pani jest ogolnym a pan specj. chirurg. Z tego co wiem to do sterylki sie czeka tak po pierwszej cieczce. Uwiezcie mi ze po tym co widze na dogo zadnych maluszkow nie bedzie. A poza tym to cieczki sa uciazliwe, nawet ze wzgledow czysto estetycznych, wiem cos o tym bo nasza sunka byla z nami 17 lat i nie byla sterylizowana. Kupa problemow. Juz sie nie moge doczekac jutra :multi: Na pewno sie odezwe! Dzieki! Kochane jestescie! :loveu::loveu: