Jump to content
Dogomania

__Lara

Members
  • Posts

    35214
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by __Lara

  1. Ja to miałam jamnika, nic się nie bał, był z nami na dole gdy zewsząd waliły petardy i nic, stał i się patrzył.... :D
  2. Hmmm... P. Ania mówiła mi o Lusi, wątpię, że zna inną, fundacyjną. Dziewczyny jutro będą w schronie na wolontariacie to się upewnią.
  3. To chyba nie o tą chodzi maciaszku. Mi się wydaje, że o tą co szkoliliśmy. Tym bardziej, że P. Ania mi powiedziała, że ona wróciła do schronu W Wigilię lub 1 dzień świąt, a wpis w komentarzach na stronie fundacji jest z 19.12, więc wcześniej. [url]http://images38.fotosik.pl/223/986a99a132d4de52.jpg[/url]
  4. Lusia wróciła do schronu, w Wigilię albo w 1 dzień świąt...
  5. jusstyno, Straż miała powiadomić Schron, mieli po nie przyjechać. Mój TZ też ich nigdy tam nie widział. Oby to się dobrze skończyło, z Sarą...
  6. Ale jak tak słabo stoi ta adopcja... trzeba by jej ew. nocleg zagwarantować w Katowicach.
  7. MakS, dzięki wielkie!
  8. Właśnie, też się tego boję... 450zł to bardzo dużo na miesiąc, boję się, że w końcu i inne ciotki nie będą wpłacać i co wtedy :( A co by było gdyby Kornelię przywieźć na akcję w SCC? może tam by znalazła dom? Trzeba wszystkiego próbować...
  9. To dobry pomysł co do Emira.
  10. [B]Kinia1984,[/B] dostałam namiary na dom od moniki55, który chce jamnika!! zaraz Ci wysyłam!
  11. A w Wigilię ze skrzyżowania Zamenhoffa i Leśnej schronisko prawdopodobnie zabrało dwa psiaki: dużego benka i mniejszego owczarkowatego psa. Dzwoniliśmy na Straż, bo inaczej nie byliśmy im w stanie pomóc, jeszcze w Wigilię, o 2-3 w nocy. Benek leżał na chodniku i spał, drugi siedział obok niego, potem chodziły, ale ciągle w okolicach tych ulic. Może kojarzysz je jusstyno? że są kogoś? Spytam się go czy kojarzy gościa.
  12. dzięki nika, że wpadłaś ;)
  13. aaaa :D to dobrze, myślałam, że nie jesteś wpisana :) to ok, :)
  14. [QUOTE=jusstyna85;13768890[B]]Laro Ty będziesz może kojarzyła tego człowieka.On mieszka koło zoologicznego,tam gdzieś chyba mieszka Twój narzeczony.A Siedzą sobie w tym lasu koło przedszkola i zawsze piją...[/B] Nie ukradłam psa,ale w jego mnienamaniu tak jest, w mniemaniu sąsiadów też,bo dla nich nie robi wrażenia biegający pies.Tu chodzi o plotki... Chciałam złożyć doniesienie,ale tata zapiera się ,że nie chce nastęonego problemu,to jest stary człowiek. Rozmawiałam z kolegą i powiedział,że przejdzie sie z kolegami do lasku i porozmawia z nim.ja jakby co,to nic nie wiem o tym.Ja myśle,że innymi metodami nie zrobi się nic.[/QUOTE] Tak, mój TZ niedaleko mieszka. Spytam się go czy kojarzy jakichś pijaków z lasu. Chociaż wiem, że w tym lesie to niejedne grupki piją, młodzi też, dlatego TZ zabrania mi tam samej chodzić. Ja czasami też się o niego boję jak idzie tam sam. Koło przedszkola na Zamenhoffa?
  15. No to żeby się zdecydowali.
  16. Sary? ale Pani mi powiedziała, że chce małego pieska, Sara to duży pies. Poza tym Sara jest obecnie niewysterylizowana, nie wiadomo jak zachowa się wobec kota Pani. Blacky jakby co może zawsze wrócić do dt. A też długo szuka domu, w dt jest już z 2 miesiące, a wcześniej w schronisku była 1,5 roku...
  17. Jakie fajne "łobuziaki" :D :D
  18. [quote name='Camara']Kornelia dzień przed Wigilią miała ogłoszenie w Dzienniku Polskim. Z tego co wiem, nikt nie dzwonił... a to nie dość, że najpoczytniejsza gazeta w Krk to jeszcze ogłoszenie w doskonałym czasie :-([/QUOTE] Nawet mnie nie dobijaj Camara..... :( magenka1, a na czyje konto wpłacałaś? moje czy Biafry, fundacyjne? bo na moje nie doszło nic od Ciebie. Dziękuję, że pamiętasz o Korni ;)
  19. Bardzo możliwe, że Blacky będzie mieć domek :) to ten domek od zapki, bardzo fajna Pani, starsza, ale nie staruszka, ma tylko kotka. Szuka otwartego, przyjacielskiego pieska, zdrowego. Nie zależy jej na rasie, ważne żeby był/była wykastrowany/a. Szukam kogoś do wizyty, do przeprowadzenia w Katowicach. Ostatecznie ja pojadę na wizytę.
  20. Ojej.... było aż 3 obserwatorów, musi coś wypalić :(
  21. Słuchajcie, jeśli nikt nie pojedzie to ostatecznie ja pojadę na wizytę, ale mimo wszystko jakby ktoś mógł to bardzo proszę. Dzwoniłam przed chwilą, bardzo miła Pani, będę starała się żeby Blacky się wyadoptowała.
  22. :( szkoda.... [U][B]WAŻNE:[/B][/U] [B]słuchajcie, mam do załatwienia jedną adopcję przekazaną mi przez zapkę:[/B] Cześć Lara, piszę w sprawie tej pani z Ligoty. Kobieta do mnie zadzwoniła w sprawie Diany, ale myslę, że to nie piesek dla starszej pani,( a zresztą teraz ma już zaklepany inny domek) więc powiedziałam że zaproponuję jej innego. Mój wybór padł na : - Blacky - lub Neri: [URL="http://www.dogomania.pl/145399-Suczka-w-typie-sheltie-Jaworzno"]http://www.dogomania.pl/threads/1453...eltie-Jaworzno[/URL] Myslę, że oba psiaki się nadają dla starszej pani. Neri dodatkowo wiemy że lubi koty, a pani na tym też zależało, bo jej wnuczek ma kotka. Wnuk mieszka osobno ale ona często by odwiedzała z psem wnuka. Kobieta szuka bardzo psa do towarzystwa bo czuje się samotna. Jej pies zdechł po 15 latach chyba. Ona jest na rencie. Ona najchętniej wzięłaby takie ze schronu, ale kobiecina nie wie gdzie schron i nie wie jak tam dojechać, nie ma auta. Ja jej powiedziałam, że jest możliwość dowiezienia jej psiaka, jakiegoś naszego tymczasowicza, którego charakter znamy. Bardzo się ucieszyła. Następnego dnia jak do niej zadzwoniłam to spytała się o kota. Córka jej powiedziała że z kotkiem lepiej bo nie trzeba wychodzić. No to ja do Jotki zadzwoniłam z pytaniem o młodego kociaka. Jotka dała mi nr tel. do niejakiej Magdy Lis która ma koty do wydania. tel. 792438262. powiedziała żeby się powołać na nią - Jotkę. Ale ja pani zaczęłam opowiadać o naszych tymczasach i bardzo żal jej sie ich zrobiło. I stwierdziła że ona w takim razie chce i psa i kota... Powiedziałam jej że lepiej będzie jak narazie weźmie jedno zwierzę. Kot moze poczekać.( Nie dzwoniłam więc jeszcze do tej Magdy.) Zgodziła się, a ja zaczęłam dzwonić do właścicielki Neri z wątku Reyes, bo jej sprawa jest bardzo pilna. tel: 32 7510033. Nikt nie odbierał, myślę że może ludzie wyjechali przed świętami. Reyes mówiła, że oni sami by chcieli sprawdzić dom dla Neri i z nią osobiście załatwić sprawę adopcji psiaka. Więc może wystarczyłoby skontaktować ze sobą tych ludzi. Starsza pani non stop wydzwaniała co z tym jej psem - widać że bardzo jej zależy. Powiedziałam żeby wstrzymała się i po świętach obiecałam jej że pociągniemy tą sprawę dalej. No więc myślę że ona bardzo czeka na telefon od nas. Trzeba może zaraz po świętach zadzwonić do tych ludzi od Neri z Jaworzna, jeśli ich nie będzie to myślę, żeby zawitać do tej pani na Ligotę i jeśli będzie OK, to wydać jej Blacky. Bo ona juz długo też nie może znaleźć domu. Lara w związku z tym że ja zaraz po świętach wyjeżdżam a obiecałam pani że zajmiemy się tym, to chciałabym prosić ciebie o przejęcie tej sprawy, bo mnie nie bedzie w Polsce i nie będe dzwonić, ale może uda mi się zajrzeć na dogo. [B] Słuchajcie, ja zaraz zadzwonię do Pani i dowiem się gdzie dokładnie mieszka.[/B] [B]Czy ktoś byłby w stanie zrobić wizytę przedadopcyjną?[/B] nie ukrywam, że w taką pogodę dla mnie jest to utrudnienie, do tego nie jestem jeszcze całkiem zdrowa. Najlepiej jakby ktoś mógł autem podjechać.
  23. Myślę, że trzeba tu więcej ciotek zaprosić. ;) Zaraz cosik porobię ;)
  24. Przepraszam cioteczki, dzwoniła do mnie GoniaP, a ja miałam głos wyłączony, do tego jestem jeszcze "po świąteczna".... ehhh, masakra. Jakby co to już jestem pod tel ;) jusstyna :( a może lepiej jednak zgłosić to na policję??? aby wnioskować o odebranie suni właścicielowi. Z drugiej strony gadać sobie mogą, że ukradłaś psa, ble ble ble, a mają jakieś dowody??? papierowe?
  25. Wpłaciłam dziś kolejną zapłatę za V miesiąc w hotelu: 578,30zł-450zł= 128,30zł Nie mam pomysłu jak jeszcze rozreklamować Korni :( Biafra nie daje znać co tam, czy ktoś dzwoni, pewnie ma multum roboty i jeszcze może nie zawsze net podłączony...
×
×
  • Create New...