Ja nie byłam z Kinderem, ale to szczegół,hehe. Dzięki za zabranie dyplomu :) Aneta, Kasia - równo o godzinę byłyście szybciej na mecie, hehe.
Ja nie powiem jak się dzisiaj czuję, hehe. Leczę bóle :D Ogólnie było bardzo fajnie, przede wszystkim z Wami! Za co dziękuję :) Jedynie trasa momentami mogła nie być tak wymagająca ;) No i jak pomyślę o 15 km to też jestem zdania, że to było więcej.
Ja zabrałam koszulkę do domu - wypiorę ją i wezmę na sobotę.Kindera i Sparkiego odstawiłam w chustach do boksu :P nie dałabym rady ich już zdjąć.
Tak, tak, Sparky gwałcił moje nogi i ręce na trasie, hehe. Ale za to Kinder spał w drodze powrotnej, uwierzycie??? hehe
Słuchajcie, a jak ma sobota w ogóle wyglądac? Kto zna już szczegóły? :razz: Tylko ze Sparkim nie idę, bo nie chce scen gwałtu w centrum Zabrza, hehe.