Ponieważ ucięło nam sporą część ostatnich wypowiedzi, przypominam, że mnie i Anie i moze kilku czytających zszokowała ( mysle, ze to dobre słowo:)) wiadomość od Korasa, jakoby Rutka dała się podporządkować "jakiemuś tam" (słowo celowo uzyte) kundlowi, mało tego nie zeżarła yoreczka i ponoć spaceruje z nim w zgodzie i pokoju. Jako człowiek małej wiary poprosiłam o zdjęcia uwiarygadniające tą niesamowitą historie i tak sobie myślę, ze bardziej w UFO skłonna jestem uwierzyć.. Oczywiście Koras się zgodził na zdjęcia i obiecał lada chwila je wrzucić :))