Tak ogłaszam wszem i wobec, że wróciłam :multi:
Okropnie było bo po 1. nad morzem, a po 2. byłam bez psa.
Stęskniłam się za nim okropnie.. więc wczoraj tak go wyczochrałam, wycałowałam, że ah.. i dziś cały czas za mną chodzi. Maleństwo moje :loveu:
Jeżeli chodzi o fotki mam rozumieć, że chcecie Fiodora? To jeszcze troszkę poczekacie bo musze z nim zrobić porządek :roll: Jest brudny, śmierdzi, poczochrany i zrobiły mu się kołtuny.. także mam teraz z nim roboty :roll:
Ale jak tylko doprowadze go do stanu 'używalności' :diabloti: dam fotki :cool1: