Witam Panie!
Przede wszystkim muszę się trochę wytłumaczyć - to nie jest tak, że myśmy uznali, że Czak padł na zawał i dali sobie spokój - mąż w ciągu kilku minut był u weta, ale oni bez sekcji nie byli w stanie określić powodu zgonu - wykluczyli tylko otrucie, bo żeby tak zadziałało błyskawicznie to musiałby coś zjeść przy nas a to było wykluczone. Nasz zaprzyjaźniony wet - notabene wg. mnie bardzo dobry - stwierdził, że raczej nie był to zawał, tylko jakaś wada układu nerwowego. Zrozumcie, to był szok - jeszcze kilka minut wcześniej merdał ogonkiem a tu nagle pisnął, stracił władzę w łapkach, zesikał się i .... koniec:placz:. Do tej pory nie mogę w to uwierzyć i to ja nie chciałam sekcji - nic by mi to nie dało. Może to złe podejście, nie wiem...
Ale do rzeczy. Wiem, że przy dwójce dzieci to ciężkie zadanie, mieć psa ale myślę, że podołamy. Wydaje mi się, że mała miałaby dobrze u nas, ale oczywiście nie znając specyfiki rasy wierze Paniom, że jest to żywioł:razz:. W każdym razie mimo wszystko nie wycofuje oferty, jednak jeśli uznacie, że Magia będzie miała lepiej w innym domku - ok., zrozumiem i będę szukać dalej innego pieska. Przyznam, że lubie raczej spore psy - co przy małych dzieciach może stanowić problem.;) Pozostawiam temat otwarty - czekam na odpowiedź
Pozdrawiam
Kasia